Podczas wyborów do Parlamentu Europejskiego po raz pierwszy mogliśmy odebrać kartę do głosowania, legitymując się aplikacją mobilną mObywatel. Jednak część wyborców, mimo posiadania elektronicznego dowodu, musiała wyjąć tradycyjny plastik z portfela.
Idea, która przyświecała stworzeniu wirtualnej portmonetki dla dokumentów była prosta - potwierdzenie swojej tożsamości za pomocą telefonu ma zwiększyć wygodę użytkownika i dać mu możliwość skorzystania z dokumentu, jeśli zapomni wziąć ze sobą portfela. Jednak mimo dobrego pomysłu u podstaw, w praktyce cyfryzacja nadal stwarza użytkownikom problemy.
Co można załatwić za pomocą aplikacji mObywatel?
mObywatel to bezpłatna aplikacja wydawana przez polski rząd, dostępna na smartfony (z systemami iOS i Android od wersji 6.0 wzwyż). Dzięki niej zyskujemy dostęp do elektronicznych dokumentów i usług.
Aplikacja mObywatel obejmuje obecnie cztery usługi: mTożsamość (cyfrowe potwierdzenie tożsamości), mLegitymacja szkolna (cyfrowa wersja legitymacji szkolnej), mLegitymacja studencka (cyfrowa wersja legitymacji studenckiej - pilotaż usługi prowadzony na Politechnice Wrocławskiej oraz Uniwersytecie Przyrodniczo-Humanistycznym w Siedlcach), mPojazd (elektroniczny dokument dla kierowców).
mObywatel - usługi inne niż mTożsamość
mLegitymacja szkolna
Cyfrowa wersja legitymacji szkolnej. Jeśli szkoła ma podpisaną umowę z Ministerstwem Cyfryzacji, jej uczeń za pomocą mLegitymacji może potwierdzić, że jest uczniem danej placówki, skorzystać z ulg i zwolnień.
mPojazd zamiast dowodu rejestracyjnego
Właściciele lub współwłaściciele pojazdów mogą skorzystać z opcji mPojazd. W aplikacji znajdą się dane, które są zawarte w dowodzie rejestracyjnym, polisie OC czy w karcie pojazdu. Usługa zawiera informacje o obowiązkowym ubezpieczeniu, ostatnim przeglądzie technicznym, modelu auta, numerze rejestracyjnym, VIN czy roku produkcji pojazdu.
mTożsamość pozwala obywatelom na okazanie swojej tożsamości tam, gdzie nie wymaga się od nas tradycyjnego, plastikowego dowodu osobistego lub papierowego paszportu. Tym samym za jej pomocą powinniśmy bez problemu odebrać przesyłkę z poczty, wylegitymować się w pociągu, zrobić rezerwację w hotelu czy skorzystać z elektronicznego portfela w przychodni.
mTożsamość zawiera następujące dane:
-
imiona, nazwiska, daty urodzenia, numer PESEL,
-
zdjęcia, termin ważności, numer dowodu, informację, kto wydał dokument.
Aplikacja umożliwia też wymienianie się danymi z innymi użytkownikami mObywatela. Warunkiem wymiany danych jest posługiwanie się aplikacjami na smartfonach z tym samym systemem (np. Android – Android). Osoba sprawdzająca dane musi korzystać z aplikacji mWeryfikator. Upoważniona osoba korzystająca z mWeryfikatora zobaczy na swoim smartfonie imię i nazwisko posiadacza mTożsamości.
Warto też pamiętać o tym, że jeśli dowód osobisty jest nieważny, np. zostanie skradziony i go zastrzeżemy, to mTożsamość nam go nie zastąpi.
Nowoczesność potknęła się na progu wyborczym
Wybory do Parlamentu Europejskiego pokazały, że wciąż nie do końca możemy zdać się na cyfryzację. Zapowiedzi były szumne: "Na eurowybory zabierz długopis i smartfon z aplikacją mObywatel" - głosił komunikat resortu cyfryzacji. Komisje wyborcze miały umocowanie prawne do legitymowania głosujących na podstawie mTożsamości.
"Komisja wyborcza zweryfikuje mTożsamość, tak samo jak każdy inny dokument, może również skorzystać z mWeryfikatora. Kierować będzie się również elementami, które potwierdzają wiarygodność wyświetlanych danych, ich bezpieczeństwo i ważność. A więc hologramem (godło Rzeczypospolitej Polskiej w lewym górnym rogu ekranu), datą ostatniej aktualizacji, znakiem wodnym (godłem Rzeczypospolitej Polskiej pod danymi osobowymi), elementem dynamicznym (flagą Rzeczypospolitej Polskiej w lewym dolnym rogu)" - zapowiadało Ministerstwo.
W mediach społecznościowych nie brakowało jednak postów osób, które napotkały na utrudnienia przy posługiwaniu się nowoczesną aplikacją. Pojawiały się sytuację, w których m.in.: elektroniczny dowód osobisty nie zadziałał lub osoby z komisji nie zweryfikowały danych za pomocą Weryfikatora.
Najwyraźniej ministerstwo przewidziało możliwość wystąpienia podobnego scenariusza. Jeszcze przed niedzielnym głosowaniem zalecano, by w razie odmowy potwierdzenia danych osobowych mTożsamością przez lokalną komisję, powołać się na uchwałę PKW nr 70/2019 z dnia 26 kwietnia 2019 (rozdział IV, punkt 38, podpunkt 1). "Ewentualnie poprosić, by komisja skontaktowała się telefonicznie z przedstawicielem Państwowej Komisji Wyborczej i potwierdziła treść uchwały".
Zmiany w prawie pozwalają nam załatwić coraz więcej spraw za pomocą rządowej aplikacji. W tej chwili, jak wynika z informacji podawanych przez Ministerstwo Cyfryzacji, aktywowało ją 239 634 obywateli. Nie wiadomo jednak ile osób skorzystało mTożsamości w ostatnich wyborach, ponieważ komisje nie odnotowywały takich informacji.
































































