REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Afera respiratorowa. Nie żyje handlarz bronią, który sprzedał urządzenia resortowi zdrowia

2022-07-19 11:40
publikacja
2022-07-19 11:40
Dodaj Bankier.pl w Google

Domagamy się szczegółowych informacji o okolicznościach śmierci "handlarza bronią" Andrzeja I., związanego z tzw. aferą respiratorową, a także raportu policji z jego poszukiwań - oświadczyli na wtorkowej konferencji prasowej posłowie KO Dariusz Joński i Michał Szczerba.

Afera respiratorowa. Nie żyje handlarz bronią, który sprzedał urządzenia resortowi zdrowia
Afera respiratorowa. Nie żyje handlarz bronią, który sprzedał urządzenia resortowi zdrowia
fot. Phonlamai Photo / / Shutterstock

Chodzi sprawę zakupu przez Ministerstwo Zdrowia w kwietniu 2020 r. 1 tys. 241 respiratorów. Miała je dostarczyć firma E&K, należąca - według mediów - do handlarza bronią Andrzeja I. Spółka z umowy wywiązała się tylko częściowo - do Polski trafiło jedynie 200 respiratorów. W związku z niedotrzymaniem terminu dostaw sprzętu, który miał trafić do MZ w kwietniu i w maju 2020 r., resort odstąpił od umowy. Na firmę nałożono kary w wysokości 10 proc. wartości niezrealizowanego zamówienia, a za opóźnienie w dostawie w wysokości 0,2 proc. wartości dostawy za każdy dzień zwłoki.

Posłowie KO Dariusz Joński i Michał Szczerba poinformowali na wtorkowej konferencji prasowej, że w poniedziałek otrzymali od Komendanta Głównego Policji pismo, informujące o śmierci w dniu 20 czerwca br. poszukiwanego listem gończym Andrzeja I., związanego z tzw. aferą respiratorową. Posłowie KO w ramach kontroli poselskich zajmowali się sprawą respiratorów od dwóch lat.

"W związku z pismem Komendanta Głównego Policji żądamy pełnej informacji komendanta głównego z poszukiwań handlarza bronią, a także pełnej informacji dotyczącej okoliczności śmierci. Musimy mieć absolutną pewność, że nie mamy do czynienia z bezprecedensową próbą ucieczki od odpowiedzialności" - mówił Joński.

"Ta sprawa nabiera dziś nowego wymiaru. Takie słowa, że ustalono, że zmarł, nie wystarczą w tej sprawie. Przypomnijmy, że mówimy o kontraktach dla spółek Skarbu Państwa na kilkaset milionów złotych" - przekonywał. Dlatego, jak dodał, politycy, którzy podpisywali umowy, "muszą ponieść konsekwencje".

Wakacje na giełdzie

Szczerba dodał, że przebieg wydarzeń związanych z poszukiwaniem Andrzeja I., np. bardzo późne wydanie listu gończego, może rodzić podejrzenia, że celem śledczych były trzy sprawy: żeby go nie znaleźć, żeby go nie przesłuchać i żeby nie postawić mu zarzutów.

"Chcemy dokładnego harmonogramu działań policji po tym, jak prokuratura regionalna w Lublinie 21 marca tego roku wydała list gończy. Co zrobiono przez ten czas do 20 czerwca, kiedy zgłoszono śmierć handlarza bronią w Tiranie" - wymieniał Szczerba.

Portal tvn24.pl podał we wtorek, że prokuratura dysponuje niepotwierdzoną informacją, że nie żyje Andrzej I., właściciel niewielkiej firmy handlującej bronią, który na zlecenie rządu miał w trakcie pandemii dostarczyć respiratory. Ta "niepotwierdzona informacja", pisze tvn24, to akt zgonu wystawiony w stolicy Albanii - Tiranie. Jednak ciało dotąd nie zostało przetransportowane do Polski. Mężczyzna pod koniec 2020 roku wyjechał z kraju. List gończy za nim lubelska prokuratura regionalna wystawiła dopiero kilkanaście miesięcy później, w marcu tego roku - podaje tvn24.

Decyzji o zakupie respiratorów od firmy E&K wielokrotnie bronili politycy Prawa i Sprawiedliwości. Premier Mateusz Morawiecki podkreślał w czerwcu 2020 r., że zapadła ona na początku pandemii Covid-19, kiedy tego typu sprzętu brakowało w wielu krajach. "Wszędzie, na całym świecie, szukaliśmy respiratorów. Kupiliśmy je tam, gdzie można je było kupić i po cenie, po jakiej wtedy można je było kupić" - przekonywał.

Na początku zeszłego roku sprawą zajął się ówczesny wicepremier ds. bezpieczeństwa Jarosław Kaczyński. Pod koniec stycznia zamieścił na stronach KPRM oświadczenie, w którym napisał: "po zapoznaniu się ze sprawą zakupu respiratorów w kwietniu 2020 r., mogę stwierdzić, iż decyzja o skorzystaniu z firmy E&K została podjęta w oparciu o informacje przekazane przez służby specjalne, które nie dostrzegały przeciwwskazań do podjęcia takiej współpracy". (PAP)

autor: Piotr Śmiłowicz

pś/ itm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (26)

dodaj komentarz
gruking
Widać poszedł śladami Kulczyka
drzaraza
Czym się różni dodruk lewej kasy od lewego aktu zgonu - lewy akt zgonu łatwiej wydrukować.
aszkenazyjski
Tym powinien się ktoś zająć na poważnie . Joński , ciekawe czy już dowiedział się kiedy było
Powstanie Warszawskie. Jako poseł SLD będąc rzecznikiem sic! twierdził , ze w 1989r.

Poseł Szczerba, tatuś był naprawdę bardzo dobrym bokserem na pana szkoda klawiatury.

Elity opłacane przez Nas. Wybrani demokratycznie, zwierciadło
Tym powinien się ktoś zająć na poważnie . Joński , ciekawe czy już dowiedział się kiedy było
Powstanie Warszawskie. Jako poseł SLD będąc rzecznikiem sic! twierdził , ze w 1989r.

Poseł Szczerba, tatuś był naprawdę bardzo dobrym bokserem na pana szkoda klawiatury.

Elity opłacane przez Nas. Wybrani demokratycznie, zwierciadło społeczeństwa.
prawda_
Pewnie podpadl sluzbom. Seryjny samobojca powraca?
langdon25
W TVPiS powiedzieli że umarł w San Escobar.

Komu wierzyć ?
krzysiek-b
I cyk, sprawa zamieciona pod dywan. Tak się załatwia sprawy w pisolandi
andregru
I 150 milionów wyparowało z budżetu . A może politycy i urzędnicy podpisujący przelewy powinni oddać dług ?
_xyz
Kiedy i gdzie pogrzeb, bo muszę zamówić przepiękną i dużą wiązankę jako dowód wdzięczności dla Andrzeja za na$zą owocną współpracę?
Janusz C.

Powiązane: Afera respiratorowa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki