Wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych (potocznie zwany inflacją) był w listopadzie o 0,5% niższy niż rok wcześniej – podał wstępne szacunki Główny Urząd Statystyczny.


Podany dziś przez GUS wynik w ujęciu rocznym jest o 0,2 p.p. wyższy od odnotowanego w październiku. Względem października ceny pozostały bez zmian. Konsensus analityków zakładał odczyt na poziomie -0,4% r/r i 0,1% m/m/
Roczna dynamika inflacji pozostała ujemna 17. miesiąc z rzędu. Według danych GUS deflacja cenowa nad Wisłą utrzymuje się już od lipca 2014. Największy do tej pory spadek cen (-1,6%) odnotowano w lutym 2015 r.
Ostateczne dane GUS opublikuje 15 grudnia o 14.00. Wtedy też poznamy wpływ poszczególnych kategorii na dynamikę całego koszyka CPI. Z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że najmocniej względem ubiegłego roku potaniały paliwa, a także odzież i obuwie.
Oprócz szybkiego szacunku wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych poznaliśmy dziś także finalny odczyt produktu krajowego brutto za III kwartał 2015 r. Wzrost wyniósł 3,5% w ujęciu rocznym.

Jak długo jeszcze?
Według najnowszych prognoz Narodowego Banku Polskiego już niebawem wskaźnik inflacji powinien zacząć wychodzić powyżej zera.
"Myślę, że w grudniu dynamika cen będzie zbliżona do zera, a może nawet inflacja wyjdzie na lekki plus. W ciągu najbliższych miesięcy deflacja przekształci się w widoczną, choć niską, inflację. Realna stopa procentowa obniży się więc o jakieś 1,5 pkt. proc., a może więcej" – powiedział Marek Belka w niedawnym wywiadzie dla „Pulsu Biznesu”.
Wprawdzie 2015 r. przejdzie do historii jako rok deflacji (prognoza na poziomie -0,8%), jednak już najbliższe lata mają przynieść powrót wskaźnika CPI w okolice celu inflacyjnego (1,1% w 2016 r. oraz 1,5% w 2016 r.).






























































