Centrum Informacyjne Rządu poinformowało, że rząd proponuje, aby minimalne wynagrodzenie za pracę w 2012 roku wyniosło 1500 zł. Kwota ta ma zapewnić relację minimalnego wynagrodzenia do prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w wysokości 41,4 proc.
Takie podniesienie płacy minimalnej sygnalizowała wcześniej już minister pracy Jolanta Fedak. "Trwają konsultacje w sprawie założeń do budżetu na 2012 rok. Ministerstwo Pracy wyszło z propozycją do Komisji Trójstronnej, aby podnieść płacę minimalną do 1500 zł" - mówiła w piątek na konferencji prasowej Jolanta Fedak.
Swoją propozycję rząd ma przedstawić Trójstronnej Komisji do spraw Społeczno-Gospodarczych do 15 czerwca 2011 r.
Dodajmy, że związki zawodowe w zeszłym roku postulowały, aby płaca minimalna już od 2011 roku wyniosła 1500 zł – taka kwota jednak ostatecznie nie została przyjęta. Ustalono wówczas, że od 1 stycznia 2011 roku wyniesie ona 1386 zł
Komentuje redaktor Bankier.pl, Łukasz Piechowiak | |
| |
Barbara Sielicka
Bankier.pl
» Lewiatan przeciwny szybkiemu podwyższaniu płacy minimalnej
» Solidarność za ustawowym podniesieniem płacy minimalnej
» Niemcy mają płacę minimalną













Podniesienie płacy minimalnej aż do 1500 złotych nie jest dobrym rozwiązaniem. Przede wszystkim jest to niekorzystne dla ZUS, ponieważ płaca minimalna jest podstawą do obliczenia wielu świadczeń. Biorąc pod uwagę sytuację budżetu państwa, decyzję rządu należy uznać za nic innego jak rozpoczęcie kampanii wyborczej. By to udowodnić, wystarczy sobie przypomnieć zeszłoroczny przebieg prac nad ustaleniem nowej kwoty płacy minimalnej w Komisji Trójstronnej. Wówczas rząd stał raczej po stronie pracodawców - wychodzi na to, że parę miesięcy przed wyborami problemów budżetowych nie ma. 















































