REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

1 mld zł dla dotkniętych powodzią, 2 mld zł na odbudowę. Premier: Już przygotowano środki

2024-09-18 23:01, akt.2024-09-19 09:31
publikacja
2024-09-18 23:01
aktualizacja
2024-09-19 09:31
Dodaj Bankier.pl w Google

Na odbudowę po powodzi trzeba będzie przeznaczyć więcej niż 2 mld zł, które rząd już zabezpieczył w budżecie - powiedział w środę premier Donald Tusk. Zapewnił, że rząd nie zostawi żadnej rodziny poszkodowanej powodzią bez pomocy, bez względu na koszty.

1 mld zł dla dotkniętych powodzią, 2 mld zł na odbudowę. Premier: Już przygotowano środki
1 mld zł dla dotkniętych powodzią, 2 mld zł na odbudowę. Premier: Już przygotowano środki
fot. Wojciech Kozioł / / FORUM

W środę wieczorem w TVP Info szef rządu pytany był m.in. o zarzuty, że Polska nie zareagowała odpowiednio na ostrzeżenie Komisji Europejskiej. Wcześniej tego dnia komisarz UE ds. zarządzania kryzysowego Janez Lenarczicz powiedział, że KE alarmowała kraje członkowskie od 10 września, wykorzystując europejski system ostrzegania przed powodzią działający w ramach systemu satelitarnego Copernicus.

"Jedną z wielu dezinformacji jest to, że nie korzystamy z tej wiedzy Copernicusa" - powiedział premier, dodając, że narodowe instytuty współpracują z ekspertami UE w sposób "wzorowy", a ostrzeżenia KE były analizowane bardzo szczegółowo. "Prognozy były zmienne" - podkreślił.

Szef rządu nawiązał również do krytyki związanej z jego wypowiedzią z 13 września. Powiedział wówczas, że "prognozy nie są przesadnie alarmujące". "Ja dokładnie w tej samej wypowiedzi powiedziałem, że niezależnie od tego, na ile te prognozy nie są przesadnie alarmujące, musimy być zmobilizowani, bo nie ulega wątpliwości, że dojdzie do dramatycznych zdarzeń" - wskazał.

W ocenie Tuska, gdyby nie pełna mobilizacja, to "bylibyśmy dziś w dużo gorszej sytuacji". Przyznał również, że sytuacja w niektórych miejscowościach jest obecnie gorsza niż podczas "powodzi tysiąclecia" w 1997 r., jednak - jak podkreślił - "na wyciąganie wniosków, gdzie postępowano źle w ostatnich latach, przyjdzie jeszcze czas".

Wakacje na giełdzie

Premier oświadczył, że rząd nie zostawi żadnej rodziny poszkodowanej powodzią bez pomocy, bez względu na koszty. "Wiemy, że skala będzie na pewno wielokrotnie większa niż te 2 mld zł, które przygotowaliśmy" - ocenił.

Tłumaczył, że pieniądze będą przesuwane z innych inwestycji na pomoc w odbudowie strat popowodziowych, ponieważ - jego zdaniem - "najważniejsi są ludzie, a nie jakieś nawet bardzo istotne projekty". Jednocześnie zapewnił, że UE pomoże w odbudowie "tego, co jest odpowiedzialnością rządu, samorządu, czyli infrastruktura: mosty, tory kolejowe, drogi, oczyszczalnie ścieków".

"Jestem tego pewien - środków naszych, krajowych, europejskich - wystarczy na odbudowę po powodzi, zarówno tego, co stracili ludzie, tego, co straciły samorządy i infrastruktura" - powiedział.

Premier zapowiedział również ulgi dla poszkodowanych przedsiębiorców. Poinformował, że minister finansów Andrzej Domański już przygotowuje rozwiązania w tej sprawie. "Wszędzie, gdzie to będzie potrzebne, będziemy szukali ulg i odstąpienia od koniecznej płatności, czy to jest ZUS czy podatek" - wskazał.

W rozmowie ze stacją podkreślił, że pozostaje w stałym kontakcie z premierem Czech Petrem Fialą. "Czesi dali swoje śmigłowce, nasze wojsko stara się też monitorować i kontrolować sytuację w związku z sytuacją na tamie w Ostrawie" - powiedział. Dodał, że swoją pomoc zaoferowały również Stany Zjednoczone. "To ma sens, bo oni są na miejscu i od jutra będziemy mieli pomoc" - podkreślił.

Szef rządu podsumował, że obecnie do dyspozycji sztabu kryzysowego jest 16 tys. żołnierzy z różnych stron kraju, którzy muszą dojechać do zalanych miejscowości. "Oni też naprawdę robili wszystko, żeby możliwie szybko sformować się i dojechać w odpowiednie miejsce" - podkreślił.

Tusk był także pytany o wypowiedzi członków PiS, którzy negatywnie oceniają działania rządu w zarządzaniu kryzysem powodziowym, odpowiedział, że "nie chce mówić o polityce" oraz zaapelował do wszystkich polityków, by nie wdawali się w "polityczną bijatykę". "To jest czas solidarności wszystkich z wszystkimi i polityczne pyskówki nikomu nie pomogą" - podsumował.

Tusk ocenił też, że "ci z PiS, którzy dzisiaj krzyczą, że +Tusk zauważył powódź+, oni akurat powinni milczeć, oni mają powód do wstydu".

Domański: Wydatki na pomoc związaną z powodzią będą wyłączone z procedury nadmiernego deficytu

Wydatki na pomoc związaną z powodzią będą wyłączone z procedury nadmiernego deficytu - poinformował minister finansów Andrzej Domański w Polsat News. Dodał, że trudno obecnie oszacować ich skalę.

"Taka pomoc będzie wyłączona z procedury nadmiernego deficytu" - powiedział Domański.

"Na dokładne szacunki musimy jeszcze chwilę poczekać, fala powodziowa wciąż idzie. Trudno dokładnie oszacować z jaką skalą wydatków będziemy mieli do czynienia. Jesteśmy gotowi na tyle, na ile będzie potrzeba. Mamy już w tej chwili zapewnione w budżecie 2 mld zł na pierwszą, szybką pomoc" - dodał.

Jak wskazał Domański, rząd liczy, że Unia Europejska również włączy się w finansowanie pomocy.

"Dzisiaj premier spotyka się z szefową Komisji Europejskiej, liczymy, że Komisja, Unia Europejska również poważnie włączy się w finansowanie tego wysiłku. Oczekujemy środków europejskich, również w ramach programów, które już funkcjonują" - powiedział. (

We wtorek prezes PiS Jarosław Kaczyński podkreślił w oświadczeniu przesłanym PAP, że partia od wielu dni apelowała o "znaczne zwiększenie zaangażowania państwa w pomoc nie tylko po tragedii i powodzi, ale przede wszystkim o działania prewencyjne, po to by uchronić setki tysięcy ludzi przed utratą dobytku lub w niektórych przypadkach nawet życia". Zdaniem Kaczyńskiego apele te były bagatelizowane. (PAP)

andr/ ab/ lui/ pif/ mgw/ sdd/ mow/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
tisipiajpi
1 miliard dla powodzian, 2 miloardy na odbudowe i 3 miliardy na " neo " TVP. Hmmm, mało tego, kto zapłaci za pobyt Pani Ursuli fon den Layer za pobyt w Polsce w tym czasie.
derper
Nie mam problemu z tym, żebyśmy solidarnie złożyli się na odbudowę poszkodowanch klęską żywiołową, ale tym razem pod pewnymi warunkami.

Powodzianie muszą zobowiązać się do przedsięwzięcia środków przeciwko kolejnej utracie dobytku, np. w kolejnych latach sami wybudować i utrzymywać wały, izolować ściany fundamentów domów,
Nie mam problemu z tym, żebyśmy solidarnie złożyli się na odbudowę poszkodowanch klęską żywiołową, ale tym razem pod pewnymi warunkami.

Powodzianie muszą zobowiązać się do przedsięwzięcia środków przeciwko kolejnej utracie dobytku, np. w kolejnych latach sami wybudować i utrzymywać wały, izolować ściany fundamentów domów, płacić składki na budowę gminnych zbiorników retencyjnych i drenaży, mieć obowiązek ubezpieczenia od powodzi.

A jeśli nie, to muszą przenieść się na tereny wystarczająco odległe od terenów zalewowych.

Inaczej co parę lat będzie powtórka z rozrywki i kolejne miliardy z budżetu wydane nie na rozwój, a odbudowę.
inwestor.pl
1 mld zł dla dotkniętych powodzią, 2 mld zł na odbudowę, 5 miliardów dla deweloperów i 5 miliardów dla banków, 6 miliardów dla Pfizera za preparaty, których nie kupiliśmy. Czy widzicie gdzie jest jesteście w hierarchii?
katzpodola
zapomniałeś o 10 mld na bagna na wschodzie kraju
roza_von_tusk
5 mld na szkopski złom wiatrakowy
2 mld na szkopskie używane złomowane elektryki
Niestety trzeba również spłacić niemcom kampanię wyborczą stronnictwa pruskiego w polandii.

Powiązane: Powódź w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki