REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Pomoc powodziowa dla podmiotów powiązanych z działaczką KO. Sprawę bada CBA

2026-08-10 15:07
publikacja
2026-08-10 15:07
Dodaj Bankier.pl w Google

Jeleniogórscy śledczy wszczęli postępowanie w sprawie ewentualnych nieprawidłowości dotyczących wsparcia na usuwanie skutków powodzi. Sprawie przygląda się CBA. Władze Koalicji Obywatelskiej zawiesiły wiceprezes Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego odpowiedzialnej za rozdział pomocy.

Pomoc powodziowa dla podmiotów powiązanych z działaczką KO. Sprawę bada CBA
Pomoc powodziowa dla podmiotów powiązanych z działaczką KO. Sprawę bada CBA
fot. Mariusz Przygoda / / FORUM

Prokuratura bada sprawę

- W związku z informacjami medialnymi Prokuratura Rejonowa w Jeleniej Górze z urzędu wdrożyła dziś czynności sprawdzające w sprawie ewentualnych nieprawidłowości przy udzielaniu wsparcia finansowego na usuwanie skutków powodzi z września 2024 roku w powiecie karkonoskim - poinformowali na platformie X w poniedziałek po południu śledczy z Jeleniej Góry.

To konsekwencja artykułu, który ukazał się w serwisie Wirtualna Polska. Jak poinformował portal, 4,5 mln zł pomocy powodziowej z Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego S.A. (KARR) trafiło do trzech podmiotów z jednej okolicy, mimo że cztery niezależne źródła wykluczają, by ucierpiały one w wyniku powodzi. Pieniądze otrzymały podmioty powiązane z wiceprezeską agencji, działaczką KO.

W poniedziałek rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński podał w serwisie X, że od kwietnia Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzi kontrolę przestrzegania procedur podejmowania i realizacji decyzji dotyczących wsparcia przedsiębiorców poszkodowanych w wyniku powodzi w 2024 r.

Do sprawy tego samego dnia odniosły się władze Koalicji Obywatelskiej.

Wakacje na giełdzie

- Jeśli chodzi o panią wiceprezes, to już jakiś czas temu została zawieszona w partii, czeka ją sprawa w sądzie koleżeńskim, to jest kwestia dni, jak będzie jakiekolwiek rozstrzygnięcie - powiedział w poniedziałek na temat wiceprezeski Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego wiceminister rozwoju i technologii oraz szef dolnośląskich struktur Koalicji Obywatelskiej Michał Jaros.

Dodał, że jego resort wszczął już kontrolę w tej sprawie, która jest niezależna od kontroli CBA. - Sprawdzamy dokumenty w Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, a także, co ważne, oprócz tych dokumentów, to wystąpiliśmy do poszczególnych gmin o informację o zaświadczeniach - podkreślił.

Przypomniał, że oferowana pomoc była możliwa dzięki uzyskaniu zaświadczeń, że dany przedsiębiorca został poszkodowany i tam wystąpiła powódź. Dodał, że nie chce oceniać dofinansowania, które otrzymał mąż prezeski. - Natomiast muszę powiedzieć, że trzeba też w jakimś stopniu się racjonalnie zachowywać. Jeżeli ktoś jest wiceprezesem, to raczej powinien się wstrzymywać z tego typu działaniami. Tym bardziej, że ta pomoc podobno jest wątpliwa - ocenił Jaros i zaznaczył, że ostatecznie rozstrzygnie to kontrola.

Zapowiedział przy tym, że „prymitywne i chciwe zachowania” będą piętnowane nie tylko w jego partii, ale o wszystkim po zakończeniu ministerialnej kontroli będą informowane organy ścigania.

Co ustaliła WP

Z ustaleń Wirtualnej Polski wynika, że w miejscowości Dziwiszów w gminie Jeżów Sudecki wsparcie otrzymały trzy lokalne podmioty. Według serwisu, firma męża wiceprezeski KARR otrzymała maksymalną pożyczkę z funduszu ministerialnego w wysokości 200 tys. zł. Protokół z oględzin, sporządzony dziesięć miesięcy po powodzi, wykazał pęknięte płytki na tarasie, wymyte fugi oraz rysy w tynku na balustradzie balkonu na pierwszym piętrze, przy czym gmina przyznała na piśmie, że nie miała niezależnego dowodu na powstanie tych szkód w wyniku powodzi.

Z kolei spółka sąsiadów działaczki KO otrzymała 3,2 mln zł pomocy. Szkoda miała powstać w sali zabaw dla dzieci, która zdaniem portalu nigdy nie przyjęła ani jednego dziecka i nie ma śladu, by kiedykolwiek została otwarta. W tym samym budynku działał sklep „Społem”, jednak spółdzielnia nie dostała ani złotówki wsparcia. Trzecia dotacja, w wysokości 1,12 mln zł, trafiła do spółki właściciela lokalnej telewizji i wieloletniego kontrahenta samorządów – w tym przypadku Bank Gospodarstwa Krajowego potwierdził brak wymaganej regulaminem deklaracji bezstronności.

Dziennikarze WP zweryfikowali skontrolowane adresy w czterech niezależnych od siebie źródłach: Państwowej Straży Pożarnej, Wodach Polskich, systemie satelitarnym unijnej służby Copernicus EMS oraz w danych firmy ICEYE zweryfikowanych przez Centrum Badań Kosmicznych PAN. Żadne ze źródeł nie odnotowało obecności wody powodziowej pod wskazanymi lokalizacjami. Pytany o ewentualny konflikt interesów prezes KARR – spółki, której 99,99 proc. akcji należy do samorządu województwa dolnośląskiego – skomentował sprawę słowami: „To jest pana opinia”.

Jak napisał w poniedziałek w serwisie X Jacek Dobrzyński, w ramach prowadzonych czynności kontrolnych funkcjonariusze CBA szczegółowo analizują oraz weryfikują wszystkie dokumenty i okoliczności podejmowanych wówczas decyzji. Służby zapowiadają, że w przypadku stwierdzenia podejrzeń popełnienia przestępstwa złożą zawiadomienie do prokuratury. Po pytaniach skierowanych przez dziennikarzy WP zareagowało Ministerstwo Rozwoju i Technologii, które wystąpiło do gmin o pełne wykazy beneficjentów programu pożyczkowego. (PAP)

kak/ kub/ mark/ kcz/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
harrytracz
Zlikwidujcie w końcu to CBA! Tylko węszy i szuka....
kunta_kinte_kontratakuje
prawnuk, mesten, kaczysław - prosimy o komentarz do kolejnych wałów waszej partii? coście tak cicho? uśmiechnijcie się brygada
cxc
A za PiS nie było wałów ważne że organy ścigają takie wały .

Powiązane: Powódź 2024 - wsparcie dla poszkodowanych

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki