Jeszcze w kwietniu usługą „Historia pojazdu” objęte zostaną używane samochody sprowadzane do Polski m.in. z Niemiec i Francji – informuje serwis „Autokult”. To spore ułatwienie dla kupujących auta w komisach, ponieważ z tych dwóch państw trafia do nich 67 proc. sprowadzanych aut. Teraz będą mogli sprawdzić m.in. faktyczny przebieg i historię wypadków oraz czy auto nie było taksówką.
80 proc. kupujących z dostępem do historii auta
Od początku 2018 r. usługą „Historia pojazdu” objęte są auta sprowadzane do Polski z Belgii, Holandii, Włoch, Szwecji, Stanów Zjednoczonych i Kanady. Auta sprowadzane do Polski z tych państw stanowią jednak raptem 20 proc. całego importu. Tym samym większość kupujących w komisach nie miała możliwości poznania szczegółowej historii pojazdu i sprawdzenia m.in., czy auto nie miało w przeszłości poważnego wypadku lub faktycznego stanu licznika.
Przed końcem kwietnia dołączą do nich auta sprowadzane do Polski z Niemiec, Francji, Czech, Słowenii, Litwy, Łotwy, Estonii, Austrii, Szwajcarii, Węgier, Rumunii i Danii, które stanowią ok. 80 proc. importu.
Uszkodzenia, kradzieże i przebieg pod kontrolą
Jak informują przedstawiciele Ministerstwa Cyfryzacji, korzystając z usługi „Historia pojazdu”, będzie można dowiedzieć się przede wszystkim o tym, czy auto nie było kradzione złomowane, jak również o uszkodzeniach, całkowitej szkodzie i faktycznym stanie licznika. Przed zakupem będzie można również sprawdzić, czy samochód był w przeszłości wykorzystywany jako taksówka, czy został kiedykolwiek niedopuszczony do ruchu oraz ewentualnych błędach cyfry kontrolnej w numerze VIN.
Z usługi „Historia pojazdu” udostępnianej w bazie Centralnej Ewidencji Pojazdów można skorzystać poprzez profil zaufany. W połowie lutego baza została poszerzona o dodatkowe informacje. To m.in. dane dotyczące licznika – jego poszczególne odczyty, daty wymiany, ale także informacje o zatrzymaniu dowodu rejestracyjnego, zgłoszeniach kradzieży auta i odnalezienia samochodu, datach dodatkowych badań technicznych i wygaśnięciu polisy OC.






























































