REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dopłaty do „elektryków” ponownie opóźnione

Marcin Kaźmierczak2020-04-16 13:51redaktor Bankier.pl
publikacja
2020-04-16 13:51
Dodaj Bankier.pl w Google

Po raz kolejny oddaliły się dopłaty do aut elektrycznych. Choć pierwotnie pieniądze miały być wypłacane pod koniec 2019 r., a następnie dopłaty obniżono o połowę, dziś w ogóle nie wiadomo, kiedy program ruszy – donosi serwis Autokult.

Na dopłatami do aut elektrycznych od początku ciąży fatum. Według ubiegłorocznych planów, pierwszy nabór na dopłaty do zakupu aut elektrycznych miał ruszyć jeszcze w grudniu 2019 r. Kupujący mieli liczyć na pokrycie przez Fundusz Niskoemisyjnego Transportu 30 proc. ceny. W zależności od wartości wybranego modelu, mogło to być nawet 37,5 tys. zł.

Po kilku dniach okazało się, że posłowie za pięć dwunasta przypomnieli sobie o nieuregulowaniu kwestii podatku dochodowego, którym miałyby zostać obciążone dotacje. Gdyby program dopłat ruszył w pierwotnie zakładanej formie, jego beneficjenci musieliby odprowadzić od nich podatek – od 18 do 32 proc., co z kolei zmniejszyłoby wartość dofinansowania z maksymalnych 37,5 tys. zł do nawet 25,5 tys. zł. Według kolejnych doniesień rząd planował obniżyć maksymalną kwotę dofinansowania do 18 750 zł, ale rozpocząć wypłacanie środków w pierwszym kwartale 2020 r.

Projekt czeka na konsultacje społeczne

Jak informuje serwis Autokult, powołując się na Ireneusza Zyska, sekretarza stanu w Ministerstwie Klimatu, projekt dotyczący obniżki dopłat ma niebawem zostać przekazany do konsultacji społecznych. Kiedy dokładnie to jednak nastąpi, nie wiadomo.

Na brak pewności co do startu programu dopłat narzekają nie tylko potencjalni nabywcy „elektryków”, ale także ich producenci.

Wakacje na giełdzie

– Mamy sporo zawieszonych zamówień, które są uzależnione od przyznania pieniędzy. Oczywiście to stan na początek marca. Nie zdziwimy się, jeśli klienci zaczną rezygnować – mówi przedstawiciel jednego z japońskich koncernów samochodowych, na którego powołuje się serwis Autokult.

Elektromobilność w powijakach

Tymczasem elektromobilność w Polsce kuleje. Pod koniec lutego 2020 r. po polskich drogach jeździło ok. 10,2 tys. samochodów z napędem elektrycznym. Aut w pełni elektrycznych było ok. 5,9 tys. I choć pierwszy kwartał 2020 r. przyniósł dwukrotny wzrost liczby rejestracji tego typu samochodów, liczby bezwzględne na kolana już nie powalają. Od początku roku do końca marca w bazie Centralnej Ewidencji Pojazdów pojawiły się 1162 nowe samochody z napędem elektrycznym. 587 z nich było klasycznymi „elektrykami”. To zaledwie 0,5 proc. rejestracji wszystkich nowych aut w Polsce.

Źródło:
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Redaktor Bankier.pl. Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Tel. 539 672 383.

Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Elektromobilność

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki