REKLAMA
FORUM FINANSÓW

Gibała przed Piątkowską. Jest wynik pierwszej tury wyborów w Krakowie

2026-09-28 06:02, akt.2026-09-28 10:52
publikacja
2026-09-28 06:02
aktualizacja
2026-09-28 10:52
Dodaj Bankier.pl w Google

W pierwszej turze przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa Łukasz Gibała zdobył 36,38 proc. głosów, Monika Piątkowska 29,91 proc. - wynika z danych ze wszystkich obwodów głosowania opublikowanych na stronie Państwowej Komisji Wyborczej. Frekwencja wyniosła 43,50 proc.

Gibała przed Piątkowską. Jest wynik pierwszej tury wyborów w Krakowie
Gibała przed Piątkowską. Jest wynik pierwszej tury wyborów w Krakowie
fot. Jakub Porzycki / / FORUM

Gibała, założyciel stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców, i popierana przez KO i PSL senator Piątkowska zmierzą się w drugiej turze wyborów 11 października. W tę niedzielę na Gibałę zagłosowały 93 042 osoby, a na Piątkowską 76 514 osób.

Trzeci wynik w niedzielnym głosowaniu uzyskał Michał Drewnicki (PiS) z poparciem 17,50 proc. (44 772 głosy), a czwarty Aleksandra Owca (Razem) - 6,91 proc. (17 684 głosy).

Na Darię Gosek-Popiołek (Lewica) głos oddało 4,81 proc. wyborców (12 303 głosy), na Michała Klimka (Konfederacja Korony Polskiej) - 4,11 proc. (10 523 głosy), a na Sławomira Pietrzyka (Socjaldemokracja Polska) - 0,37 proc. (947 głosów).

Przedterminowe wybory w stolicy Małopolski to efekt odwołania w maju w drodze referendum Aleksandra Miszalskiego (Koalicja Obywatelska) z urzędu prezydenta miasta. W ostatnim tygodniu kampanii ze startu zrezygnował inicjator tego referendum Jan Hoffman. Głosy oddane przy jego nazwisku zostały uznane za nieważne. Także na stronie PKW przy jego nazwisku widnieje 0 proc.

Scammingout

Podczas wieczoru wyborczego Łukasz Gibała - po wskazujących na podobny rezultat sondażach - ocenił, że osiągnął „wspaniały wynik», mimo braku wsparcia ze strony jakiejkolwiek partii. - Szczególnie cieszy mnie, że tak wielu mieszkańców naszego miasta nie uległo tej perswazji, nie uwierzyło w obietnice polityków warszawskich. To bardzo ważne, bo samorząd powinien być z dala od wielkiej polityki – podkreślił Gibała.

Dziękując i gratulując wszystkim Krakowianom, którzy wzięli udział w wyborach, zapowiedział, że wraz ze swoimi współpracownikami nie osiada na laurach, bo drugi, decydujący etap „walki o Kraków dla mieszkańców» nastąpi za dwa tygodnie. Jego zdaniem trzeba zrobić wszystko, żeby Kraków należał do mieszkańców, aby – jak wyliczał – przywrócić nadzieję i normalność, posprzątać bałagan, zakończyć partyjniactwo, aby nie było równych i równiejszych, żeby jak najdalej od Krakowa odsunąć niszczącą społeczeństwo i rodziny polaryzację.

Zapowiedział, że w poniedziałek, o godz. 6.45 na Rondzie Mogilskim będzie rozdawał obwarzanki i zachęcał mieszkańców do tego, by 11 października zagłosowali na „Kraków dla mieszkańców».

Monika Piątkowska (KO) na wieczorze wyborczym zapowiedziała dwa tygodnie ciężkiej pracy i walkę o „dobry, spokojny, transparentny, uczciwy Kraków».

- Dzisiaj się cieszymy, a od jutra ruszamy do ciężkiej roboty – powiedziała Piątkowska na wieczorze wyborczym. Zaznaczyła, że nadchodzące dni mogą być trudne także ze względu na hejt towarzyszący kampanii.

- Jesteśmy na to przygotowani. […] Bo to będzie walka o Kraków albo bezpieczny, stabilny, przewidywalny, Kraków, który chce dokonać zmiany w drodze ewolucji spokojnie i transparentnie — albo Kraków, gdzie zapanuje chaos, albo Kraków, gdzie będziemy obserwowali podpalanie miasta, gdzie będziemy mogli obserwować masowe zwolnienia, które są zapowiadane — mówiła Piątkowska.

Wyraziła przekonanie, że z Krakowianami, przy wsparciu rządu i Rady Miasta Krakowa, może zbudować miasto na fundamencie tolerancji, otwartości, współpracy, przewidywalności i transparentności.

W poprzednich wyborach prezydenta Krakowa w 2024 roku w II turze wygrał Aleksander Miszalski (KWW Koalicja Obywatelska), uzyskując 51,04 proc. głosów. Pokonał tym samym startującego z własnego komitetu Łukasza Gibałę, który otrzymał 48,96 proc. Obu kandydatów dzieliły 5 434 głosy. Frekwencja wyniosła wtedy 45,50 proc.

Łukasz Gibała i Monika Piątkowska podziękowali mieszkańcom obwarzankami

Łukasz Gibała i Monika Piątkowska, którzy zmierzą się w II turze wyborów w Krakowie, w poniedziałek w centrum miasta dziękowali mieszkańcom za oddane głosy i rozdawali obwarzanki. Samorządowiec zaapelował o merytoryczną kampanię, a senatorka KO zadeklarowała nowy rozdział w zarządzaniu miastem.

Kandydaci na prezydenta spotkali się z mieszkańcami na rondzie Mogilskim, jednym z głównych węzłów przesiadkowych w centrum Krakowa. Założyciel stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców Łukasz Gibała pojawił się tam przed godz. 7 z pudłem obwarzanków, które rozdawał mieszkańcom.

W rozmowie z dziennikarzami zapowiedział, że 12 najbliższych dni, aż do ciszy wyborczej, poświęci na bezpośrednie spotkania z mieszkańcami, które – jego zdaniem – są najlepszym sposobem na przekonanie ich do oddania głosu. Do swojej kontrkandydatki zaapelował o prowadzenie merytorycznej, pozbawionej hejtu kampanii i zadeklarował, że z jego strony nie będzie żadnych „ataków poniżej pasa».

- Wymieniajmy się na argumenty, spierajmy się, niech wygra lepszy, a nie hejtujmy się wzajemnie – zwrócił się do Moniki Piątkowskiej. Dzień wcześniej podczas wieczoru wyborczego również Piątkowska zwracała uwagę na hejt towarzyszący kampanii.

Senator popierana w lokalnych wyborach przez KO i PSL spotkała się z mieszkańcami na rondzie Mogilskim o godz. 9.30. Podczas briefingu odniosła się do dotychczasowych sondaży, które początkowo dawały jej czwarte miejsce, i wskazała na tendencję wzrostową oraz ostateczny wynik przekraczający wcześniejsze prognozy. Zaznaczyła, że 11 października mieszkańcy będą wybierać nie tylko konkretnego kandydata, ale formułę, w jakiej będzie rozwijało się miasto.

Pytana o politykę Aleksandra Miszalskiego (KO) stwierdziła, że ten etap w historii miasta został zamknięty i zadeklarowała chęć realizowania własnego programu.

- Rozdział Aleksandra Miszalskiego został skutecznie przez mieszkańców naszego miasta zamknięty. Mam swój pomysł na miasto, wypracowany z mieszkańcami naszego miasta. Ten pomysł będę chciała realizować – zapowiedziała. W kwestii stylu sprawowania urzędu odwołała się do ponad 20-letniej prezydentury Jacka Majchrowskiego, wskazując na potrzebę powagi i dostojeństwa w zarządzaniu drugim, co do wielkości miastem w Polsce.

Jednocześnie zapowiedziała, że w przypadku wygranej wyborów, jest gotowa współpracować „z każdym, kto będzie chciał działać na rzecz» miasta. - Jeżeli wszystkim nam zależy, a głęboko wierzę, że tak, na naszym mieście, to powinniśmy ponad podziałami współpracować – dodała.

Przedterminowe wybory w stolicy Małopolski to efekt odwołania w maju w drodze referendum Aleksandra Miszalskiego (Koalicja Obywatelska) z urzędu prezydenta miasta. W ostatnim tygodniu kampanii ze startu zrezygnował inicjator tego referendum Jan Hoffman. Głosy oddane przy jego nazwisku zostały uznane za nieważne.(PAP)

juka/ mro/

rgr/ agzi/

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (16)

dodaj komentarz
pilot_programista
Kandydat bez zaplecza politycznego, który wystarczy że dużą część kampanii zbudował wokół mieszkalnictwa, m.in. likwidacji abnb w mieście. Dla polityków z innych miast i na szczeblu krajowym jest to wyraźny sygnał czego chcą ludzie i na czym można wygrać wybory.
tomitomi
Piątkowski i Gibała , oboje są siebie warci ,,,,,,
kriso135
Krakusy to są jednak specyficzni. Najpierw odwołują cwaniaczka i złodzieja Miszalskiego, a później prawie 30% głosuje na jego partyjną koleżankę
matheous
"Monika Piątkowska 29,91 proc"

żeby ktoś taki dostał prawie 30% to jedno wielkie XD
Mieszkańcy krakowa chyba nie mają szacunku dla samych siebie, bo teraz mają przed sobą 2 opcje i obie złe.
Jak wygra Piątkowską (czyli spadochroniarz z SLD, potem PSLu a teraz KO) to będą mieli to samo co za Miszalskiego tylko
"Monika Piątkowska 29,91 proc"

żeby ktoś taki dostał prawie 30% to jedno wielkie XD
Mieszkańcy krakowa chyba nie mają szacunku dla samych siebie, bo teraz mają przed sobą 2 opcje i obie złe.
Jak wygra Piątkowską (czyli spadochroniarz z SLD, potem PSLu a teraz KO) to będą mieli to samo co za Miszalskiego tylko w ładniejszym opakowaniu, żeby mieszkańcom znowu nie przyszedł do głowy pomysł referendum. A jak wygra Gibała, to Rada MIasta, której nie odwołali poprzednio, będzie stawać na głowie, żeby uprzykrzyć mu rządzenie czyli podobnie jak mamy na linii Prezydent-Rząd
adamtw
Naprawdę to jest jedyny problem? Pan Gibała bardzo pasuje do kolegów z Solidarnej Polski i cwaniactwa. W koncu - wg danych z internetu ma jedynie ponad 200 mln długu wobec tatusia..Więc raczej ten dług nie będzie spłacony z pensji Prezydenta M. Krakowa. Zapewne najpierw trzeba będzie znieść prohibicję, by tato mógł zarobić na handlu Naprawdę to jest jedyny problem? Pan Gibała bardzo pasuje do kolegów z Solidarnej Polski i cwaniactwa. W koncu - wg danych z internetu ma jedynie ponad 200 mln długu wobec tatusia..Więc raczej ten dług nie będzie spłacony z pensji Prezydenta M. Krakowa. Zapewne najpierw trzeba będzie znieść prohibicję, by tato mógł zarobić na handlu alkoholem, a potem pokombinować z zagospodarowaniem przestrzennym, by działki, które (podobno) posiada tato odpowiednio zwróciły długi...
hylobiusnews odpowiada adamtw
Gibała jest związany z PO KO i Ruchem Palikota.
Daleko mu do ziobrystów.
adamtw odpowiada hylobiusnews
Ale biznesowy mental ma godny Ziobrystow:) Nie mowie o pogłądach, one są wtórne... Można być za jak i przeciw SCT jednocześnie, byleby się dostać do stanowiska..
techniki-manipulacji
Hahaha, PISIS tylko umie marnować pieniądze, najpierw referendum, teraz nowe wybory, a koniec końców musicie głosować na KO lub na KO.
hylobiusnews
Ojej...
Skoro jest tak dobrze, to czemu taka niepewność?
hylobiusnews
Następny "czajka" Trzaskowski?
Potem Zdanowska?
Następnie Sutryk?
I Jaśkowiak?
A potem Zdanowska?
Co ich wszystkich łączy, poza miłością do stanowiska i gotówki...
Hmmmm...

Powiązane: Kraków

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki