Praca zdalna, dbałość o zdrowie i ogólny dobrostan pracowników oraz nowe relacje pomiędzy załogą a szefem – to zmiany na rynku pracy, na które wpłynęły pandemia i wojna w Ukrainie. Według osób zarządzających dużymi przedsiębiorstwami przez ostatnie trzy lata bardzo zmieniły się priorytety zarówno pracodawców, jak i ich pracowników.


Podczas tegorocznej konferencji Impact, która odbyła się w Poznaniu, pracodawcy wymienili się swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi dzisiejszego rynku pracy. Z punktu widzenia Agnieszki Kłos-Siddiqui, prezeski Provident Polska SA., pandemia i wojna mają bardzo duże znaczenie dla wszystkich biznesów.
– Na naszą firmę pandemia miała ogromny wpływ, bo działamy na kontaktach z ludźmi – twierdzi Agnieszka Kłos-Siddiqui. – W trakcie jej trwania nie mogliśmy spotykać się z klientami w ich domach. Aspekt ludzki był tu bardzo istotny. Skupiliśmy się wówczas na tym, aby zapewnić dobrostan psychiczny naszych pracowników. Musieliśmy ich przekonać, że będziemy działać dalej i nie stracą pracy. Skupiliśmy się na tym, na co mają wpływ, dlatego zajęliśmy się wolontariatem. Dzięki temu daliśmy naszym pracownikom poczucie sprawczości i na tym mogli się skupić. Ważna okazała się nie tylko praca bieżąca, ale też pokazywanie tego, że jesteśmy razem i działamy razem.
Jak twierdzi prezeska Provident Polska SA, pierwszą kompetencją, która się przydaje w trudnych czasach, jest empatia, czyli wzajemne zrozumienie.
– Bez budowania lojalności pracowników i zrozumienia ich potrzeb trudno zarabiać. Zbudowanie lojalnego zespołu jest absolutnie niezbędne – uważa Agnieszka Kłos-Siddiqui.

Pewna jest tylko niepewność
Według Doroty Maciei, członka Zarządu PZU Życie SA, pandemia i wojna zmieniły bardzo dużo, a jedno, co jest teraz pewne, to wielka niepewność.
– Cały czas nie wiadomo, co się jeszcze wydarzy – uważa Dorota Macieja. – Niepewność sprawia, że przedsiębiorcy stawiają na leasing, bo boją się wielkich inwestycji. Wiele firm w pandemii zniknęło. To również rewolucja na rynku pracy, gdzie pandemia przyspieszyła wiele procesów. Obecnie 44 proc. osób w ogóle nie składa aplikacji do firm, które nie oferują zdalnego wykonywania obowiązków. Praca stała się globalna. Tylko nasze wypracowane relacje mogą prowadzić firmę do sukcesu.
Jak twierdzi Dorota Macieja, wielu przedsiębiorców zmieniło też swój stosunek do pracowników.
– Choć krótkoterminowo to może i dobrze dla firmy, gdy dana osoba pracuje 12 godzin. Jednak długoterminowo to się obraca przeciwko wszystkim – uważa przedstawicielka PZU Życie S.A. – Oczywiście również sytuacja pracodawców nie jest łatwa, bo muszą się zmagać i z inflacją, wzrostem kosztów działalności. Jednak gwarantem sukcesu jest to, aby pracownicy wiedzieli, że idziemy w jedną stronę. Dlatego inwestujemy w sport i pomagamy pracownikom pogodzić pracę z życiem domowym.
Życie ważniejsze niż praca
Według Anny Rulkiewicz, prezeski grupy LUX MED pandemia i wojna w Ukrainie wiele zmieniły w podejściu ludzi do pracy.
– Kiedyś pracodawca testował pracownika, a teraz pracownik testuje pracodawcę, jakie ma on wartości. – uważa Anna Rulkiewicz. – Pandemia i wojna w Ukrainie pokazały, że życie jest ważniejsze niż praca. Teraz mamy świadomość, że życie może skończyć się nagle. Na znaczeniu zyskał work life balance. My musimy zapewnić go pracownikom.
Jak twierdzi pezeska grupy LUX MED, pracując przez wiele miesięcy w zamknięciu, zatraciliśmy wiele rzeczy, jak uśmiech czy mimikę, które budują relacje.
– Dlatego teraz zabieram pracowników na spacery i rozmawiam z nimi o sprawach istotnych. Dzięki temu jest lepsza przestrzeń między nami. Lepiej widać człowieka i jego życie. Można o wiele dokładniej poznać ludzi, ich problemy. Polecam to wszystkim przedsiębiorcom – dodaje Anna Rulkiewicz.
Z traumy można wyciągnąć wnioski
Z kolei według Magdaleny Zmitrowicz, szefowej pionu Bankowości Przedsiębiorstw w Banku Pekao S.A., pandemia nie tylko przyspieszyła transformację technologiczną firm – co najmniej o 5 lat, ale też wpłynęła na zachowanie pracowników, które wahały się od stresu po aktywność związaną z ratowaniem miejsc pracy i wyjście do klientów.
– Położyliśmy ogromny nacisk na pomoc psychologiczną i medyczną, aby czuli się bezpiecznie i wiedzieli, że mają wsparcie – mówi Magdalena Zmitrowicz. – Ten stres cały czas jest. Choć minął covid, to mamy wojnę. Wyciągnęliśmy wnioski i cały czas chcemy iść do przodu. Funkcja celu przynosi tu wyniki. Co nas nie zabije, to nas wzmocni. A z traumy można wyciągnąć wnioski, które nas wzmocnią.
Pracodawcy coraz bardziej ułatwiają życie pracownikom
Jak stwierdzili uczestnicy rozmów o rynku pracy podczas tegorocznej konferencji Impact, od czasu pandemii pracodawcy starają się ułatwić życie swoim pracownikom.
Według Katarzyny Januszkiewicz z SWPS obecnie można zauważyć dwie tendencje w relacji pracownik – pracodawca. Z jednej strony zakładamy, że miejsce pracy ma być przestrzenią, gdzie panują prawie rodzinne relacje. Na drugim biegunie jest narracja bardziej pragmatyczna, która mówi, że praca jest po prostu pracą.
– Covid spowodował, że praca bardzo mocno wkroczyła w nasze życie prywatne, a nasze życie prywatne w pracę – uważa Katarzyna Januszkiewicz. – Przecież pracując w domu, często wykonywaliśmy obowiązki zawodowe w trakcie pełnienia ról prywatnych. Z drugiej strony w pracy rozmawialiśmy o naszych obawach dotyczących życia czy zdrowia najbliższych. To spowodowało, że po pandemii szukamy drugiego oddechu. Potrzebny jest kompromis między trochę naiwną wizją firmy, która jest naszym drugim domem, a wizją firmy aseptycznej, którą traktujemy jako przystanek na drodze kariery. Dziś jesteśmy do tego kompromisu przygotowani. Kluczem będzie tu partnerstwo. Firma powinna stawiać jasne zasady i reguły gry. Dzięki temu pracownicy będą wiedzieli, jak się w tym odnaleźć.
Najlepiej, gdyby praca była hobby
Z kolei według Bartosza Drozdowicza, dyrektor Departamentu Zarządzania Kapitałem Ludzkim w Totalizatorze Sportowym, optymalnie byłoby, gdyby praca była dla pracownika hobby i przynosiła satysfakcję.
– Zaangażowanie jest tu słowem kluczowym – uważa Bartosz Drozdowicz. – Dotyczy to zarówno realizowania swoich zadań, ale też tego, jak na to wpływa pracodawca. Idealnie jest, gdy wartości, które reprezentuje firma są zbieżne z tymi, które ma pracownik. Według badań co trzeci pracownik nowego pokolenia zmienia pracę nie dlatego, że mało zarabia czy ma złego szefa, ale dlatego, że się nudzi. Dlatego obecna sytuacja wymaga przedefiniowania roli lidera.
– Pracownicy teraz oczekują od pracodawcy – poza wynagrodzeniem – przede wszystkim zaangażowania w sprawy pozapłacowe – mówi Bartosz Józefiak, członek zarządu Benefit Systems. – Ewidentnie widać przesunięcie benefitów w stronę aktywności fizycznej, dobra psychicznego. Ogromnie istotny stał się dobrostan pracownika.
Natomiast Artur Białkowski, Dyrektor Zarządzający ds. Usług Biznesowych, członek zarządu Medicover sp. z o.o. uważa, że przedsiębiorcom opłaca się dbanie o pracowników.
– Środki przeznaczone na dobrą opiekę medyczną, wellbeing czy zajęcia sportowe dla załogi firmy to wydatki, które się pracodawcy zwracają. – twierdzi Artur Białkowski. – Obliczyliśmy, że pracodawca, który inwestuje w swoich pracowników, tak naprawdę oszczędza na ich absencji aż 1245 zł rocznie.



























































