REKLAMA

Związkowcy chcą wzrostu minimalnej płacy o 500 zł netto

2021-05-18 10:00
publikacja
2021-05-18 10:00
Związkowcy chcą wzrostu minimalnej płacy o 500 zł netto
Związkowcy chcą wzrostu minimalnej płacy o 500 zł netto
fot. Andrzej Rostek / / Shutterstock

"Nie uda się zbudować silnych, nowoczesnych i konkurencyjnych przedsiębiorstw bez wyższych płac i godnie wynagradzanych pracowników", mówi OPZZ i proponuje, aby nowa najniższa krajowa wyniosła 2562 zł na rękę. 

Zdaniem Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych to osoby najniższej wynagradzane były najbardziej narażone na skutki pandemii, a tarcze antykryzysowe są kierowane bezpośrednio do przedsiębiorców, bez wystarczającej ochrony pracowników. 

Związkowcy podkreślają, że nadal ponad 20 proc. zatrudnionych zarabia mniej niż 2 tys. zł na rękę, co plasuje nas na trzecim miejscu od końca wśród krajów OECD. 

"Obecna sytuacja wskazuje na potrzebę ustabilizowania dochodów gospodarstw domowych z pracy jako ważnego elementu strategii przezwyciężenia obecnego kryzysu Covid-19. Dlatego OPZZ proponuje, aby w 2022 roku płaca minimalna wzrosła o co najmniej 500 zł netto. Można to osiągnąć hybrydowo: poprzez obniżenie klina podatkowego o 250 zł oraz nominalny wzrost minimalnej płacy o tę samą wartość. OPZZ oczekuje, że „Nowy Polski Ład” zapewni pracownikom godną płacę minimalną w wysokości co najmniej 2562 zł netto", mówi Andrzej Radzikowski z OPZZ.

Weronika Szkwarek

Źródło:
Tematy
Sprawdź jak zyskać z Kontem Jakie Chcę

Sprawdź jak zyskać z Kontem Jakie Chcę

Advertisement

Komentarze (23)

dodaj komentarz
valk
Ci sami związkowcy to zwolennicy napływu taniej siły roboczej ze wschodu.
jjmm2u
A niech podnoszą nawet o 10 000 zł tak czy tak inflacja wszystko zweryfikuje na końcu.
siema123
nie ograniczajmy się, zostańmy milionerami
harrytracz
Netto przed zmianami w odliczaniu składki zdrowotnej czy po zmianach?
A tak serio: skończyć dodruk, podnieść stopy i nie zmieniać najniższej krajowej przez kilka lat. To przywróci pieniądzowi wartość. Płaca nie musi rosnąć. Wzrastać ma siła nabywcza wynagrodzenia i koniec.
lipsk
Nie 500 zł proponować (bo inflacja zje) a 10 eu za godzinę tyle powinna wynosić płaca za fizyczną i wyniszczającą pracę. Nie chcę nikogo obrażać ale pracując fizycznie i niszcząc sobie zdrowie za mniej to strata czasu.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
zamknackw
płaca minimalna nie powinna być godna i wygodna, bo nie o to w niej chodzi. Inaczej dojdzie do zrównania jej wartości z wartością płacy średniej, którą by zdobyć trzeba się natrudzić i to sporo. I nie mówię tu o jakichś 5 miesięcznych kursach, tylko o studiach, życiu w innym mieście itp. Wzrost minimalnej pociągnie płaca minimalna nie powinna być godna i wygodna, bo nie o to w niej chodzi. Inaczej dojdzie do zrównania jej wartości z wartością płacy średniej, którą by zdobyć trzeba się natrudzić i to sporo. I nie mówię tu o jakichś 5 miesięcznych kursach, tylko o studiach, życiu w innym mieście itp. Wzrost minimalnej pociągnie za sobą wzrost cen, co odbije się na sile nabywczej, tych którzy konsumują bo mają za co - czyli klasy średniej.
bt5
W Norwegi na ten przykład, od 30 lat rzad usilnie chce się pozbyć z gospodarki niskopłatnych miejsc pracy - gdyż bez sensu sa wynagrodzenia za które pracujacy nie moga się utrzymać. Plan likwidacji tanich miejsc pracy prawie jest zakończony. Sa umowy zwiazkowe gdzie sprzataczki czy budowlani zarabiaja sporo wiecej niz jacyś W Norwegi na ten przykład, od 30 lat rzad usilnie chce się pozbyć z gospodarki niskopłatnych miejsc pracy - gdyż bez sensu sa wynagrodzenia za które pracujacy nie moga się utrzymać. Plan likwidacji tanich miejsc pracy prawie jest zakończony. Sa umowy zwiazkowe gdzie sprzataczki czy budowlani zarabiaja sporo wiecej niz jacyś tam urzednicy. I jakoś gospodarka norweska nie padła. A dzięki wysokim zarobkom nie brak chętnych do mało prestiżowych branż. Zreszta nie brak tez wykształciuchów którzy wola biurko za mniejsze pieniadze.
cykor21
Jestem za: niech podnoszą minimalną, a najtańsze miejsca pracy coraz szybciej będą automatyzowane, patrz, np. kasy samoobsługowe: zamiast 15 pracowników sklepu, te 15 będzie konkurować o te 5 miejsc pracy, które zostały. Ale za to 'na rękę' dla tych 5 wybranych będzie więcej.

jasiek2017
To już się dzieje od kilku lat tyle, że wyborcy PiS tego nie widzą. Oni muszą mieć tu i teraz a że za 5 lat będą kupować mniej za swoje wyższe pensje nie ma dla nich na dzień dzisiejszy znaczenia.

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki