Piątkowy poranek przyniósł wzrost kursu euro do przeszło 4,55 zł. A ponieważ w ostatnich dniach wspólnotowa waluta osłabiła się dolara, to kurs zielonego” zadomowił się powyżej 4,20 zł.


O 10:04 kurs euro kształtował się na poziomie 4,5548 zł i był nieznacznie wyższy niż w czwartek wieczorek. To trzeci dzień osłabienia polskiej waluty, w efekcie czego notowania pary euro-zloty powróciły do stanu z początku tygodnia.
Patrząc w szerszym horyzoncie kurs euro po marcowym skoku porusza się w przedziale 4,50-4,60 zł. Są to poziomy, które przez ostatnie 10 lat były widywane tylko okazjonalnie i zwykle nie utrzymywały się dłużej. Teraz stan słabego złotego wydaje się być zjawiskiem trwałym.
Dolar amerykański był kwotowany po przeszło 4,20 zł. Za franka szwajcarskiego trzeba było zapłacić przeszło 4,32 zł, o prawie grosz więcej niż dzień wcześniej. Funt szterling wyceniany był na ponad 5,21 zł – o dwa grosze wyżej niż w czwartek.
Większa zmienność na rynku walutowym oczekiwana jest po 14:30, gdy na rynek trafi kwietniowy raport z amerykańskiego rynku pracy. Ekonomiści spodziewają się bezprecedensowego spadku zatrudnienia o 20 milionów etatów.

KK


























































