Brak odpowiedzi dotyczących przyszłości Cypru oraz słabe raporty gospodarcze przygniotły euro. Przecena wspólnej waluty nie służy złotemu, który jest w bardzo słabej formie.
Cypr nie jest jedynym zmartwieniem inwestorów. Kolejnym źródłem złych nastrojów inwestorów jest porcja bardzo słabych danych ze strefy euro.
Wstępne odczyty indeksów PMI dla kluczowych krajów pokazały, że wyjście z kryzysu może być trudniejsze, niż sądzono do tej pory. Wskaźniki dla francuskiej gospodarki pokazały, że druga gospodarka unii monetarnej pogrążą się w recesji. Także dane z niemieckiej gospodarki zawiodły, podkopując istotnie wiarę, że kluczowa gospodarka regionu wychodzi z okresu spowolnienia.
Kurs EUR/PLN. Źródło: Bankier.pl

Dane wpłynęły niekorzystnie na postawę euro, które spadało poniżej 1,2880 dolara. Jednak po południu wspólna waluta zaczęła odrabiać straty, rosnąc powyżej 1,2930 dolara.
Słabość euro to zła wiadomość dla złotego, który dzisiaj notuje bardzo nieudaną sesję. Polskiej walucie nie służy ponadto słabość obligacji, których rentowność gościła dzisiaj powyżej 4 proc. Także warszawska giełda wypada nie najlepiej, gdyż indeks WIG20 spadł poniżej 2.400 punktów.
Kurs euro zagościł dzisiaj na poziomie 4,1860 złotego – najwyżej od końca lutego. Dolar kosztował 3,2483 złotego, co było najwyższym poziomem od końca listopada 2012 roku. Za franka należy zapłacić powyżej 3,422 złotego a za funta 4,927 złotego.
PL




























































