Notowania miedzi na giełdzie metali LME w Londynie są blisko najwyższych poziomów w historii. Inwestorzy zastanawiają się, co mogłoby przerwać rajd cen tego metalu - informują maklerzy.


Miedź w dostawach 3-miesięcznych na LME jest wyceniana po 14 781,00 USD za tonę wobec 14 767,50 USD za tonę notowanych na zakończenie poprzedniej sesji.
Na Comex w Nowym Jorku miedź kosztuje 6 8600 USD za funt, w dół o 0,41 proc. Metal zyskał w tym roku na Comex 19,74 proc.
Na giełdzie metali SHF w Szanghaju miedź jest wyceniana po 111 880 juanów za tonę, po zwyżce o 0,67 proc. i po wzroście od początku roku o 14,02 proc.
Inwestorzy zastanawiają się, co mogłoby przerwać rajd cen czerwonego metalu, a analitycy ostrzegają, że utrzymanie tak wysokich poziomów cen miedzi może być trudne, jeśli weźmiemy pod uwagę niestabilność niektórych czynników napędzających wzrost notowań, jak m.in. słaby USD czy entuzjazm związany z popytem na centra danych.

"Obecnie na ceny miedzi wpływają możliwości arbitrażu importowego do USA oraz szybki napływ gotówki, a nie czynniki fundamentalne i popyt konsumentów końcowych" - napisał w rynkowej nocie Bernard Dahdah, analityk Natixis SA.
Dodał, że jest ryzyko wystąpienia bańki spekulacyjnej.
"Podkreślamy ryzyko bańki" - napisał Dahdah.
Ceny miedzi są na dobrej drodze do osiągniecia rekordowego - już 11. tygodniowego wzrostu, co związane jest m.in. z przeniesieniem setek tysięcy ton miedzi do USA - przed ewentualnym wprowadzeniem ceł przez prezydenta Donalda Trumpa - oraz z ograniczeniem z tego powodu dostaw miedzi do innych regionów świata.
Na zakończenie poprzedniej sesji miedź na LME kosztowała 14 767,50 USD za tonę, wyżej o 59 USD.
Od początku 2026 r. cena miedzi na LME wzrosła o 18,87 proc. (PAP Biznes)
aj/ osz/





























































