Czteroosobowa rodzina, w tym dwoje dzieci w wieku 8 i 12 lat, zginęła w izraelskim ataku na Strefę Gazy przeprowadzonym w nocy ze środy na czwartek - poinformowała AFP, powołując się na szpital w Gazie. Do ataku doszło w położonej na północy palestyńskiego terytorium miejscowości Bajt Lahija.


Armia izraelska poproszona o komentarz przez AFP przekazała, że weryfikuje te doniesienia.
W Strefie Gazy od 10 października 2025 r. trwa zawarte pod patronatem USA zawieszenie broni w wojnie Izraela przeciwko Hamasowi. Izraelska operacja trwała ponad dwa lata, zginęło w niej ponad 73,6 tys. Palestyńczyków i 472 izraelskich żołnierzy. Strefa Gazy jest niemal całkowicie zniszczona, panuje w niej kryzys humanitarny, a większość z ok. 2 mln jej mieszkańców nadal mieszka w tymczasowych schronieniach. Wojska izraelskie nadal kontrolują ok. 65 proc. tego terytorium.
Mimo zawarcia rozejmu, obie strony zarzucają sobie jego łamanie. Regularnie dochodzi do izraelskich ataków, wojsko utrzymuje, że są wymierzone w stwarzających zagrożenie bojowników. Władze palestyńskie i media informują, że w tych uderzeniach giną również cywile, w tym kobiety i dzieci.
Od wprowadzenia rozejmu zginęło 1358 Palestyńczyków - informuje ministerstwo zdrowia Strefy Gazy. W atakach zginęło też pięciu izraelskich żołnierzy - dodała agencja AP.

Pod koniec lipca prezydent USA Donald Trump ogłosił przełom w negocjacjach dotyczących kolejnej fazy planu pokojowego, zakładającego rozbrojenie Hamasu i stopniowe wycofanie wojsk izraelskich ze Strefy Gazy. Premier Izraela Benjamin Netanjahu odrzucił jednak propozycję, podkreślając, że wycofanie nastąpi dopiero po złożeniu broni przez Hamas. Z kolei Hamas deklaruje, że rozbroi się dopiero po wstrzymaniu izraelskich ataków i rozpoczęciu wycofywania wojsk ze Strefy Gazy.
Izrael rozpoczął kampanię przeciwko Hamasowi po ataku tego ugrupowania na państwo żydowskie z 7 października 2023 roku, w którym zginęło ok. 1200 osób. (PAP)
adj/ ap/






























































