Koniec roku to trudny okres dla złotego. Za główne światowe waluty trzeba dziś zapłacić najwięcej od wielu miesięcy.


Umocnienie dolara, które wpływa na ogólny obraz światowych rynków finansowych pod koniec 2014 r., wywindowało ok. godziny 11.00 kurs USD/PLN do poziomu 3,475 zł. Po raz ostatni za amerykańską walutę trzeba było zapłacić tyle w lipcu 2012 r. Dla porównania jeszcze w kwietniu, maju i czerwcu zdarzały się momenty, w których dolar kosztował mniej niż 3 zł.
Za euro z kolei trzeba zapłacić dziś 4,264 zł co jest najwyższą ceną od września ubiegłego roku. Tegoroczne minimum kursu europejskiej waluty (4,088 zł) wypadło w pierwszej połowie czerwca. Eurodolar natomiast zbliża się do tegorocznego minimum - na "liczniku" najważniejszej pary walutowej świata widnieje dziś 1,227 USD.

Po wczorajszej szokującej dla wielu decyzji Szwajcarskiego Banku Centralnego o wprowadzeniu ujemnych stóp procentowych, osoby spłacające kredyt w tej walucie ponownie kierują swój wzrok w kierunku kursu CHF/PLN. Dziś przed południem za franka trzeba zapłacić 3,541 zł – najwięcej od końca czerwca 2013 r. W tym roku frank był najtańszy w połowie stycznia, kiedy kosztował 3,347 zł.
Najdroższy od wielu miesięcy jest też brytyjski funt, w którym zarabiają setki tysięcy Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii. Waluta ta (5,435 zł) również jest najdroższa od czerwca 2012 r., podczas gdy jeszcze w Nowy Rok wchodziliśmy przy kursie poniżej 5 zł.

„Siłę złotego” poczuć można patrząc na kurs rubla, oczywiście ma związek przede wszystkim z krachem w Rosji, którego skalę tymczasowo załagodziły ostatnie działania tamtejszych władz. Za jednego rubla zapłacimy obecnie 5,77 grosza co jest kwotą o blisko 40% niższą niż na początku tego roku.
Prognozy PKO BP
Dzień, w którym złoty wyznacza wielomiesięczne minima względem głównych światowych walut zbiega się z publikacją prognoz walutowych Biura Strategii Rynkowych PKO BP. Ekonomiści banku spodziewają się osłabienia euro wobec dolara oraz umocnienia złotego wobec euro. Ich zdaniem potencjał dla aprecjacji polskiej waluty pojawi się dopiero w drugiej połowie przyszłego roku, w pierwszej natomiast musimy liczyć się ze stabilizacją lub nawet umiarkowaną deprecjacją.


























































