Spadki na giełdach przegoniły część kapitału do tzw. bezpiecznych przystani. To podbiło notowania złota, które w piątek celowały w najwyższy kurs zamknięcia od lipca.
Azjatyckie akcje znalazły się na najniższym poziomie od 20 miesięcy. W Europie przed południem skala spadków indeksów zbliżała się do 2%. Mocno pod kreską znalazły się też notowania kontraktów terminowych na indeksy amerykańskie. O 11:55 kontrakty na Nasdaq zniżkowały aż o 2,6%, a na S&P500 spadki sięgały -1,3%.
Taniejącym akcjom towarzyszą rosnące ceny złota. W piątek w południe najaktywniejsza seria kontraktów terminowych na żółty metal była notowana po 1239 dolarów za uncję. To o 0,4% wyżej niż dzień wcześniej. Jeśli do końca dnia cena złota się nie obniży, to wyznaczy najwyższy kurs zamknięcia od 16 lipca.
„Mieliśmy całkiem niezłe wzrosty na złocie od początku krachu na rynku akcji. Ludzie są bardziej zaniepokojeni ryzykiem geopolitycznym i złoto jest postrzegane bardziej korzystanie niż w przeszłości” – powiedział Reutersowi Yuichi Ikemizu z tokijskiego oddziału ICBC Standard Bank.
Królewski metal ma za sobą kilka bardzo ciężkich miesięcy. Dolarowe notowania złota zniżkowały od połowy kwietnia do połowy sierpnia, zaliczając pierwszą od lat serię sześciu spadkowych miesięcy z rzędu. Na skrajnie wyprzedanym rynku dopiero październik przyniósł odreagowanie.
Niemniej jednak dolarowy kurs złota wciąż jest o 5,4% niższy, niż był na początku roku. Za taki wynik w znacznym stopniu odpowiada umocnienie amerykańskiej waluty. Ceny złota liczone w euro są obecnie 0,3% wyższe niż na początku roku. W przeliczeniu na polską walutę uncja złota kosztuje niemal równe 4700 złotych i jest o 3,6% droższa niż na początku 2018 roku.
KK





























































