Niepowodzeniem zakończyła się kolejna już w tym miesiącu próba przełamania przez kurs euro poziomu 4,30 zł. Zdaniem analityków rynek złotego zdyskontował już większość pozytywnych dla naszej waluty informacji.


W środę o 9:44 kurs euro wynosił 4,3069 zł i był o niespełna grosz wyższy od stanu z zakończenia wtorkowych notowań. W ten oto sposób eurozłotemu po raz czwarty w tym roku nie powiodła się próba zejścia poniżej poziomu 4,30 zł.
Oznacza to, że na parze euro-złoty w dalszym ciągu obowiązuje średnioterminowy trend boczny. Będzie tak się działo tak długo, aż kurs EUR/PLN nie zejdzie poniżej blisko 4-letniego minimum z grudnia (4,2881 zł). Na gruncie analizy technicznej dopiero taki ruch byłby potwierdzeniem powrotu do trendu spadkowego rozpoczętego niemal równo rok temu.
- Wtorkowe notowania nie zmieniły pozytywnego obrazu krajowej waluty, jednak z technicznego punktu widzenia wyraźne wybicie dołem z trendu bocznego na EUR/PLN, a następnie cofnięcie kursu do poprzedniego zakresu zmienności może wskazywać, że wiele pozytywnych dla złotego czynników zostało już w krótkim terminie zdyskontowanych - ocenili ekonomiści PKO BP.
Złoty powinien się teraz znaleźć przede wszystkim pod wpływem wydarzeń z tzw. rynków bazowych – czyli Stanów Zjednoczonych i strefy euro. W tym tygodniu czeka nas publikacja ważnych danych makro z USA, mogących rzucić więcej światła na przyszłą ścieżkę stóp procentowych w Rezerwie Federalnej. Złotemu pomogłyby informacje o spadku inflacji PCE w Ameryce lub o wciąż silnej presji płacowej w eurolandzie.

Odnotujmy przy tym środową zmianę kierunku na najważniejszej parze walutowej świata. Po kilku dniach wzrostów kurs EUR/USD ponownie skierował się w dół. A umocnienie dolara zwykle negatywnie przekłada się na sentyment do walut z rynków wschodzących, do jakich zalicza się m.in. polski złoty. W środę rano dolar kosztował 3,9832 zł i był o 1,7 grosza droższy niż dzień wcześniej. Od początku roku kurs USD/PLN pozostaje w trendzie bocznym, poruszając się w zakresie 3,94-4,06 zł.
Frank szwajcarski wyceniany był na 4,5222 zł, a więc o prawie grosz wyżej niż we wtorek wieczorem. Helwecka waluta zyskuje drugi dzień z rzędu po tym, jak w poniedziałek była najtańsza od listopada. Funt brytyjski notowany był bez większych zmian po 5,032 zł.
KK






























































