Szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki ocenił, że zaproponowany przez prezydenta Karola Nawrockiego polski program "SAFE 0 proc." mógłby być sfinansowany z rezerw walutowych NBP deponowanych w złocie.


Prezydent Karol Nawrocki i szef NBP Adam Glapiński zapowiedzieli w środę „polski SAFE 0 proc.”, który ma być alternatywą dla unijnego programu pożyczek na obronność. Prezydent zapowiedział, że jeszcze w środę wyśle do premiera Donalda Tuska i szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza zaproszenie na spotkanie. - W razie potrzeby wyjdę z inicjatywą ustawodawczą - zapowiedział Nawrocki.
Według szefa kancelarii prezydenta propozycja polskiego programu SAFE stanowi alternatywę "przeciwko zadłużaniu się Polski". Jak podkreślił w Polsat News, pieniądze potrzebne do sfinansowania prezydenckiego programu mogłyby być pozyskane z rezerw walutowych Narodowego Banku Polskiego deponowanych w złocie.
- Chodzi o użycie instrumentu i wartości, które są w dyspozycji NBP - mówię o 240 miliardach euro i 74 miliardach (euro w złocie - PAP). Wystarczy z jednej niewielkiej części samej tej drugiej kwoty, czyli rezerwy, która jest deponowana w złocie skorzystać. Tak, żeby stworzyć mechanizm, który pozwoli na uzyskanie takich środków w najbliższych pięciu latach, które będą odpowiadały, a być może przekroczą nawet (europejski program) SAFE - powiedział szef KPRP.
- Dlaczego z tego nie skorzystać? Dlaczego wiązać sobie ręce warunkowością? - argumentował Bogucki.
Przeczytaj także
Na biurku prezydenta znajduje się przyjęta przez parlament ustawa wdrażająca SAFE, czyli program unijnych pożyczek na szybkie inwestycje państw europejskich w obronność. W ramach programu Polska może otrzymać nawet 43,7 mld euro na zakupy sprzętu wojskowego.
Bogucki pytany czy „SAFE 0 proc.” ma być zamiast czy obok europejskiego programu SAFE odparł: „Nie ma decyzji pana prezydenta co do ustawy, która wpłynęła w piątek. Pan prezydent ma czas do 20 marca”. Jak dodał, nie zwalnia to nasz wszystkich - mówię tu o najważniejszych urzędnikach, panu prezydencie, rządzie, prezesie NBP - z obowiązku, aby szukać rozwiązań jak najlepszych.
- Natomiast mogę powiedzieć, że pan prezydent na pewno zaprosi i pana premiera Tuska, i pana wicepremiera minister obrony narodowej, Władysława Kosiniaka-Kamysza, a również prezesa NBP profesora Glapińskiego, po to, żeby pochylić się nad tą propozycją i rozważyć wszystkie argumenty za i przeciw. Ja w tej propozycji widzę tylko plusy, jeżeli mówimy o polskim SAFE 0 proc., czyli że mamy instrumenty we własnych rękach, korzystamy z własnych zasobów, wszystko pozostaje w państwie - podkreślił. (PAP)
sza/ par/


























































