REKLAMA

O TYM MÓWI WALL STREET„Zbyt wiele, zbyt szybko”. Wzrost zadłużenia i droga ropa naftowa rozpalą inflację?

2026-08-29 12:00
publikacja
2026-08-29 12:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Autorytety rynków finansowych z niepokojem obserwują pęczniejące zadłużenie rządów i firm technologicznych. Z nadzieją liczą też baryłki ropy wymykające się przez Cieśninę Ormuz, których wysokie ceny podsycają inflacyjny ogień.

„Zbyt wiele, zbyt szybko”. Wzrost zadłużenia i droga ropa naftowa rozpalą inflację?
„Zbyt wiele, zbyt szybko”. Wzrost zadłużenia i droga ropa naftowa rozpalą inflację?
fot. Westlight / / Shutterstock

Pimco o emisjach długu: Zbyt wiele, zbyt szybko

Masowo emitowane przez gigantów technologicznych obligacje mające sfinansować rozwój sztucznej inteligencji wywołują już na rynkach długu niestrawność i pchają rentowności w górę. Ostrzega przed tym gigant inwestycyjny Pacific Investment Management Co., czyli Pimco.

– Zbyt wiele, zbyt szybko – tak emisje długu związane ze sztuczną inteligencją podsumowuje Marc Seidner, dyrektor ds. inwestycji w alternatywne strategie w Pimco.

Ekspert przyznaje, że w dłuższej perspektywie wysokie rentowności tych obligacji przyniosą inwestorom atrakcyjne zyski, jednak ten trend ma niepożądane, szersze konsekwencje na światowych rynkach. W tym roku takie firmy jak Amazon czy Alphabet wyemitowały obligacje na setki miliardów dolarów. Taki napływ długu od emitentów najwyższej klasy odciąga inwestorów od obligacji skarbowych, a ta konkurencja zwiększa koszty pożyczania dla rządów.

– To bardzo prawdopodobne, że zalew obligacji spółek technologicznych przyczynił się do tego, że rentowność 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych podskoczyła do prawie 4,75 proc. – uważa dyrektor inwestycyjny Pimco.

Fidelity International: Wydaje się, że inflacja zostanie z nami na dłużej

Ukorzeniona inflacja, napędzana deficytami rządowymi, inwestycjami w sztuczną inteligencję, napięciami na rynku pracy, rosnącymi barierami handlowymi i zakłóceniami w dostawach energii, fundamentalnie zmienia dynamikę rynków. Taką diagnozę stawia grupa inwestycyjna Fidelity International.

Wakacje na giełdzie

– Prawdopodobnie ogłoszono przedwcześnie zwycięstwo w walce z inflacją – twierdzą specjaliści grupy, krytykując banki centralne. Dodają, że rynki rozwinięte już szósty rok z rzędu zmagają się z dynamiką cen przekraczającą poziomy docelowe.

– Coraz bardziej wydaje się, że inflacja zostanie z nami na dłużej, a nie będzie tylko krótkotrwałym zjawiskiem – ocenia Fidelity International.

Grupa radzi inwestorom wybierać akcje firm, które mogą zyskać na presji inflacyjnej i niedoborach strukturalnych, wskazując m.in. na banki. Analitycy są szczególnie pod wrażeniem rosnącej zyskowności japońskiego sektora bankowego. Uwagę ich zdaniem warto zwrócić również na firmy technologiczne, które powinny skorzystać na rozwoju sztucznej inteligencji i niedoborach produktów wywołanych popytem, jak na przykład akcje spółek technologicznych z Korei Południowej, Tajwanu i Chin.

Firma dodaje, że panują coraz lepsze warunki dla dostawców energii z USA, Europy i Japonii, w związku z rosnącym zapotrzebowaniem na prąd wywołanym rozwojem sztucznej inteligencji. W dziedzinie surowców Fidelity preferuje złoto jako środek przechowywania wartości, a także firmy wydobywcze i metalurgiczne zaangażowane w trendy strukturalne, takie jak transformacja energetyczna.

– Ostatecznie w okresach utrwalonej inflacji kluczowa jest dywersyfikacja – podsumowuje Fidelity.

Bernstein: Cena bitcoina wystrzeli do 2029 roku

Analitycy grupy zarządzającej aktywami Bernstein przewidują, że cena bitcoina może osiągnąć 300 000 USD do 2029 roku.

– Przewidujemy, że kolejny rynkowy szczyt wyniesie 300 000 dolarów do 2029 roku, a pułap 150 000 dolarów cena powinna osiągnąć do połowy 2027 roku – napisał w analizie dla klientów Gautam Chhugani, odpowiadający w Bernstein za analizę aktywów cyfrowych, opierając swoje przewidywania na czteroletnim cyklu bitcoina.

Prognoza ta wynika również z powracających obaw rynkowych dotyczących długów rządowych, przede wszystkim USA. Skłania to inwestorów do dywersyfikacji kapitału z dala od amerykańskiego dolara i obligacji skarbowych w stronę złota i bitcoina. Specjaliści Bernstein argumentują również, że 40-letnia era spadających stóp procentowych dobiegła końca, w związku z czym przed mocno zadłużonymi rządami majaczy perspektywa coraz wyższych kosztów obsługi długu.

– Stając przed wyborem między presją na finanse publiczne a dewaluacją waluty, decydenci polityczni ostatecznie wybiorą to drugie rozwiązanie, ponieważ jest ono mniej bolesne politycznie – twierdzą analitycy Bernstein.

Ich zdaniem w takich warunkach wygrywają klasy aktywów o ograniczonej podaży, których wartości nie da się rozwodnić poprzez dodruk pieniądza. Ostatnio niepokój o dług USA i dolara napędził zainteresowanie inwestorów złotem i bitcoinem. Cena tego ostatniego przekroczyła 80 000 USD, osiągając najwyższy poziom od trzech miesięcy.

Morgan Stanley: Nie mamy wątpliwości, że Fed w końcu zareaguje

Ponowny wzrost cen ropy to największy czynnik ryzyka dla amerykańskich akcji. Uważa tak Mike Wilson, uważnie obserwowany na Wall Street strateg banku inwestycyjnego Morgan Stanley. Rekomenduje on posiadanie w portfelu akcji z sektora energetycznego jako zabezpieczenia na wypadek skoku notowań tego surowca.

Akcje największych amerykańskich korporacji podrożały w tym roku o ponad 30 proc., czyli dwukrotnie bardziej niż indeks S&P 500. Patrząc w przeszłość, strateg zauważa, że dla rynków niezwykle ważna jest stabilność cen ropy. Historia pokazuje, że szkody wyrządzone akcjom przez rosnące ceny surowca są znacznie większe niż korzyści płynące ze spadku jego cen.

Podwyższone ceny ropy mogą podbijać rentowności obligacji i zmusić Fed do podjęcia działań.

– Nie mamy wątpliwości, że Fed w końcu zareaguje, ale prawdopodobnie dopiero po tym, jak na rynkach pojawią się dodatkowe zawirowania – twierdzi Wilson.

Obecnie ekspert opowiada się za kupowaniem akcji o wysokiej jakości – spółek o stabilnych zyskach, wysokich marżach i dużej efektywności. Nie spodziewa się też, by w najbliższym czasie akcje producentów półprzewodników odzyskały pozycję liderów na rynkach.

Goldman Sachs: Jest ryzyko wzrostu cen gazu w Europie

Inwestorów być może zdołaliby uspokoić eksperci Goldman Sachs, którzy szacują, że eksport ropy z państw Zatoki Perskiej odbudował się do dwóch trzecich poziomu sprzed wojny w Iranie.

Większa aktywność żeglugowa, tajne rejsy przez Cieśninę Ormuz z wyłączonymi transponderami oraz przeładunek ropy z mniejszych tankowców na większe w strefie niekontrolowanej już przez Iran sprawiają, że z regionu wywozi się więcej surowca, niż początkowo się obawiano.

Wolumen eksportu ropy z Zatoki Perskiej osiągnął 15–16 mln baryłek dziennie. Przez samą Cieśninę Ormuz może być eksportowane 8–10 mln baryłek dziennie, szacuje Goldman Sachs. W marcu, gdy działania wojenne były najbardziej intensywne, z regionu eksportowano zaledwie po 5–6 mln baryłek dziennie. Prawdą jest jednak, że obecny strumień ropy z regionu Zatoki Perskiej wciąż pozostaje o 7–8 mln baryłek mniejszy niż przed wybuchem konfliktu.

– Częstsze rejsy specjalistycznych statków z wyłączonymi transponderami i przeładunek ropy ze statku na statek pokazują, że eksporterzy i firmy żeglugowe dostosowują się do konfliktu na Bliskim Wschodzie – tłumaczy Goldman Sachs.

Zdaniem specjalistów banku częstsze rejsy w ukryciu mogą złagodzić wzrost cen ropy, nawet jeśli wstrząsy na Bliskim Wschodzie potrwają dłużej. Szacunki Goldman Sachs nie uwzględniają ilości surowca, którą Arabia Saudyjska wywozi przez Morze Czerwone.

Nie musi to być jednak całkowicie dobra wiadomość dla konsumentów, ponieważ sytuacja z produktami rafinacji ropy i gazem ziemnym wygląda gorzej.

– Nadal widzimy większy potencjał do wzrostu cen gazu ziemnego w Europie w scenariuszu przedłużających się zakłóceń w dostawach – konkluduje Goldman Sachs.

Źródło: Verslo žinios (Grupa Bonnier)
Tematy
Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią – sierpień 2026 r.
Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią – sierpień 2026 r.

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: O tym mówi Wall Street

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki