REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zatrudnienie stanęło w miejscu pierwszy raz od ponad sześciu lat

Ignacy Morawski2019-02-26 08:15główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
publikacja
2019-02-26 08:15
Dodaj Bankier.pl w Google

Wyczerpują się już w Polsce zasoby wolnej siły roboczej, które można szybko zaangażować do pracy. Gospodarka jest prawdopodobnie bliska stanowi, który ekonomiści nazywają pełnym zatrudnieniem, co oznacza, że dodatkowy przyrost zatrudnienia można by osiągnąć tylko przez wsparcie aktywności zawodowej, a nie popytu na pracowników. Taki wniosek można wysnuć z ostatnich danych z badania aktywności ekonomicznej ludności.

Według wyników badania BAEL, opublikowanego wczoraj przez GUS, zatrudnienie w Polsce w czwartym kwartale wzrosło zaledwie o 0,03 proc. rok do roku (trzy setne procenta, czyli w zaokrągleniu zero). To najsłabsza dynamika od drugiego kwartału 2013 r., czyli niemal od sześciu lat. W jakiejś mierze odpowiada za to osłabienie popytu, widoczne chociażby w niższej dynamice inwestycji w gospodarce. Ale ważniejszy jest prawdopodobnie czynnik podażowy. Jest wciąż wiele firm chętnych do zatrudniania, co widać m.in. po wynikach ankiet wśród menedżerów. Tylko nie da się już łatwo znaleźć osób, które nie mają pracy. Trzeba „wyciągać” je z innych firm, a za to słono się płaci. Dlatego dynamika wynagrodzeń nie obniża się, mimo słabszej dynamiki zatrudnienia.

Zatrudnienie stanęło w miejscu pierwszy raz od ponad sześciu lat
Zatrudnienie stanęło w miejscu pierwszy raz od ponad sześciu lat
/ Bankier.pl
fot. / / SpotData

Wprawdzie badanie BAEL nie uwzględnia większości imigrantów obecnych w Polsce, ale wiele sygnałów wskazuje, że dynamika zatrudnienia w tej grupie również wyraźnie się obniżyła w ostatnich miesiącach. Ta fala nie mogła trwać wiecznie.

Jakie z tego można wysnuć wnioski? Ograniczenia podażowe będą coraz bardziej hamowały wzrost gospodarczy. Polska od kilku lat jest w recesji demograficznej, zasoby krajowej siły roboczej kurczą się. Od 2015 r. ta zmiana była niwelowana przez napływ imigrantów, ale dziś, gdy ten napływ mija, przyjdzie nam zderzyć się czołowo z efektami zmniejszenia zasobów siły roboczej. Plus jest taki, że firmy będą miały coraz więcej bodźców by znacząco zwiększać wydajność pracy.  

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
bt5
Do marxs. No ale autor artykułu napisał precyzyjnie że wyczerpują się zasoby wolnej siły roboczej którą można szybko zaangażować cdo pracy. Mogę tylko firmom skarżącym się na brak możliwości zwerbowania pracowników doradzić że jest taki jeden sposób na skuszenie pracowników. Sposób ten był stosowany od XVIII wieku najpierw w folwarkach,Do marxs. No ale autor artykułu napisał precyzyjnie że wyczerpują się zasoby wolnej siły roboczej którą można szybko zaangażować cdo pracy. Mogę tylko firmom skarżącym się na brak możliwości zwerbowania pracowników doradzić że jest taki jeden sposób na skuszenie pracowników. Sposób ten był stosowany od XVIII wieku najpierw w folwarkach, potem w fabrykach
I polegał na zaoferowaniu pracownikom mieszkań służbowych/zakładowych. Jeszcze pod koniec PRL gdy system dogorywał to firmy miały 600 tys wakatów i dawało się w praktyce obsadzić tylko te miejsca pracy gdzie zakłady oferowały mieszkanie . Ba nawet dawały mieszkanie służbowe i pokrywały 1/2 opłat za mieszkanie i to nawet nie chodziło o jakichś inżynierów ale o robotników prostych.
marxs
Panie Morawski nie opowiadaj Pan bredni w Polsce na 24 mln ludzi w wieku produkcyjnym prawie 10 mln NIE PRACUJE więc co to za brednie że nie ma kogo zatrudniać i mamy stan pełnego zatrudnienia prawda jest prozaiczna do roboty(nie pracy)za minimalną w systemie 4-brygadowym czy 3-zmianowym(a większość ofert tzw."pracy' to Panie Morawski nie opowiadaj Pan bredni w Polsce na 24 mln ludzi w wieku produkcyjnym prawie 10 mln NIE PRACUJE więc co to za brednie że nie ma kogo zatrudniać i mamy stan pełnego zatrudnienia prawda jest prozaiczna do roboty(nie pracy)za minimalną w systemie 4-brygadowym czy 3-zmianowym(a większość ofert tzw."pracy' to właśnie takie cuś) ida tylko desperaci lub kredyciarze(zresztą to na jedno wychodzi) reszta siedzi w domach i od czasu do czasu cuś na czarno porobi albo gdzieś na sezon do Czech czy Niemiec i nie ma się co dziwić bo jak doliczyć koszty dojazdu i inne koszta to z takiej roboty zostanie bardzo często tylko 500+
marxs
"Gospodarka jest prawdopodobnie bliska stanowi, który ekonomiści nazywają pełnym zatrudnieniem, co oznacza, że dodatkowy przyrost zatrudnienia można by osiągnąć tylko przez wsparcie aktywności zawodowej, a nie popytu na pracowników.Jest wciąż wiele firm chętnych do zatrudniania, co widać m.in. po wynikach ankiet wśród menedżerów."Gospodarka jest prawdopodobnie bliska stanowi, który ekonomiści nazywają pełnym zatrudnieniem, co oznacza, że dodatkowy przyrost zatrudnienia można by osiągnąć tylko przez wsparcie aktywności zawodowej, a nie popytu na pracowników.Jest wciąż wiele firm chętnych do zatrudniania, co widać m.in. po wynikach ankiet wśród menedżerów. Tylko nie da się już łatwo znaleźć osób, które nie mają pracy"-można ich znaleźć dowolnych zawodów i w wielkiej ilości pod warunkiem że dostana zapłatę za swoja pracę za 500+ niech robi Janusz Biznesu z rodziną
rekin1986
Kolego od siedzenia w biurze nikomu majątku trwałego nie przybędzie majątek trwały bierze się z produkcji a nie z siedzenia w biurze .

Jeżeli ktoś powie , że siedzeniem w biurze ktoś wybuduje drogę dom czy infrastrukturę to jest w błędzie

Kiedyś na 20 produkcyjnych był 1 biuralista dzisiaj mamy 100 do biura a do roboty
Kolego od siedzenia w biurze nikomu majątku trwałego nie przybędzie majątek trwały bierze się z produkcji a nie z siedzenia w biurze .

Jeżeli ktoś powie , że siedzeniem w biurze ktoś wybuduje drogę dom czy infrastrukturę to jest w błędzie

Kiedyś na 20 produkcyjnych był 1 biuralista dzisiaj mamy 100 do biura a do roboty na ruch ciągły to nie ma nikogo wypłaty to już osobny temat

Jak tak dalej pójdzie to w Polsce nie opłaci się robić nic bo wszystko warto przenieść do Azji gdzie robotnik jest 4 x tańszy niż Europejczyk bo taka jest prawda

Starych z okresu międzywojennego nie ma a młodym się robić nie chce kwestie płacowe to już osobny temat , żeby płacić trzeba mieć najpierw przychody a potem dzielić gorzej jak trzeba dzielić a nie ma za bardzo czym
marxs odpowiada rekin1986
oczywiście masz racje że wiele firm okradanych przez ZUS i US nie jest w stanie dobrze zapłacić pracownikowi ale jest też wiele firm przeważnie zachodnich które moga ale nie zapłacą zamiast tego oferują "pracę w młodym dynamicznym zespole","rozwój osobisty",karnety na jakieś durne fitnesy czy tzw."prywatna oczywiście masz racje że wiele firm okradanych przez ZUS i US nie jest w stanie dobrze zapłacić pracownikowi ale jest też wiele firm przeważnie zachodnich które moga ale nie zapłacą zamiast tego oferują "pracę w młodym dynamicznym zespole","rozwój osobisty",karnety na jakieś durne fitnesy czy tzw."prywatna opiekę lekarską' gdzie mozna sobie ciśnienie zmierzyć
rekin1986 odpowiada marxs
Są firmy co ewidentnie lecą w kulki zwłaszcza Amerykańce i Kanadyjczycy a , że Właścicielami są Żydzi z Izraela to już więcej nie muszę pisać Ci to już jadą po całości w kulki koło mnie są 2 firmy z lotnictwa szukają ludzi na produkcję kół zębatych ukośnych do pomp olejowych stosowanych w samolotach i helikopterach

Wymogi
Są firmy co ewidentnie lecą w kulki zwłaszcza Amerykańce i Kanadyjczycy a , że Właścicielami są Żydzi z Izraela to już więcej nie muszę pisać Ci to już jadą po całości w kulki koło mnie są 2 firmy z lotnictwa szukają ludzi na produkcję kół zębatych ukośnych do pomp olejowych stosowanych w samolotach i helikopterach

Wymogi Wykształcenie wyższe inżynierskie

Znajomość rysunku technicznego przyrządów pomiarowych stopów metali oraz zmienności wymiarów pod wpływem temperatury robota na 4 brygady za 2 tys na okresie próbnym potem 2500 najgorsze , że w gorączce smrodzie i hałasie bo 1000 maszyn w hali obok siebie

Wybudowali nową halę za 300 mln zł drugi rok idzie zeszły rok starta 50 mln zł nikt nie wie czemu a że przez rok przewinęło się 600 osób z czego na stałe zostały 2 to już inna para butów

Budowlaniec dzisiaj poniżej 4 tys nie zaczyna i nie musi siedzieć w gorączce smrodzie i hałasie od 1000 maszyn na raz


Nowa maszyna jedna MazdaQ do obróbki skrawaniem sterowna numerycznie 10 mln USD osprzęt do niej za 2 mln USD zużycie odlewów z huty i narzędzi do obróbki skrawaniem za 100 tys USD na dobę a wypłata dla robotnika za 40 USD weż i teraz chodż do roboty na 4 brygady

Kogo by diabli nie wzięli dyr produkcji 24 tys wypłaty o szeregowy za 2 tys prezes 60 tys a szeregowy za 2 tys a maszyny w hali za 3 mld USD i teraz idż do roboty za 40 USD na dniówkę świątek piątek i niedziela

Wołałbym kasę w Lidlu za 2500 zł bez gorączki hałasu i smrodu

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki