Zatrudnienie to jedna z najważniejszych zmiennych gospodarczych wartych obserwowania. Nie tylko dlatego, że wpływa ono pośrednio na stopy procentowe i tym samym wyceny aktywów na rynku kapitałowym, ale też dlatego, że jest to dobry wskaźnik fundamentalnych trendów gospodarczych, bardziej odporny na przejściowe szumy niż PKB czy produkcja przemysłowa. Obserwowanie zatrudnienia pozwala jakby wejść w umysły menedżerów i przedsiębiorców – jeżeli zatrudniają, to znaczy, że jest dobrze, jeżeli zwalniają, to jest źle.


Dlatego fakt, że polskie firmy deklarują zwiększanie zatrudnienia napawa optymizmem. Według nowego badania NBP, odsetek netto firm planujących zwiększenie zatrudnienia (różnica między odsetkiem zwiększających i zmniejszających zatrudnienie) wzrósł do historycznie wysokiego poziomu. A wzrost w ostatnim kwartale miał skokowy charakter.
Zaskakujący jest fakt, że stało się tak pomimo wyraźnego pogorszenia ocen dotyczących przyszłej koniunktury. Jak widać na wykresie poniżej, wskaźnik zatrudnienia i prognozy koniunktury poruszały się zwykle w podobnych kierunkach, teraz nastąpił rozjazd. Firmy chcą zatrudniać, mimo że czują pogorszenie swoich perspektyw.
Jak to wyjaśnić? Dlaczego popyt na pracowników rośnie, mimo spowolnienia popytu na towary i usługi? Pominę wyjaśnienie związane z niedokładnością badań ankietowych. Najprostsze strukturalne wyjaśnienie tych danych jest takie, że wśród menedżerów rośnie przekonanie, że rekrutacja pracowników jest coraz trudniejsza na obecnym rynku pracy i pracownik jest w coraz większym stopniu „inwestycją” długoterminową. Lekkie zachwiania koniunktury nie wpływają zatem na decyzje dotyczące zatrudniania. Ale jednocześnie trzeba podkreślić, że utrzymanie wysokiego popytu na pracę byłoby niemożliwe, gdyby spowolnienie gospodarcze było głębokie. Jeżeli firmy zatrudniają, to znaczy, że sygnały spowolnienia do nich docierające nie są bardzo silne. I to jest pozytywny znak.
Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.





























































