Wskaźnik Rynku Pracy (WRP), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych zmianach bezrobocia wzrósł w sierpniu, sugerując brak możliwości dalszego spadku liczby bezrobotnych w najbliższych miesiącach - poinformowało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC).


Wskaźnik Rynku Pracy (WRP), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych zmianach bezrobocia, wzrósł w sierpniu o 0,3 punktu. Był to drugi miesiąc z rzędu wzrostu wskaźnika, choć w ostatnich miesiącach jego wartości podlegały znacznym wahaniom. Obecnie WRP znajduje się o 0,8 punktu powyżej poziomu notowanego na koniec 2025 roku.
Choć bieżące dane o bezrobociu nie wskazują jeszcze na pogorszenie sytuacji, zmiany WRP obserwowane od początku roku sugerują, że w najbliższych miesiącach trudno oczekiwać dalszego spadku liczby bezrobotnych - napisano.
BIEC podaje, że obecnie obraz rynku pracy pozostaje niejednoznaczny. Trzy składowe Wskaźnika Rynku Pracy oddziałują w kierunku wzrostu jego wartości, sygnalizując możliwość wzrostu bezrobocia w kolejnych miesiącach. Jednocześnie trzy pozostałe składowe działają w kierunku przeciwnym, wskazując na możliwość poprawy sytuacji.
"Taki układ sygnałów nie pozwala jeszcze mówić o wyraźnym kierunku zmian na rynku pracy" - napisano.
Według BIEC najsilniej w kierunku wzrostu wartości Wskaźnika Rynku Pracy oddziałuje obecnie składowa odzwierciedlająca ogólną sytuację przedsiębiorstw. Po przejściowej poprawie odnotowanej w czerwcu, w lipcu saldo ocen kondycji firm ponownie się obniżyło, wracając do poziomu zbliżonego do obserwowanego w maju. Wskaźnik ten nadal przyjmuje wyraźnie ujemne wartości, co oznacza, że przedsiębiorstwa częściej sygnalizują pogorszenie swojej sytuacji niż jej poprawę.

Jednocześnie nie nastąpiły istotne zmiany w deklaracjach dotyczących planowanego zatrudnienia, a saldo odpowiedzi w dalszym ciągu pozostaje poniżej zera.
Może to wskazywać, że obserwowany popyt na pracę ma przede wszystkim charakter odtworzeniowy i wynika z bieżącej rotacji pracowników, a w mniejszym stopniu z planów rozwoju działalności. W konsekwencji przedsiębiorstwa nadal zachowują ostrożność w decyzjach kadrowych, co nie sprzyja poprawie sytuacji na rynku pracy - napisano.
Z kolei drugą składową najsilniej oddziałującą w kierunku wzrostu wartości Wskaźnika Rynku Pracy jest liczba bezrobotnych zarejestrowanych po zwolnieniach z przyczyn leżących po stronie zakładów pracy. Jak podano w lipcu liczebność tej grupy wzrosła o 2 proc., a od początku roku zwiększyła się o ponad 2,5 tys. osób.
"Choć w skali całego kraju są to nadal relatywnie niewielkie wartości, wskaźnik ten stanowi ważny sygnał ostrzegawczy, ponieważ odzwierciedla trudności części przedsiębiorstw w prowadzeniu działalności. Jak dotąd nie znajduje to jednak wyraźnego odzwierciedlenia w ogólnym napływie do bezrobocia" - napisano. (PAP Biznes)
map/ osz/























































