REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zamknięta rozprawa agenta Tomka. Pieniądze zamiast na domy pomocy wydawał na kosmetyki

2024-11-26 20:03, akt.2024-11-26 20:27
publikacja
2024-11-26 20:03
aktualizacja
2024-11-26 20:27
Dodaj Bankier.pl w Google

Tomasz K., znany jako agent Tomek, jego żona Katarzyna i ich wspólniczka uważają, że akta w ich sprawie nie są kompletne i chcą, by sąd cofnął je prokuraturze do uzupełnienia - ustaliła PAP. Małżeństwo jest oskarżone m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która nieprawidłowo wydawała pieniądze przeznaczone na środowiskowe domy samopomocy.

Zamknięta rozprawa agenta Tomka. Pieniądze zamiast na domy pomocy wydawał na kosmetyki
Zamknięta rozprawa agenta Tomka. Pieniądze zamiast na domy pomocy wydawał na kosmetyki
fot. PawelKacperek / / Shutterstock

We wtorek w olsztyńskim Sądzie Okręgowym odbyło się posiedzenie organizacyjne, na którym sąd chciał ze stronami uzgodnić m.in. termin rozpoczęcia tzw. sprawy Helpera - stowarzyszenia, które zdaniem Prokuratury Regionalnej w Białymstoku - pieniądze dawane mu m.in. przez samorządy na funkcjonowanie środowiskowych domów samopomocy tylko w części przeznaczało na takie cele.

"Pod pozorem realizacji zadania publicznego z zakresu pomocy społecznej blisko połowa kwoty udzielonej dotacji wykorzystana została przez członków grupy organizującej proceder na zaspokojenie własnych potrzeb" - informowała prokuratura i precyzowała, że te "własne potrzeby" to m.in. kupowanie ekskluzywnych markowych kosmetyków i ubrań oraz drogich aut.

Sześć osób, w tym małżeństwo Katarzyna i Tomasza K. tj. agent Tomek, ma w tej sprawie m.in. zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.

Jak ustaliła PAP w sądowych źródłach na wtorkowym, zamkniętym dla mediów posiedzeniu sądu, małżeństwo K. oraz ich współpracownica złożyli wniosek, by akta sprawy cofnąć do prokuratury. "Podnosili m.in., że chcą, by zespół biegłych wyliczył, ile warte były prowadzone przez nich inwestycje budowlane" - poinformowało źródło PAP.

Wakacje na giełdzie

Agent Tomek był w sądzie i uczestniczył w posiedzeniu. Powiedział PAP, że "chętnie udzieli wywiadu ale poza budynkiem sądu", w sądzie odmówił rozmowy.

Na tej samej sprawie wniosek o umorzenie postępowania złożył pełnomocnik byłego prezydenta Olsztyna, który w tej sprawie jest oskarżony o niedopełnienie obowiązków. "Potwierdzam, taki wniosek złożyłem, ponieważ w naszej ocenie brak jest faktycznych podstaw aktu oskarżenia wobec mojego klienta" - potwierdził PAP mecenas Paweł Łobacz. Dodał, że wniosek byłego prezydenta Olsztyna sąd rozpozna 15 stycznia.

Także 15 stycznia, ale po rozpoznaniu wniosku byłego prezydenta Olsztyna, sąd zajmie się wnioskiem małżeństwa K. o cofnięcie sprawy prokuraturze. Jeśli sąd wniosku K. nie uwzględni wówczas proces ws. Helpera ruszy 17 lutego. Sąd zaplanował terminy rozpraw do wakacji, w sumie jest to kilkadziesiąt terminów.

Od wniesienia do sądu aktu oskarżenia ws. Helpera w grudniu miną 3 lata. Sąd z Olsztyna chciał tę sprawę przekazać do innego miasta, potem wyłączali się kolejni sędziowie - stąd tak długi termin oczekiwania na rozpoznanie sprawy.

Sprawa Helpera dotyczy nieprawidłowości w latach 2010-2017 związanych z powstaniem tego stowarzyszenia oraz uzyskaniem i wykorzystaniem przez nie dotacji celowych na finansowanie zadań publicznych udzielonych przez gminy w Purdzie, Jedwabnie, Reszlu i Olsztynie.

Oskarżeniem objęto 42 osoby, wśród których głównymi oskarżonymi są - były poseł PiS, były agent CBA Tomasz K., znany jako agent Tomek oraz jego żona Katarzyna. Na ławie oskarżonych mają zasiąść ich współpracownicy, a także samorządowcy, na terenie których stowarzyszenie prowadziło działalność, w tym ówczesny burmistrz Reszla, ówczesny wójt Jedwabna i były wojewoda warmińsko-mazurski.

W ocenie prokuratury zorganizowaną grupę kierującą Helperem założyła i kierowała nią żona Agenta Tomka - Katarzyna.

Kierownictwo Helpera usłyszało też zarzuty posłużenia się 25 podrobionymi dokumentami przy rejestracji stowarzyszenia w Krajowym Rejestrze Sądowym, a także nakłaniania świadków do składania fałszywych zeznań i do wystawiania fałszywych faktur. Kolejne zarzuty to pranie brudnych pieniędzy polegające na finansowaniu zakupu nieruchomości ze środków pochodzących z przestępstw i dalszym przenoszeniu własności tych nieruchomości.

Oskarżonym zarzucono także popełnienie oszustw na szkodę Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej poprzez wyłudzenie dofinansowania w wysokości ponad 760 tys. zł z projektu wykorzystania odnawialnych źródeł energii oraz sprowadzenie niebezpieczeństwa wybuchu pieca w Środowiskowym Domu Samopomocy w Olsztynie - informowała o tym prokuratura, kierując akt oskarżenia do sądu.

Dodatkowo kierownictwo Helpera zostało oskarżone o usiłowanie oszustwa w kwocie ponad 1 mln zł i dokonanie oszustwa w kwocie 150 tys. zł na szkodę Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Podczas śledztwa Prokuratura Regionalna w Białymstoku zabezpieczyła nieruchomości o łącznej wartości ponad 17 mln zł. "Wartość jednej z nieruchomości w Olsztynie będących własnością Tomasza K. wynosi 6,5 mln zł. Zaś domu zajmowanego przez małżonków Katarzynę i Tomasz K. wynosi 1,7 mln zł. Prokurator zabezpieczył też nieruchomość należącą do małżonków Marzeny i Jacka H. o wartości 1,6 mln zł" - podała prokuratura.

W śledztwie przesłuchano 700 osób. Akt oskarżenia liczy 2 tys. 167 stron. 42 oskarżonym zarzucono 146 przestępstw. Materiał został zgromadzony w 378 tomach akt, 100 segregatorach załączników i 560 teczkach z dokumentacją.

Głównym oskarżonym, działającym w zorganizowanej grupie przestępczej, grożą łączne kary pozbawienia wolności do 15 lat.(PAP)

jwo/ mark/ ktl/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Prokuratura na tropie przestępstw

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki