REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Żądanie ewentualne w sprawie "frankowej". Wnioski z nowej uchwały Sądu Najwyższego

2024-07-03 17:53
publikacja
2024-07-03 17:53
Dodaj Bankier.pl w Google

Jeśli sąd odwoławczy uchylił wyrok I instancji uznając, że nie doszło do nieważności całej umowy kredytu "frankowego", to sądowi I instancji powinien pozostawić rozpoznanie tzw. żądania ewentualnego w sprawie zapłaty kwoty, o którą kredytobiorca występuje - wynika ze środowej uchwały Sądu Najwyższego.

Żądanie ewentualne w sprawie "frankowej". Wnioski z nowej uchwały Sądu Najwyższego
Żądanie ewentualne w sprawie "frankowej". Wnioski z nowej uchwały Sądu Najwyższego
fot. Ruben Sprich / / Reuters

"Sąd II instancji nie może samodzielnie, po raz pierwszy, rozstrzygnąć o żądaniu zgłoszonym jako ewentualne, ponieważ jego orzeczenie o tym żądaniu zapadłoby jako jedyne w sprawie" - wskazał w uzasadnieniu uchwały siedmiorga sędziów SN sędzia Adam Doliwa. Tymczasem - jak przypomniał - postępowania są dwuinstancyjne. Dodał, że tego argumentu nie może osłabić "postulat szybkości postępowania".

Środowa uchwała zapadła w Izbie Cywilnej SN w związku z zagadnieniem prawnym, które jesienią zeszłego roku skierował sędzia tej Izby Marcin Łochowski rozpatrując jedno z zażaleń w sprawie "frankowej". Sprawa wyniknęła na kanwie występujących w pozwach tzw. żądań ewentualnych.

"Instytucja żądania ewentualnego nie została ustawowo uregulowana, ale orzecznictwo akceptuje taki sposób konstruowania powództwa. Powód może więc zgłosić w pozwie obok żądania głównego żądanie ewentualne, na wypadek nieuwzględnienia żądania sformułowanego jako podstawowe i usytuowane na pierwszym miejscu" - przypomniał w uzasadnieniu pytania sędzia Łochowski.

Tak było w sprawie, która stała się źródłem zagadnienia prawnego. W procesie tym podstawowe żądanie pozwu dotyczyło unieważnienia umowy kredytowej, zaś w przypadku nieuwzględnienia przez sąd tego żądania i pozostawienia umowy w mocy sformułowano żądanie ewentualne - zapłaty powodowi ponad 30 tys. zł z tytułu uznania niektórych postanowień tej umowy za abuzywne.

Wakacje na giełdzie

W takich procesach problem pojawia się, gdy sąd odwoławczy zmienia wyrok I instancji i tak było w tym przypadku.

Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze w marcu 2022 roku uznał nieważność umowy kredytu i w związku z tym nie zajmował się żądaniem ewentualnym. W listopadzie 2022 roku Sąd Apelacyjny we Wrocławiu uchylił jednak tamten wyrok przyjmując, że niedozwolone postanowienia umowy kredytu nie prowadziły do nieważności całej umowy, a po ich wyeliminowaniu umowa dalej może być wykonywana. SA wskazał, że do rozpoznania pozostało zaś żądanie ewentualne i zwrócił sprawę do I instancji.

Na takie orzeczenie zażalenie do SN wniósł powód oceniając, że zwrot sprawy do I instancji był niezasadny, a sąd apelacyjny powinien rozpoznać ją co do istoty sprawy, czyli w tej sytuacji orzec w sprawie żądania ewentualnego.

Wcześniej sądy różnie orzekały w takich sprawach, pytanie dotyczyło więc tego, czy sąd apelacyjny uznając żądanie główne za nieuzasadnione powinien następnie zająć się żądaniem ewentualnym pozwu, czy przekazać sprawę do ponownego rozpoznania w I instancji.

"Wymaga podkreślenia, że w sprawach dotyczących roszczeń kredytobiorców na tle umów zawierających niedozwolone postanowienia rozpoznanie żądania ewentualnego nie wymaga z reguły dokonywania dodatkowych ustaleń faktycznych. (...) Dla rozstrzygnięcia o zasadności obu tych żądań istotny jest przecież zespół tych samych faktów - zawarcie umowy o tej określonej treści i spełnienie na jej podstawie przez strony świadczeń wzajemnych w konkretnym rozmiarze i czasie" - zaznaczono w uzasadnieniu pytania.

W argumentacji podjętej w środę uchwały sędzia Doliwa zaznaczył wprawdzie, że wśród przyczyn uchylenia wyroku w II instancji "nie znajduje się sytuacja, gdy sąd odwoławczy po prostu uznaje za wadliwe uwzględnienie żądania głównego" w I instancji. Zwrócił jednak uwagę, że wydanie w II instancji merytorycznego rozstrzygnięcia o oddaleniu żądania głównego nie zmienia faktu, iż w sprawie rozpoznane zostało dopiero jedno "ze zgłoszonych sekwencyjnie żądań". "Kompetencji do orzekania o żądaniu ewentualnym bezpośrednio po oddaleniu żądania głównego w postępowaniu apelacyjnym nie ma sąd odwoławczy" - zaznaczył.

"Postępowanie sądowe musi być co najmniej dwuinstancyjne, co oznacza, że sprawa ma być rozpoznana w postępowaniu, które zapewnia co najmniej jedną instancję odwoławczą dokonująca oceny prawidłowości rozstrzygnięcia sądu I instancji. Skoro tak, to rozstrzygnięcie po raz pierwszy przez sąd odwoławczy o żądaniu ewentualnym pozbawiałoby strony prawa do dwuinstancyjnego postępowania" - podkreślił w uzasadnieniu środowej uchwały sędzia Doliwa.

W związku z tym podjęta przez SN w środę uchwała głosi, że "jeżeli sąd II instancji, w wyniku rozpoznania apelacji od wyroku uwzględniającego żądanie główne, uznaje to żądanie za niezasadne, powinien zmienić zaskarżony wyrok, oddalając żądanie główne i oznaczając zmieniony wyrok jako częściowy, oraz uchylić zawarte w nim rozstrzygnięcie o kosztach procesu". "W takim wypadku sąd II instancji pozostawia rozpoznanie żądania ewentualnego sądowi I instancji" - dodano w drugim zdaniu tej uchwały.

Składowi siedmiorga sędziów SN w tej sprawie przewodniczyła prezes Izby Cywilnej SN Joanna Misztal-Konecka. (PAP)

Autor: Marcin Jabłoński

mja/ par/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
dziewczynisko
Dziwię się, że są jeszcze jacyś sędziowie którzy coś konsultują lub maja wątpliwości. W sprawie z udziałem firmy pożyczkowej VIA SMS ( inkaso Kredytowe), która zgarnęła od klientki przeszło 6 tys za przedłużenia (od 3 tys chwilówki) i nie miała zamiaru rozliczyć tych pieniędzy a w konsekwencji jeszcze wystosowała pozew o zapłatę Dziwię się, że są jeszcze jacyś sędziowie którzy coś konsultują lub maja wątpliwości. W sprawie z udziałem firmy pożyczkowej VIA SMS ( inkaso Kredytowe), która zgarnęła od klientki przeszło 6 tys za przedłużenia (od 3 tys chwilówki) i nie miała zamiaru rozliczyć tych pieniędzy a w konsekwencji jeszcze wystosowała pozew o zapłatę do sądu rejonowego i sąd z ochotą zasądził żądaną kwotę wraz z odsetkami maksymalnymi? Przy czy Pani sędzia stwierdziła że ją nadpłata nie obchodzi, jeśli pozwana chce odzyskać swoje pieniądze to ma złożyć pozew o ich zwrot.co też klienta uczyniła. Finalnie złożenie pozwu spowodowało zwrot pieniędzy do rąk klientki, ale w rozliczeniu Sąd działał na korzyść firmy pożyczkowej ( następca Inkaso Kredytowe) bo kwota od pozwu od zapłaty spowodowała sytuację że 3 tys + odsetki maksymalne klienta wpłaciła na rzecz w/w, a firma Via SMS owszem zwróciła ale bez odsetek za czas w którym korzystała z tego kapitału klientki( zwróciła tylko odsetki od wniesienia pozwu grosze, co zarówno sąd rejonowy i apelacyjny uznała za właściwe. Finalnie klienta musiała jeszcze dopłacić, tak się robi biznesy w sądzie. Mnie zastanawia tylko czy sędzia robi to z przekonania, czy może z innych pobudek.

Powiązane: Sąd Najwyższy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki