REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

ZNP o projekcie ws. matur: rozwiązanie siłowe i barbarzyństwo systemowe

2019-04-25 08:23
publikacja
2019-04-25 08:23
Dodaj Bankier.pl w Google

Rozwiązanie siłowe i barbarzyństwo systemowe; to także kpina z procesu legislacyjnego - tak w czwartek wiceprezes ZNP Krzysztof Baszczyński ocenił rządową propozycję zmian dotyczącą matur. Granatem chce się ugasić pożar, nikt nie myśli o skutkach - podkreślił.

fot. Andrzej Hulimka / / FORUM

Premier Mateusz Morawiecki poinformował w środę, że rząd zajmie się projektem ustawy przewidującej, że w szkołach, w których rady pedagogiczne nie podejmą decyzji o dopuszczeniu uczniów do matury, prawo takie będzie przysługiwać dyrektorowi szkoły, a w szczególnych przypadkach organowi prowadzącemu. W czwartek przed południem projektem ma się zająć Sejm, a wieczorem Senat. Po tych pracach ustawa ma trafić do Kancelarii Prezydenta.

"To jest po pierwsze kpina z procesu legislacyjnego. Tak się nie tworzy i nie przyjmuje prawa. Po drugie to jest dowód na to, że granatem chce się ugasić pożar, skutki będą bardzo bolesne dla wszystkich. Bo burzy się system oświaty, w tym system egzaminowania. Jestem przekonany, że rządowi naprawdę brakuje wyobraźni. Nie można zamiast argumentów używać siły. Bo to jest rozwiązanie na pewno siłowe i to jest barbarzyństwo systemowe" - mówił w TOK FM Baszczyński.

Wiceprezes ZNP dodał też, że nastroje wśród protestujących nauczycieli są coraz gorsze. "Jesteśmy coraz bardziej wkurzeni, coraz bardziej zniesmaczeni, bo te pomysły świadczą o tym, że tak naprawdę rząd nie ma żadnego pomysłu poza rozwiązaniami siłowymi" - powiedział.

Dopytywany o konsekwencje rządowych rozwiązań Baszczyński powiedział m.in., że zamykają one uczniom możliwość odwołania się od oceny. Jak mówił projekt ten będzie przedmiotem dyskusji w parlamencie, gdzie pracują także posłowie i senatorowie będący nauczycielami. "Jeżeli podniosą rękę za takim rozwiązaniem to to jest hańba dla tych, którzy to zrobią. I mówię to z pełną odpowiedzialnością. Nie wolno dopuścić do takiej sytuacji, ja chcę wierzyć, że pan prezydent, który ma żonę nauczycielkę, nie podpisze takiej ustawy, bo ona jest w swoich skutkach groźna. To nie jest metoda na rozwiązanie problemu" - ocenił Baszczyński.

Wakacje na giełdzie

Wiceprezes ZNP powiedział też, że przedstawiciele związku nie wezmą udziału w planowanych na piątek obradach okrągłego stołu dotyczącego edukacji w Polsce. "Nie wybieramy się (tam) przede wszystkim dlatego, że nie dostaliśmy zaproszenia (...). To jest istotne, choć ważniejszą sprawą jest na pewno fakt, że nie o taki okrągły stół nam chodziło (...). To jest farsa (...). Ten okrągły stół niczego nie rozwiąże, bo nie może rozwiązać" - mówił Baszczyński, podkreślając, że dyskusja o oświacie w Polsce powinna toczyć się w gronie ekspertów, a nie przypadkowych osób, które zarejestrowały się do obrad na Stadionie Narodowym.

Wiceprezes ZNP odniósł się również do czwartkowych doniesień "Dziennika Gazety Prawnej", który opisał kolejne propozycje PiS dla nauczycieli. Kluczowym elementem ma być właśnie zwiększenie czasu pracy – nawet do 24 godzin tygodniowo. Jednocześnie, na rok lub dwa, proponuje się przywrócenie w Karcie nauczyciela przepisu, który pozwoliłby nauczycielom odejść na wcześniejszą emeryturę po 30 latach pracy, w tym 20 lat w oświacie (z tzw. kredą), niezależnie od wieku. "To są rozwiązania, o których trzeba rozmawiać i zapewne będziemy rozmawiać" - skomentował Baszczyński.

Od 8 kwietnia trwa ogólnopolski strajk nauczycieli zorganizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych. Przystąpiła do niego też część nauczycieli z oświatowej Solidarności.

Matury powinny się rozpocząć 6 maja. Rok szkolny dla uczniów ostatnich klas szkół ponadgimnazjalnych kończy się 26 kwietnia, czyli w najbliższy piątek. Tego dnia maturzyści powinni otrzymać świadectwa ukończenia szkoły, bo jej ukończenie jest warunkiem dopuszczenia do egzaminu maturalnego. Zakończenie roku szkolnego powinno zostać poprzedzone wystawieniem przez nauczycieli ocen i zatwierdzeniem ich przez rady pedagogiczne klasyfikacyjne. Nie odbyły się jednak one dotąd w części szkół ze względu na strajk nauczycieli. 

nno/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
eagleeye
Wiwat PiS koniec obłudy ZNP i nierobów i leniuchów
marcinkrakow
Panie Baszczyński!. A jak nazwać groźbę, że nie dopuści się do matury ucznia, który na to zasługuje? To nie jest rozwiązanie siłowe?Ponadto proszę pamiętać, że nauczyciel jest przede wszystkim od nauczania, a nie wystawiania ocen. Kompetencje do wystawiania ocen wynikają tylko z prerogatyw nadanych mu przez władze ustawodawczą, która Panie Baszczyński!. A jak nazwać groźbę, że nie dopuści się do matury ucznia, który na to zasługuje? To nie jest rozwiązanie siłowe?Ponadto proszę pamiętać, że nauczyciel jest przede wszystkim od nauczania, a nie wystawiania ocen. Kompetencje do wystawiania ocen wynikają tylko z prerogatyw nadanych mu przez władze ustawodawczą, która w każdej chwili może zmienić system i mu je odebrać. W Finlandii nie ma ocen i jakoś wszystko świetnie działa.
piotrpoznan
Pan Broniarz zrobil sobie mieso armatnie z nauczycieli do walki z rzadem a z uczniow zakladnikow. Ktos powinien go odsunac od wszystkich funkcji publicznych dozywotnio! Opozycja tez powinna pojsc po rozum do glowy i wezwac go do zawieszenia strajku na czas egzaminow. Chocby dla dobra mlodziezy.
pakamera
Ci,z działaczy ZNP,którzy namawiają do nieklasyfikowania uczniów powinni być pociągnięci do odpowiedzialności i ponieść surowe konsekwencje.
lelo1949
Oni mogą wszystko ,zostawić swych wychowanków ,myśląc tylko o pieniądzach,kto sądownie odpowiada za niesklasyfikowanie uczniów?,uczeń ,który uczęszczał na zajęcia musi być sklasyfikowany.Brak klasyfikacji świadczy o niedopełnieniu obowiązków przez nauczyciela i powinno skutkować karą finansową ze strony szkoły a sprawą sądową za Oni mogą wszystko ,zostawić swych wychowanków ,myśląc tylko o pieniądzach,kto sądownie odpowiada za niesklasyfikowanie uczniów?,uczeń ,który uczęszczał na zajęcia musi być sklasyfikowany.Brak klasyfikacji świadczy o niedopełnieniu obowiązków przez nauczyciela i powinno skutkować karą finansową ze strony szkoły a sprawą sądową za poniesione straty np.pójście do płatnej szkoły na studia
com
"Barbarzyństwo" - i to mówią ci eduterroryści co łapią cudze dzieci, które uczyli kilka lat i mówią, że ich do matur nie dopuszczą. Bezczelność i kpina w biały dzień.
eagleeye
Powiem tak z całą stanowczością ze jestem w sytuacji poparcia w 100% rządu a ni tych "nie robów i nygusów" co myślą iż wszystkie rozumy pozjadali i są jedynymi słusznymi wszechwiedzacymi
igła
1. Zwolnić wszystkich nauczycieli.
2. Opracować nowe zasady pracy, oceniania i wynagradzania nauczycieli. Żadnych przywilejów i dodatków. Stała określona kwota na dany rok. Pensum 26h + 14h pracy w szkole tj. przygotowywanie się i poprawianie sprawdzianów, kawki, plotki itp. Praca od 8 do 16.
3. Ogłosić nabór do pracy do szkół,
1. Zwolnić wszystkich nauczycieli.
2. Opracować nowe zasady pracy, oceniania i wynagradzania nauczycieli. Żadnych przywilejów i dodatków. Stała określona kwota na dany rok. Pensum 26h + 14h pracy w szkole tj. przygotowywanie się i poprawianie sprawdzianów, kawki, plotki itp. Praca od 8 do 16.
3. Ogłosić nabór do pracy do szkół, najlepiej z egzaminem.
4. Przyjąć max. 70% obecnej kadry. Z tego ok. 20% powinna otrzymać wyższe wynagrodzenie, reszta i tak ma za dużo.
5. Co roku na nowo ustalana wysokość wynagrodzenia uzależniona od średniej ocen z testu weryfikacyjnego uczniów. Ocena ucznia to wynik pracy nauczyciela a nie ucznia.
eagleeye
Widać teraz jak postkomuna u nas okazała się demokracją. Pan ze zdjęcia to typowy "aparatczyk" z minionego systemu który myślał ze zmieni szaty i będzie jedynym słusznym sędzią we własnej sprawie i rząd będzie skakał według jego widzimisię. Chłopina się przeliczył i w bezczelnego łga ze to rząd jest winny ze dzieci nie Widać teraz jak postkomuna u nas okazała się demokracją. Pan ze zdjęcia to typowy "aparatczyk" z minionego systemu który myślał ze zmieni szaty i będzie jedynym słusznym sędzią we własnej sprawie i rząd będzie skakał według jego widzimisię. Chłopina się przeliczył i w bezczelnego łga ze to rząd jest winny ze dzieci nie chodzą do szkoły a nie nauczyciele jak to jest w przekazie WSI24
histeryk
Ten rząd generalnie kpi sobie z prawa, w tym z zasad legislacji. Gdy trzeba dobrze wypaść PR-owo to są w stanie przegłosować coś w ciągu nocy, napisać wcześniej na kolanie, nie konsultować z nikim. Potem takie ustawy są nowelizowane, jest bałagan i wszyscy za to płacimy - ale TVPiS już wtedy o tym nie mówi, więc lud nie wie. Gdy Ten rząd generalnie kpi sobie z prawa, w tym z zasad legislacji. Gdy trzeba dobrze wypaść PR-owo to są w stanie przegłosować coś w ciągu nocy, napisać wcześniej na kolanie, nie konsultować z nikim. Potem takie ustawy są nowelizowane, jest bałagan i wszyscy za to płacimy - ale TVPiS już wtedy o tym nie mówi, więc lud nie wie. Gdy jednak trzeba rozwiązać prawdziwy problem, np. kwestie reprywatyzacji, to procedowanie ciągnie się latami.

Powiązane: Zarobki nauczycieli

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki