REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

ZBP: pomysły rządu w większości możliwe do realizacji

2015-01-28 18:48
publikacja
2015-01-28 18:48
Dodaj Bankier.pl w Google
ZBP: pomysły rządu w większości możliwe do realizacji
ZBP: pomysły rządu w większości możliwe do realizacji
fot. Kim_Schott / / Thinkstock

Niektóre propozycje rządu dla kredytobiorców wymagają przemyślenia i ewentualnie modyfikacji, większość jest możliwa do realizacji - ocenia Związek Banków Polskich. Rząd rekomenduje m.in. możliwość przewalutowania czy odroczenia spłaty kredytu.

W środę wicepremier Janusz Piechociński przedstawił szereg rekomendacji rozwiązania problemów kredytobiorców, którzy z powodu zawirowań na rynkach mogą mieć kłopoty. To m.in. 3-letnie wakacje kredytowe, bezpłatne przewalutowanie kredytu zaciągniętego w obcej walucie, uwzględnienie ujemnej stawki LIBOR. Inny pomysł to czasowa i zwrotna pomoc, podobnie jak pomoc udzielana w latach 2009-2010 na podstawie ustawy o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych udzielonych osobom, które utraciły pracę.

W ofertach banków i propozycjach ZBP są tak zwane wakacje czy też pewne zmiany terminu płatności kredytu, ale stosujemy to na wniosek klienta i w uzasadnionej sytuacji - powiedział PAP prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz.

"Długie wakacje - jak ujęte to jest w rekomendacji MG - mogłyby być demobilizujące dla klienta i w konsekwencji niebezpieczne, ale rozumiemy przesłanie, jakie stoi za tym projektem - żeby w sytuacjach, gdy klient ma kłopoty, banki były elastyczne i stosowały tzw. wakacje kredytowe" - dodał prezes ZBP.

Wakacje na giełdzie

Jak dodał, należy to łączyć z inną propozycją wicepremiera - z wakacjami w przypadku zdarzeń losowych, tak jak to przewidywała ustawa z 2009 r. dla osób, które stracą pracę. "To jest właśnie klasyczny mechanizm wakacji, ale tutaj stron operacji jest więcej - ktoś, kto działa w imieniu państwa, tak jak poprzednio BGK, bank kredytujący i w środku klient, którzy muszą współpracować" - wyjaśnił Pietraszkiewicz.

Jak dodał, propozycje ograniczenia ryzyka walutowego trzeba bardzo dokładnie przemyśleć i zastanowić się, do jakiego stopnia ta propozycja dla jest korzystna i bezpieczna dla klientów i stabilności systemu finansowego.

Prezes ZBP przypomniał, że już wcześniej banki zadeklarowały, że akceptują ujemny LIBOR i do 30. czerwca rezygnują z części spreadu tak, aby rata klienta nie była wyższa niż ostatnia przed decyzją szwajcarskiego banku centralnego o zaprzestaniu obrony franka.

"Jeśli to byłoby za mało dla utrzymania wysokości raty na poziomie sprzed decyzji SNB, na wniosek klienta nastąpi rozterminowanie kredytu - wakacje, dłuższy okres spłaty. Czyli klient otrzymuje zapewnienie, że jego rata nie będzie wyższa niż w grudniu 2014 r" - wskazał. Z jednej strony dajemy gwarancję spokoju co do wysokości raty, ale z drugiej strony - jeśli waluta się osłabi - wtedy klient miałby możliwość regulowania większej części zobowiązania - dodał.

Pietraszkiewicz zauważył natomiast, że dla banków bardzo ważna jest kwestia zwolnienia z opodatkowania umorzeń kredytów, gdyby banki je stosowały i to, żeby pewna część rezerw tworzonych na kredyty mieszkaniowe była uznawana za koszt uzyskania przychodu. "To by powodowało, że banki w większym stopniu mogłyby korzystać z instrumentów restrukturyzacyjnych" - podkreślił.

W zeszłym tygodniu minister finansów Mateusz Szczurek mówił, że jego resort rozważa także wprowadzenie korzystnych rozwiązań podatkowych dla kredytobiorców, którym banki umorzyłyby część zadłużenia. Chodzi o to, by takie umorzenie nie rodziło konieczności zapłaty podatku - jak ma to miejsce obecnie.

Komentować propozycji rządu nie chce Komisja Nadzoru Finansowego. Jak poinformował PAP Maciej Krzysztoszek z Departamentu Komunikacji Społecznej KNF, trwają prace nad szczegółami pomysłu na pomoc zadłużonym we frankach, który w ubiegłym tygodniu przedstawił przewodniczący Komisji Andrzej Jakubiak.

Zgodnie z tym pomysłem osoba, która zaciągnęła kredyt walutowy, mogłaby mieć prawo do przewalutowania go na złote nawet po kursie z dnia wzięcia kredytu. Powinna wtedy jednak pokryć różnicę między faktycznie poniesionym kosztem spłaty tego kredytu a tym, który poniosłaby, gdyby od początku był to kredyt złotowy.

Propozycje przedstawione przez wicepremiera Piechocińskiego są rozsądne i nie naruszają zasady równego traktowania klientów, którzy zaciągnęli kredyty walutowe i złotowe - ocenił z kolei doradca zarządu Konfederacji Lewiatan Jeremi Mordasewicz.

"Bardzo pozytywnie oceniamy propozycję rezygnacji z opodatkowania umorzonej części kredytu po stronie kredytobiorcy i możliwość zaliczenia kosztów umorzenia do kosztów uzyskania przychodu banków" - dodał. Zwrócił jednocześnie uwagę, że przewalutowanie kredytów byłoby obecnie niekorzystne dla kredytobiorców w sytuacji wyjątkowo słabego złotego i mocnego franka.

Natomiast za kontrowersyjne uznał pomoc w obsłudze kredytu osobom w szczególnie trudnej sytuacji, przy użyciu pieniędzy publicznych. (PAP)

wkr/ pś/ laz/ woj/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Największy deficyt w Unii Europejskiej i presja, by obniżać podatki. MF skleja budżet na 2027 r.
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (11)

dodaj komentarz
~atc
Banki muszą jeszcze więcej zdzierać z ludzi, by gigantyczne zyski wyprowadzać za granicę. Będą musiały sporo oddać klientom, których nabiły w kredyty złotówkowe indeksowane do kursu franka szwajcarskiego, jeśli będą przegrywać o nie procesy sądowe, których to liczba gwałtownie rośnie i rosnąć będzie. Spójrzcie np. tu:

http:
Banki muszą jeszcze więcej zdzierać z ludzi, by gigantyczne zyski wyprowadzać za granicę. Będą musiały sporo oddać klientom, których nabiły w kredyty złotówkowe indeksowane do kursu franka szwajcarskiego, jeśli będą przegrywać o nie procesy sądowe, których to liczba gwałtownie rośnie i rosnąć będzie. Spójrzcie np. tu:

http://www.forbes.pl/frankowicze-moga-wygrac-banki-sie-myla,artykuly,189166,1,1.html#

Chyba największy pozew zbiorowy, który jest już złożony w sądzie przeciw jednemu z banków, jest na tej stronie:

millennium.arkis.pl

Występuje w nim już ponad 3 000 osób, ich liczba ciągle rośnie. Sprawa jest już w sądzie, ale klienci tego banku mający takie kredyty mogą jeszcze dołączyć.

Sądy już kilka lat temu zakwestionowały niedozwolone klauzule, które banki stosowały w umowach o kredyty indeksowane do kursu walut - w tym jest szansa dla takich osób. Tym bardziej, że były i są wyroki przyznające rację takim kredytobiorcom. To jedyna droga dochodzenia sprawiedliwości!!!
~franek
Wychodzi jakiś cwany prezesik i ściemnia. Nie dość że propozycje są żenujące, to jeszcze stawia buc warunki. Tylko udowodnienie im przed sądem że od początku nas zrobili w trąbę może to zmienić.
~bila_bila
Nie daje mi spokoju wspomniana przez PSL możliwość partycypacji banków - w przypadku dalszego wzrostu kursu CHF - w ryzyku walutowym, która wg propozycji wicepremiera miałaby być finansowana przez banki z specjalnego funduszu (rezerwy), do którego utworzenia banki zostałyby zobowiązane niewątpliwie w drodze ustawy. Pomysł ten został Nie daje mi spokoju wspomniana przez PSL możliwość partycypacji banków - w przypadku dalszego wzrostu kursu CHF - w ryzyku walutowym, która wg propozycji wicepremiera miałaby być finansowana przez banki z specjalnego funduszu (rezerwy), do którego utworzenia banki zostałyby zobowiązane niewątpliwie w drodze ustawy. Pomysł ten został wygłoszony w grupie pomysłów obejmujących zmiany prawa. Ponieważ odnoszę wrażenie, że większość, jeśli nie wszystkie propozycje zostały "podpowiedziane" przez banki, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ten niezbyt głośno komentowany postulat wicepremiera ma na celu nic innego jak zapewnienie sobie przez banki możliwości zwiększenia marży. O ile bowiem możliwość zmiany w regulaminach Liboru poprzez ograniczenie jego wysokości do 0 raczej nie zostało przewidziane w żadnej klauzuli modyfikującej zawartej w umowie kredytu, to już taka klauzula, że stała co do zasady wysokość marży może ulec zmianie w przypadku nałożenia przez bank przez przepisy prawa, w związku z zawartą umową kredytu, obowiązku m.in. tworzenia nowych rezerw czy odpisów - stanowi podstawę do zmiany wysokości marży - w mojej umowie jest. Czy nie usiłuje się w ten sposób tylnymi drzwiami pozbawić nas w krótkiej przyszłości możliwości skorzystania z ujemnego obecnie LIBORU? Przecież nie będę prorokiem jeśli powiem, że wydaje się bez cienia wątpliwości, że podwyższona w ten sposób marża będzie zdecydowanie wyższa niż bezwzględna wielkość LIBORU. Może jestem przewrażliwiona, ale gdy czytam, jak zadowolenie z możliwości dodatkowo zaliczenia przez bank kosztów utworzenia takiej rezerwy wyraża prezes Pietraszkiewicz, to wnioski same cisną się na usta. Oby tym zabiegiem dziecko nie zostało wylane wraz z kąpielą, przy ogólnej uciesze naszych ukochanych banków... Mylę się?
Pozdrawiam!
~antybankowiec
Propozycje rządu są żenujące. Frankowicze do sądów! Sprzedali Wam wadliwy produkt i nie chcą naprawić na gwarancji! Banki wcale nie przełkną franka, bo niczego nie zamierzają przełykać. One po prostu mają kredytobiorców gdzieś. W USA są kredyty zabezpieczające ryzyko kredytobiorcy lub odpowiedzialność kredytobiorcy ograniczona jest Propozycje rządu są żenujące. Frankowicze do sądów! Sprzedali Wam wadliwy produkt i nie chcą naprawić na gwarancji! Banki wcale nie przełkną franka, bo niczego nie zamierzają przełykać. One po prostu mają kredytobiorców gdzieś. W USA są kredyty zabezpieczające ryzyko kredytobiorcy lub odpowiedzialność kredytobiorcy ograniczona jest do wysokości wartości nieruchomości. U nas całe ryzyko przerzucone jest na klienta. A to dlatego, że nie mamy żadnego prawa, co stawia polski system bankowy w uprzywilejowanej pozycji. Polski system bankowy jest najsilniejszym i najbardziej zyskownym sektorem bankowym na świecie. Wszędzie w EU i USA bankrutują banki, a w Polsce kredytobiorcy Płacimy za brak prawa, prywatę i fatalne zarządzanie w bankach. Frankowicze nie chcą pomocy. Oni chcą dobrego prawa, ochrony konsumenta i dobrego zarządzania ryzykiem w bankach. Chcą usługi na odpowiednim poziomie. http://www.polskatimes.pl/artykul/965379,prof-witold-modzelewski-700-tys-polakow-nabitych-w-kredyty-we-frankach-moze-wygrac-w-sadzie,id,t.html?cookie=1
http://wyborcza.biz/biznes/1,143333,17322697,Prawnicy_maja_pomysly__jak_uniewaznic_kredyt_frankowy.html#MT
~pikot2
a pomyślałeś jaką maksymalnie część nieruchomości skredytuje bank, jeżeli odpowiedzialność kredytobiorcy będzie ograniczona do wartości nieruchomości?
~dgs
GONIC OSZUSTOW FINANSOWYCH!!!
~pikot2
masz rację - trzeba ścigać kredytobiorców kredytów denominowanych, którzy z premedytacją pożyczali, a teraz udają idiotów
~awqwr
banki uzyskały około 50 miliardów zysku. Dodajmy, że jest to zysk uzyskany bezprawnie, w wyniku oszukańczego produktu, który w rzeczywistości jest skomplikowanym produktem finansowym opartym o ryzyko walutowe. Pytanie, czy pozwolimy bankom zachować te pieniądze, które uzyskały w sposób bezprawny? Pamiętajmy, że w tej debacie wyszło,banki uzyskały około 50 miliardów zysku. Dodajmy, że jest to zysk uzyskany bezprawnie, w wyniku oszukańczego produktu, który w rzeczywistości jest skomplikowanym produktem finansowym opartym o ryzyko walutowe. Pytanie, czy pozwolimy bankom zachować te pieniądze, które uzyskały w sposób bezprawny? Pamiętajmy, że w tej debacie wyszło, że banki finansowały te kredyty złotówkami, tam nie było franków
~piter_25
czekam na wdrożenie pomysłu Pana Jakubiaka który jest bardzo dobry dla wszystkich kredytobiorców w walutach obcych. zróbcie coś z bankiem millenium bo on nie zawęża spreadui nic nie robi dla frankowiczow
~milenium
kupuj w kantorze internetowym cioto. Ja za te mozliwosc zaplacilem w 2008 roku 200 złotych za aneks, ty teraz możesz to zrobic za darmo cwelu.

Powiązane: Życie z frankiem

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki