

Uwolniono ostatnie ze 174 osób, które po awarii utknęły w piątek w kabinach kolejki linowej Tunektepe na obrzeżach leżącego nad Morzem Śródziemnym tureckiego kurortu Antalya. W sobotę ogłoszono pomyślne zakończenie akcji ratowniczej, w której łącznie uczestniczyło ponad 600 osób.
Śmigłowce z noktowizorami kontynuowały ratowanie ludzi przez całą noc. W akcji uczestniczyło 10 helikopterów - podała agencja AP.
Do wypadku doszło w piątek ok. godz. 17.30 czasu lokalnego (16.30 w Polsce), gdy jeden z wagoników, z ośmioma osobami w środku, zderzył się z przewróconym słupem. Pasażerowie kabiny wypadli z niej na skaliste podłoże. Jedna osoba zginęła, a siedem zostało rannych. Ofiara śmiertelna to 54-letni Turek. Wśród poszkodowanych są dzieci.
W związku ze zderzeniem automatycznie zatrzymał się ruch całej kolejki, a w wagonikach w powietrzu utknęło ok. 180 osób.
Akcję ratunkową z udziałem śmigłowców kontynuowano nocą i w sobotę. Po południu poinformowano, że pomocy lekarskiej wymagało 17 poszkodowanych.

Należąca do władz samorządowych kolejka linowa przewozi turystów z plaży do restauracji i platformy widokowej na szczycie Tunektepe o wysokości 618 metrów. Jazda trwa zaledwie dziewięć minut - podał portal BBC. Oddana do użytku w 2017 roku kolejka prowadzi na wzgórze Tunektepe, z którego rozlega się panoramiczny widok na okolicę. W sprawie wszczęto śledztwo.
ndz/ sp/































































