Apple zaprezentował wyniki finansowe, które przekroczyły oczekiwania analityków w kwestii sprzedaży i zysków na akcję. Mimo to przychody spółki spadły kolejny raz z rzędu, na co zareagowały jej notowania w handlu posesyjnym.


Apple odnotował czwarty kwartalny spadek przychodów z rzędu, co stanowi najgorszą serię spółki od wydania iPhone’a w 2007 roku. W porównaniu z poprzedni rokiem spadły one o 1% do 89,5 mld dolarów. Co więcej dyrektor finansowy spółki Luca Maestri wskazał, że inwestorzy nie powinni oczekiwać wzrostu przychodów w grudniu, czyli najgorętszym okresie sprzedażowym w USA.
Od 2020 roku Apple nie przedstawia dokładnych prognoz finansowych dotyczących przyszłych wyników. Maestri określił jednak, że przychody za kolejny kwartał, będą podobne do tych z bieżącego. Spółce ma nie pomóc w tej kwestii nawet niedawne wprowadzenie nowości w postaci zaktualizowanych wersji MacBooków i iMaca.
Akcje Apple spadły w handlu posesyjnym o ponad 3,3%. Chociaż daleko im do tegorocznych rekordów w okolicach 200 dolarów za walor, notowania spółki umocniły się od stycznia o ok. 50%.
Zysk Apple na akcję w czwartym kwartale roku fiskalnego wyniósł 1,46 dol., w kontrze do rynkowych prognoz na poziomie 1,39 dol. Zysk netto wyniósł 22,96 mld dolarów, wobec 20,72 mld dol. rok temu.

Przychody koncernu sięgnęły 89,50 mld dol., pokonując konsensus, który zakładał, że wyniosą one 89,28 mld dol. W całym roku fiskalnym 2022/23, który podsumował najnowszy raport, przychody Apple sięgnęły 383,29 mld dolarów, czyli o ok. 3% mniej niż rok wcześniej.
Przychody ze sprzedaży iPhone'ów pokryły się idealnie z rynkowym konsensusem 43,81 mld dolarów. Zawiodła jednak sprzedaż urządzeń z serii Mac, która wygenerowała 7,61 mld dol. przychodów, podczas gdy prognozowano 8,63 mld dol. iPady przyniosły firmie 6,44 mld dol., pokonując konsensus za poziomie 6,07 mld dol.
Przychody z segmentu usług wyniosły w czwartym kwartale roku fiskalnego 22,31 mld dol, a konsensus przewidywał 21,35 mld dol. Prognozy przekroczyła również marża brutto Apple, która wyniosła 45,2%. Rynek spodziewał się wyniku na poziomie 44,5%.






























































