REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Włochy szykują się na rekordowy sezon zimowy. Polacy w czołówce zagranicznych turystów

2024-11-17 08:00
publikacja
2024-11-17 08:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Branża turystyczna we Włoszech prognozuje, że będzie to rekordowy sezon zimowy pod względem przyjazdów. Wzrośnie przede wszystkim liczba zagranicznych turystów. Polacy wymieniani są na czele cudzoziemców wybierających się do górskich miejscowości.

Włochy szykują się na rekordowy sezon zimowy. Polacy w czołówce zagranicznych turystów
Włochy szykują się na rekordowy sezon zimowy. Polacy w czołówce zagranicznych turystów
fot. brusign / / Shutterstock

11,7 miliarda euro wpływów ma przynieść sezon zimowy rozpoczynający się we Włoszech na przełomie listopada i grudnia wraz z otwarciem pierwszych wyciągów, kolejek i stoków narciarskich. Tę liczbę podał krajowy urząd do spraw turystyki górskiej. Jego szef Massimo Feruzzi, cytowany przez dziennik "La Repubblica", zwrócił uwagę na rosnący napływ turystów z zagranicy. Tej zimy ma być ich o 7,5 proc. więcej niż w poprzednim sezonie.

"Wzrasta obecność gości z zagranicy, przede wszystkim z Polski, Wielkiej Brytanii, USA i Czech"- zaznaczył Feruzzi.

Najczęściej wybierane miejscowości to Cortina d'Ampezzo, Madonna di Campiglio, Livigno, Cervinia, Ortisei i Courmayeur.

Wakacje na giełdzie

Gazeta podała na podstawie prognoz, że tydzień we włoskich górach kosztować będzie średnio 1450 euro od osoby, a dla dwóch dorosłych osób z dzieckiem to wydatek około 3700 euro. Ceny mają być o około 6 proc. wyższe niż przed rokiem.

Reklama

Z Rzymu Sylwia Wysocka

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
chojnak
Byłem w lipcu w okolicach Wenecji, bo odległość taka że można dojechać samochodem z centralnej Polski spokojnie. Ceny w restauracjach 1:1 jak polskie. Ceny w marketach zbliżone do polskich, część rzeczy tańsza, część droższa (np wędliny i generalnie mięso), część bardzo zbliżona. Pogoda murowana. Ludzie na plaży i deptakach normalni,Byłem w lipcu w okolicach Wenecji, bo odległość taka że można dojechać samochodem z centralnej Polski spokojnie. Ceny w restauracjach 1:1 jak polskie. Ceny w marketach zbliżone do polskich, część rzeczy tańsza, część droższa (np wędliny i generalnie mięso), część bardzo zbliżona. Pogoda murowana. Ludzie na plaży i deptakach normalni, nikt się nie drze napity i nie awanturuje. Acha, ceny kwaterunku (mieszkanie dwupokojowe z kuchnią) niższe niż w Polsce! Nie dziwię się, że rodacy wolą jechać za granicę niż płacić chore ceny za 'urlop w Polsce'. Polska stała się w ciągu ostatnich lat zwyczajnie droga. Plus ta wieczna ruletka z pogodą.

Powiązane: Podróże

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki