Armia zwróciła się o zmobilizowanie dodatkowych 450-500 tys. osób do wojska - poinformował we wtorek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski na konferencji prasowej. Szef państwa zapowiedział też, że zimą Ukrainy będzie bronić kilka kolejnych systemów Patriot. Oświadczył też, że w czasie wojny nie mogą zostać przeprowadzone wybory.


Zełenski przekazał, że mobilizacja to temat "delikatny" i decyzja w sprawie powołania takiej liczby osób jeszcze nie zapadła.
Nikt nie zna odpowiedzi na pytanie, kiedy zakończy się wojna Ukrainy z Rosją, jednak jeśli zachowamy jedność jako naród, będziemy mogli zbliżyć się do zwycięstwa – oświadczył prezydent Zełenski.
„Nikt nie zna na to pytanie odpowiedzi. Nawet nasi dowódcy i zachodni partnerzy, którzy mówią, że wojna przyszła na lata, tak naprawdę tego nie wiedzą. To jest dialog, to są opinie” – powiedział ukraiński prezydent.
„Wojna, zwycięstwo, porażka, stagnacja, zależy od wielu decyzji, ryzyka, ale przede wszystkim od nas samych. Nie jesteśmy jednak gotowi poddać naszego kraju. Jeśli zachowamy cele, zrobimy wszystko, co możemy, to jestem przekonany, że będziemy mogli zbliżyć to zwycięstwo” – podkreślił.

W czasie wojny na Ukrainie nie można przeprowadzić wyborów parlamentarnych - oświadczył we wtorek na konferencji prasowej prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Szef państwa już wcześniej wykluczał możliwość przeprowadzenia głosowania w związku z wojną.
Zgodnie z kalendarzem wyborczym na Ukrainie 29 października 2023 roku powinny odbyć się wybory parlamentarne, zaś pod koniec marca 2024 roku - wybory prezydenckie.
„Wojna na Bliskim Wschodzie jak każda tragedia, za którą stoi obecność, albo taki czy inny wpływ Federacji Rosyjskiej, ma wpływ na sytuację Ukrainy. Odwrócenie uwagi od tematu Ukrainy za granicą jest kompleksem działań, który bardzo źle wpływa na stabilność Ukrainę i pomoc dla nas” – powiedział ukraiński przywódca.
„Rosja osiągnęła tutaj sukces. Oni nie osiągnęli sukcesu na polu boju, ale mają sukces właśnie tutaj. Państwa zaczęły zastanawiać się, komu pomóc w pierwszej kolejności, Ukrainie czy Izraelowi. To z całą pewnością źle wpływa (na sytuację Ukrainy)” – podkreślił Zełenski.
Zełenski: Polska straciła na blokadzie granic
Polska straciła na blokowaniu granicy z Ukrainą, ale wierzę, że problem blokowania granicy uda się rozwiązać – oświadczył we wtorek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Nie mogąc transportować towarów przez Polskę, stworzyliśmy korytarze przez Mołdawię i Morze Czarne – dodał.
"Pragnę podziękować Polsce i prezydentowi (Andrzejowi) Dudzie, a przede wszystkim polskiemu społeczeństwu za to, że jesteście z nami od samego początku wojny. Ale musimy być szczerzy. Wy pomagaliście nam jak mogliście, a my broniliśmy niepodległości Polski. A potem była blokada naszych granic. Nie mieliśmy drogi, żeby wywozić zboże" – powiedział ukraiński przywódca.
Zełenski wyraził opinię, że nowy rząd Polski rozwiąże problem blokad na granicy. Ta blokada jest sztuczna, jesteśmy gotowi szukać takich rozwiązań, by strona polska nie ponosiła strat - podkreślił prezydent Ukrainy. W odpowiedzi na blokady "stworzyliśmy korytarze przez Mołdawię i Morze Czarne" - uzupełnił.
Zełenski: Nie było propozycji „częściowego” przystąpienia do NATO
„Mówiąc o NATO, to (członkostwo) byłoby dla nas najlepszym wyjściem. Nas nie zapraszają do NATO. I sygnały o jakimś częściowym członkostwie to, szczerze mówiąc, jakaś brednia” – powiedział ukraiński przywódca.
Nie mogę przedstawić celów naszych działań kontrofensywnych i obronnych w przyszłym roku - powiedział Zełenski na podsumowującej mijający rok konferencji prasowej. "Mieliśmy trudności na południu, bo wszyscy wokół rozmawiali o tym, jakie mamy cele" - dodał. "Miesiącami mówiono o tym, dokąd idziemy i ze szczegółami omawiano to, jak tam dojdziemy" - kontynuował.
jjk/ adj/ ndz/ adj/





























































