REKLAMA
ZAPISZ SIĘ

Widmo paraliżu dostaw ropy. Atak na saudyjski ropociąg zagrożeniem dla światowego rynku

2026-09-13 19:59
publikacja
2026-09-13 19:59
Dodaj Bankier.pl w Google

Jeśli Arabia Saudyjska w ciągu kilku dni nie uruchomi prowadzącego do Morza Czerwonego ropociągu Wschód-Zachód, wyczerpią się jej zapasy ropy przeznaczone na eksport i dojdzie do utraty nawet 4 proc. światowych dostaw – poinformowała w niedzielę agencja Reutera powołując się na branżę handlu saudyjską ropą.

Widmo paraliżu dostaw ropy. Atak na saudyjski ropociąg zagrożeniem dla światowego rynku
Widmo paraliżu dostaw ropy. Atak na saudyjski ropociąg zagrożeniem dla światowego rynku
fot. rawf8 / / Shutterstock

Dalszy spadek wielkości dostaw z Arabii Saudyjskiej pogłębi globalny niedobór surowca, który już wcześniej wywindował ceny paliw na świecie do rekordowych poziomów i napędził inflację.

Od czasu, gdy w piątek ataki dronów wymusiły na Arabii Saudyjskiej zamknięcie ogromnego rurociągu biegnącego ze wschodu na zachód kraju, Rijad nie przedstawił szczegółowych informacji na temat skali uszkodzeń ani przewidywanego czasu wyłączenia magistrali z eksploatacji.

Źródła, z którymi rozmawiała agencja Reuters, podawały rozbieżne szacunki: jedno z nich wskazywało, że naprawa może potrwać od pięciu do sześciu tygodni, podczas gdy inne sugerowało, iż usunięcie awarii może nastąpić szybciej, a tłoczenie ropy mogłoby zostać częściowo wznowione jeszcze w trakcie prac naprawczych.

Przez ostatnie sześć miesięcy rurociąg przecinający pustynię i Półwysep Arabski chronił Arabię Saudyjską przed najdotkliwszymi skutkami zaburzenia ruchu w blokowanej przez Iran cieśninie Ormuz, co sparaliżowało eksport ropy z sąsiednich państw. Arabia mogła omijać ten problem, przepompowując ropę i eksportując ją nie przez Zatokę Perską i cieśninę Ormuz, ale przez Morze Czerwone. Drogą tą przesyłano ok. 4 mln baryłek ropy dziennie – co stanowi ok. 4 proc. światowej podaży.

Scammingout

Jednak w sytuacji, gdy rurociąg jest wyłączony z eksploatacji, zapasy porcie wystarczą na utrzymanie eksportu jedynie przez

Pięć do siedmiu dni – twierdzą trzy źródła branżowe zaznajomione z saudyjskim eksportem. Arabia Saudyjska dysponuje również zapasami pozwalającymi na realizację dostaw dla klientów przez kilka dni z egipskich portów nad Morzem Czerwonym oraz Morzem Śródziemnym – poinformowało czwarte źródło.

Reuters ostrzega, że magazyny nie są pełne i ostatecznie zapasy się wyczerpią, jeśli rurociąg łączący wschód z zachodem nie wznowi pracy.

Proirańscy bojownicy Huti z Jemenu – którzy wcześniej grozili saudyjskim dostawom ropy – przejęli w piątek wyspę położoną u wejścia na Morze Czerwone. Daje im to możliwość zablokowania transportu surowców tym szlakiem.

Przed wybuchem wojny Bliski Wschód dostarczał około 22 mln baryłek ropy dziennie. Według źródeł branżowych wielkość transportu przez cieśninę Ormuz spadła do poziomu zaledwie 6–9 mln baryłek dziennie. W zeszłym tygodniu Arabia Saudyjska przekazała OPEC informację, że w sierpniu jej wydobycie ropy spadło do 6,2 mln baryłek dziennie, podczas gdy w lutym – przed rozpoczęciem wojny – wynosiło 10,9 mln baryłek dziennie.

Dwie osoby zostały ranne, a lokalny meczet uszkodzony w wyniku ostrzału

Dwie osoby zostały ranne, a lokalny meczet i kilka budynków zostało uszkodzonych w wyniku sobotniego ostrzału Arabii Saudyjskiej przez jemeńskich rebeliantów - przekazała saudyjska obrona cywilna. Huti przyznali się w niedzielę do ataku twierdząc, że ich celem była baza wojskowa - poinformowała agencja AP.

Rzecznik saudyjskiej obrony cywilnej określił ataki na obiekty cywilne jako "rażące naruszenie międzynarodowego prawa humanitarnego", dodając, że władze wdrożyły procedury ustalone dla takich incydentów.

Proirańscy jemeńscy rebelianci prowadzą ofensywę przeciwko uznanemu przez społeczność międzynarodową rządowi. Zajęli całe jemeńskie wybrzeże Morza Czerwonego i strategicznie położone porty w rejonie cieśniny Bab al-Mandab. Spowodowało to gwałtowną ucieczkę mieszkańców zarówno do innych obszarów Jemenu, jak i do afrykańskiego Dżibuti, położonego po przeciwnej stronie Morza Czerwonego. Dotarło tam już ok. 2 tys. jemeńskich uchodźców - przekazała Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji.

Zajęcie czerwonomorskiego wybrzeża Jemenu przez rebeliantów Huti oznacza, że są zaledwie ok. 30 km od amerykańskiej bazy wojskowej w Dżibuti. To główny taki obiekt USA w Afryce i jedna z kilku zagranicznych baz wojskowych w tym kraju – swoje placówki mają tam również Chiny, Francja i Japonia - poinformowała agencja AP.

(PAP)

os/ zm/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie

Komentarze (4)

dodaj komentarz
polonu
chcesz bronić tych oprawców bandytów i złodzieji to powodzenia .cena ropy dolar do góry dobiją te szumowinę w Warszawie .
samsza
Saudyjskie wojsko obkupione w sprzęt jak polskie, i pewnie taka sama zdolność do realnych działań. A taki Jemen ma zdolności.
f_kruggeri
Cały ten Bliski Wschód to jest jedno wielkie dziadostwo jadące na ropie i gazie.
od_redakcji
Obywatele Jemenu opisują „histeryczną panikę” w związku z postępami wspieranych przez Iran Hutich

Obywatele Jemenu uciekający przed konfliktem między wspieranymi przez Iran rebeliantami Huti a jemeńskimi siłami rządowymi opisali w niedzielę „histeryczną panikę”.

„Wyruszyliśmy w histerycznej panice na motocyklu, nie
Obywatele Jemenu opisują „histeryczną panikę” w związku z postępami wspieranych przez Iran Hutich

Obywatele Jemenu uciekający przed konfliktem między wspieranymi przez Iran rebeliantami Huti a jemeńskimi siłami rządowymi opisali w niedzielę „histeryczną panikę”.

„Wyruszyliśmy w histerycznej panice na motocyklu, nie wiedząc, dokąd jedziemy” – powiedział Alaa Ali Salem. „Drogi nagle zrobiły się bardzo zatłoczone, a kiedy jechałem, motocykl się przewrócił. Moja żona, dzieci i ja wszyscy zostaliśmy ranni”.

Wznowiona ofensywa Hutich grozi powrotem do wojny domowej w Jemenie. Szacuje się, że od początku września w wyniku walk przesiedlonych zostało około 80 tys. osób.

Pewna kobieta opisała chaos, jaki zapanował, gdy w sobotę siły jemeńskie załamały się pod naporem Hutich.

„Widzieliśmy żołnierzy krzyczących do odwrotu, gdy wokół latały kule, i nie mieliśmy pojęcia, co się dzieje. Jeden z moich synów miał motocykl, więc powiedziałem mu, żeby zabrał swoje dzieci i uciekał” – powiedział Durrah Ali Hassan, który schronił się w domu krewnego.

Do sporządzenia niniejszego raportu przyczyniła się agencja Associated Press.

Powiązane: Arabia Saudyjska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki