REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wiceminister rozwoju zaprzecza "bankowemu socjalizmowi w Polsce"

2017-07-11 08:24
publikacja
2017-07-11 08:24
Dodaj Bankier.pl w Google

Wiceminister rozwoju Tadeusz Kościniński w liście do „Financial Times” polemizuje ze stawianą przez dziennik tezą, jakoby Polska zmierzała w kierunku „socjalizmu w sektorze bankowym”.

fot. / / Ministerstwo Rozwoju

29 czerwca na łamach „Financial Times” ukazał się artykuł „Polski pęd do socjalizmu w sektorze bankowym”. Jego autorzy, Martin Miszerak i Dalibor Rohac, przekonywali, że obecne władze odwracają pozytywne dla Polski skutki reformy sektora bankowego z lat 90., w ramach której przyciągnięto inwestorów zagranicznych.

- Dzięki daleko idącym reformom przeprowadzonych we wczesnych latach polskiej transformacji, „bezpośrednie kierowanie kredytów” zniknęło już na początku lat 90. Praktyka taka wciąż funkcjonuje np. w sąsiedniej Białorusi, a jej efekty, do których należą niemal nieustanne kryzysy bankowe, nie są przekonujące – piszą autorzy, komentując słowa ministra Mateusza Morawieckiego, którego zdaniem „więcej sektora bankowego w polskich rękach pozwoli na lepszą kontrolę polityki kredytowej.

Wakacje na giełdzie

Dziś „Financial Times” publikuje list wiceministra rozwoju Tadeusza Kościńskiego, który stanowi odpowiedź polskiego rządu na wspomniany artykuł. Jak stwierdza zastępca Mateusza Morawieckiego, autorzy artykułu przeinaczyli rzeczywisty obraz sytuacji w polskim sektorze bankowym.

- Ostrożne działanie pomogło uniknąć „wybryków”, które poczyniły liczne europejskie instytucje finansowe, a które doprowadziły do istotnych problemów po kryzysie z 2008 r. Niektóre z tych instytucji były zaangażowane w polski sektor bankowy i w niektórych wypadkach ich problemy dotknęły także Polski, w postaci ograniczenia zdolności do finansowania działalności w Polsce. Kiedy taki bank podejmuje strategiczną decyzję o sprzedaniu biznesu w jednym kraju, powinien móc to zrobić. Takie są warunki otwartej gospodarki rynkowej i tak jest w Polsce – pisze Kościński.

W dalszej części listu wiceminister przekonuje, że obecny rząd nie prowadzi programu „nacjonalizacji” czy „repolonizacji” zagranicznych banków.

- Jednakże, gdy zachodzi obawa o zagrożenie stabilności sektora bankowego, a rząd jest w stanie pomóc, to będzie się starał to robić. Wierzymy, że to obowiązek odpowiedzialnego rządu i pod żadnym względem nie oznacza planowej nacjonalizacji, która miała miejsce w kilku krajach Europy Zachodniej w trakcie ich powojennego rozwoju, a nawet ostatnio! – podkreśla Kościński.

- Zrównoważenie udziału sektora publicznego i prywatnego w strukturze właścicielskiej to oczywistość, do której należy podchodzić elastycznie. Polska wita wszystkich inwestorów, którzy chcą uczestniczyć i przyczyniać się do dalszego rozwoju jedynego europejskiego kraju, który od 1991 r. nieprzerwanie utrzymuje wzrost gospodarczy – konkluduje wiceminister.

Na przełomie sierpnia i września ubiegłego roku Mateusz Morawiecki odwiedził Londyn (gdzie swoją siedzibę ma wydawany od 1888 r. „Financial Times”). O wizycie, w trakcie której polski minister przekonywał największe banki z City do przenosin nad Wisłę, brytyjski dziennik pisał na swojej pierwszej stronie.

Michał Żuławiński

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rodzinne urodziny Zygmunta Solorza we Florencji. Czy to zwiastun końca sporu o sukcesję?
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
krrzysiek2
Rozbawiłeś mnie z rana, Kaczyński i Duda gniotą intelektem?? No owszem to są dwa gnioty intelektualne, może to miałeś na myśli...
plutarch
Pekao = 84 tony złota z Polski do ziemi włoskiej.
~antylewak
pis_po_jedno_zlo - Hiperinflację to będziesz miał baranie w strefie euro, dzięki liberałom i lewakom, bo tam EBC od kilku lat ładuje miesiąc w miesiąc po 60-80 MILIRDÓW € w rynki kapitałowe tejże strefy już Amerykańce robili coś podobnego z rynkami nieruchmości, skończyło się kryzysem globalnym... QE to nic innego jak skupowanie pis_po_jedno_zlo - Hiperinflację to będziesz miał baranie w strefie euro, dzięki liberałom i lewakom, bo tam EBC od kilku lat ładuje miesiąc w miesiąc po 60-80 MILIRDÓW € w rynki kapitałowe tejże strefy już Amerykańce robili coś podobnego z rynkami nieruchmości, skończyło się kryzysem globalnym... QE to nic innego jak skupowanie długów korporacji europejskich za świeżutko dodrukowane euro to jest socjalizm level hard. Stopy procentowe w UE wszędzie są bliskie zeru, o dodruku wspomniałem wyżej, więc co się spinasz? Wzrost gospodarczy w UE jest oparty na długu. A problemy to mają Grecja, Hiszpania i Włochy gdzie dawno powinna paść połowa banków, emitujących toksyczne kredyty, a nie Polska chociaż 500 mld długu za komuchów z PO na pewno nie pomoże nam w przyszłości. Mamy najlepszego Ministra Finansów w tej zdezelowanej, zblazowanej i zepsutej UE. Do tego kilka innych twarzy- idealistów i prawych ludzi jak Kaczyński czy Duda, które naprawdę gniotą intelektem całą złodziejską opozycję razem wziętą.
~SOS
" Po owocach ich poznacie" . Jak widzę w gospodarce wszystko idzie w dobrym kierunku
trooper
Pomimo PIS-u się rozwijamy, to dobrze, ale wyobraź sobie teraz co by było, bez tych populistycznych i autokratycznych rządów. Byśmy rośli 6-7% rocznie jak na rozwijający się kraj przystało
pis_po_jedno_zlo
Krótkowzroczność to problem wielu ludzi. Skrajnie socjalistyczna polityka rządu (patrz PIS) zawsze prowadzi do bankructwa kraju, nawet tak bogatego w ropę jak Wenezuela, także jak ktoś nie ukróci tego szaleństwa to za jakieś 10 lat będzie bardzo poważny problem. Coraz więcej wydatków, coraz więcej podatków, coraz większe zadłużenie Krótkowzroczność to problem wielu ludzi. Skrajnie socjalistyczna polityka rządu (patrz PIS) zawsze prowadzi do bankructwa kraju, nawet tak bogatego w ropę jak Wenezuela, także jak ktoś nie ukróci tego szaleństwa to za jakieś 10 lat będzie bardzo poważny problem. Coraz więcej wydatków, coraz więcej podatków, coraz większe zadłużenie i koszty obsługi długu (obecnie 30 mld przy polityce zerowych stóp procentowych, a to się zmienia). W końcu to pęknie i rząd będzie ratował się dodrukiem, co z kolei wywoła hiperinflację.
silvio_gesell odpowiada pis_po_jedno_zlo
Akurat Wenezuelę doprowadziła do bankructwa polityka sztywnego kursu do innej waluty. Jak Zimbabwe, Ukrainę, kraje azjatyckie, czy chociażby PIIGS. Przypadek, że WSZYSTKIE KRAJE KTÓRE UTRZYMYWAŁY "HARD PEG" ZBANKRUTOWAŁY?

To nie politycy rządzą, tylko świadomość społeczna. Polska jest tu gdzie jest, bo wiemy gdzie
Akurat Wenezuelę doprowadziła do bankructwa polityka sztywnego kursu do innej waluty. Jak Zimbabwe, Ukrainę, kraje azjatyckie, czy chociażby PIIGS. Przypadek, że WSZYSTKIE KRAJE KTÓRE UTRZYMYWAŁY "HARD PEG" ZBANKRUTOWAŁY?

To nie politycy rządzą, tylko świadomość społeczna. Polska jest tu gdzie jest, bo wiemy gdzie nasze miejsce.
pis_po_jedno_zlo odpowiada silvio_gesell
Jako, że Polska ma duże zadłużenie w walutach obcych zagrożenie bankructwa jest realne. Dodatkowo płynny kurs nie pomoże kiedy bank centralny zacznie skupować na potęgę obligacje SP i doprowadzi inflacji liczonej w kilku tysiącach procent. PIS póki co cały czas będzie podnosić podatki na kolejne wydatki socjalne. Cierpliwość ludzka Jako, że Polska ma duże zadłużenie w walutach obcych zagrożenie bankructwa jest realne. Dodatkowo płynny kurs nie pomoże kiedy bank centralny zacznie skupować na potęgę obligacje SP i doprowadzi inflacji liczonej w kilku tysiącach procent. PIS póki co cały czas będzie podnosić podatki na kolejne wydatki socjalne. Cierpliwość ludzka ma swoje granice i wiele bogatszych ludzi w końcu wyniesie się z kraju.
~but
A co ma odpowiedzieć p.minister? Zapytajcie KimDzongUna czy u nich jest komunizm, albo Maduro czy u nich jest zamordyzm. Też odpowiedzą, że to nieprzychylna propaganda tak twierdzi, a u nas jest dobrobyt i powszechna szczęśliwość. :-)
Dla mnie podstawą jest żeby była alternatywa, powinien jeden rynek bankowy powstać, możnaby
A co ma odpowiedzieć p.minister? Zapytajcie KimDzongUna czy u nich jest komunizm, albo Maduro czy u nich jest zamordyzm. Też odpowiedzą, że to nieprzychylna propaganda tak twierdzi, a u nas jest dobrobyt i powszechna szczęśliwość. :-)
Dla mnie podstawą jest żeby była alternatywa, powinien jeden rynek bankowy powstać, możnaby trzymać w Sparkasse pieniądze.

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki