Wenezuelski minister spraw zagranicznych Yvan Gil zaapelował o natychmiastowe uwolnienie obalonego prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro i jego żony, którzy zostali pojmani przez USA na początku stycznia - poinformowała w poniedziałek agencja AFP.


Wenezuela domaga się „natychmiastowego uwolnienia przez rząd Stanów Zjednoczonych konstytucyjnego prezydenta Boliwariańskiej Republiki Wenezueli, Nicolasa Maduro, i jego żony, Pierwszej Damy Cilii Flores” – oświadczył Gil podczas obrad Rady Praw Człowieka ONZ w Genewie. W swojej wypowiedzi określił działania USA jako nielegalną operację zbrojną skierowaną przeciwko Wenezueli.
- Pomimo tych działań, podjętych w warunkach głębokiej asymetrii technologicznej i militarnej między naszym krajem a będącymi mocarstwem nuklearnym Stanami Zjednoczonymi (...), zdecydowaliśmy się na otwarcie kanału dyplomatycznego, aby rozwiązać nasze różnice – zaznaczył minister. Dodał, że Wenezuela zdecydowała się na ten krok nie z powodu uległości czy strachu, ale z „przekonania, że dialog jest jedyną cywilizowaną drogą między narodami”.
Gil podkreślił również, że Wenezuela wybrała „drogę pokoju i suwerenności”, „dialogu bez porzucania zasad”, „wewnętrznego pojednania bez zapominania o sprawiedliwości” oraz „współpracy międzynarodowej opartej na prawnej równości państw”. Odniósł się również do przyjętej w zeszłym tygodniu ustawy o amnestii dla więźniów politycznych. - Dzisiaj pracujemy nad procesem uznania przeszłych krzywd, przebaczenia i pojednania – powiedział.
3 stycznia siły USA przeprowadziły uderzenia na cele w Caracas i innych miastach Wenezueli. W czasie operacji żołnierze amerykańscy schwytali Maduro i jego żonę, a następnie przewieźli ich do USA. Maduro stanął przed sądem, oskarżony m.in. o „zmowę narkoterrorystyczną”. Jednak nie przyznał się do winy i ogłosił się „jeńcem wojennym”. Władzę w Wenezueli utrzymali jednak stronnicy Maduro, a obowiązki prezydenta przejęła jego zastępczyni Delcy Rodriguez. (PAP)

ek/ adj/



























































