Liderka wenezuelskiej opozycji, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla Maria Corina Machado zakwestionowała umowę o eksploatacji złóż ropy naftowej, zawartą między Wenezuelą a USA; noblistka uważa, że porozumienie podpisał „nielegalny reżim”, który nie ma prawa do zasobów naturalnych kraju – przekazał portal CNN Espanol.


Jak zauważył brytyjski dziennik „The Guardian”, nagranie opublikowane w czwartek przez Machado na platformie X jest jej pierwszą publiczną wypowiedzią od czasu ogłoszenia 28 sierpnia przez prezydenta USA Donalda Trumpa porozumienia z Wenezuelą. Amerykański przywódca nazwał je „największą umową naftową w historii świata”.
Opozycjonistka podkreśliła, że Stany Zjednoczone są głównym partnerem, którego Wenezuela potrzebuje do wykorzystania swojego potencjału gospodarczego. - Wrogowie Stanów Zjednoczonych w Wenezueli znajdują się obecnie w pałacu Miraflores (siedziba głowy państwa - PAP) – podkreśliła.
- Dziedzictwo naszej ziemi nie należy do nielegalnego reżimu; należy do narodu wenezuelskiego - oświadczyła Machado. Dodała, że współpraca naftowa powinna opierać się na zasadach „absolutnej przejrzystości, legalności i efektywności” oraz zapewniać bezpieczeństwo długoterminowych inwestycji.
Machado przebywa poza granicami Wenezueli od grudnia ubiegłego roku. Wenezuelska opozycja nie uznaje wyników wyborów prezydenckich z 2024 r., w których - według władz - zwyciężył Nicolas Maduro, i utrzymuje, że głosowanie wygrał jej kandydat, Edmundo Gonzalez. Maduro stracił władzę po amerykańskim ataku na Wenezuelę 3 stycznia br. Jego miejsce zajęła wiceprezydentka Delcy Rodriguez.
Trump oświadczył w środę, że Wenezuela „nie jest jeszcze gotowa” na wybory, choć wyraził nadzieję, że odbędą się one „wkrótce”. Prezydent USA ocenił również, że Rodriguez wykonuje „bardzo dobrą pracę”. Sama przywódczyni Wenezueli zapowiedziała, że wybory zostaną przeprowadzone, gdy kraj będzie na nie gotowy. (PAP)

mgp/ rtt/
















