Potężną negatywną niespodziankę przyniósł
dzisiejszy odczyt danych o PKB Węgier. Gospodarka tego kraju w pierwszym
kwartale nieoczekiwanie się skurczyła.


W pierwszym kwartale tego roku dynamika PKB w ujęciu kwartalnym wyniosła na Węgrzech -0,8% - podał tamtejszy urząd statystyczny, KSH. To najgorszy wynik od pierwszego kwartału 2012 r. Co więcej, dane za czwarty kwartał ubiegłego roku zostały zrewidowane z 1% do 0,6%.
Jak informuje KSH w komunikacie, na dane o wzroście gospodarczym dodatni wpływ miały usługi, lekki ujemny przemysł, a znaczący ujemny budownictwo.
W ujęciu rocznym dynamika węgierskiego PKB sięgnęła jedynie 0,9%. To o wiele mniej od wyniku z końca ubiegłego roku (3,2%), jak również od konsensusu ekonomistów (2,25%).
Dane znad Balatonu okazały się jeszcze gorsze od tych znad Wisły. W Polsce kwartalna dynamika PKB również okazała się ujemna, lecz licznik GUS zatrzymał się na -0,1%.
Michał Żuławiński





























































