W czwartek na GPW znów przewagę mieli kupujący. Warunki sprzyjały dalszym wzrostom na warszawskiej giełdzie, bo poza dobrymi nastrojami na rynkach bazowych doszły czynniki krajowe w postaci deklaracji o dopłatach do kredytów mieszkaniowych, przyspieszenia miliardów dla Polski z KPO czy osłabienia dolara i silniejszego złotego. Swoje rekordowe notowania poprawił zarówno WIG jak i segment małych spółek reprezentowany przez sWIG80.


WIG20 zyskał 0,62 proc., WIG zyskał 0,6 proc., a w czasie sesji wzrosty przekraczały nawet 1 proc. i wyniosły indeks szerokiego rynku na 77 792,91 pkt., co jest nowym rekordem wszech czasów. Z kolei mWIG40 zyskał 0,7 proc., a historyczny rekord pobił także sWIG80 meldujący się na 22 590,38 pkt. a na koniec sesji zyskujący 0,28 proc. Obroty przekroczyły 1,46 mld zł, z czego 1,44 mld dotyczyło WIG20.
Chociaż handel na GPW nie wpisywał się przesadnie w nastrój euforii, jaka spowodowała niemal pionowe odbicie indeksów na Wall Street w środę po decyzjach Fedu, to nastroje na krajowym rynku były dobre od rana, także z powodu czynników lokalnych, które pchały indeksy na nowe szczyty. Do tego sprzyjała deprecjacja dolara, silniejszy złoty i drożejące surowce.
Federalny Komitet Otwartego Rynku (FOMC) zakomunikował jasno koniec cyklu podwyżek stóp procentowych i zasygnalizował zwrócenie się decydentów w stronę ich obniżek w przyszłym roku, o czym szerzej, także w kontekście skutków na rynku obligacji, pisze Krzysztof Kolany w artykule „Fed oficjalnie przyznał, że zakończył cykl podwyżek. W 2024 roku chce obniżać stopy procentowe”.
W czwartek doszły decyzje Szwajcarskiego Banku Narodowego, EBC oraz Banku Anglii, które zgodnie kolejny raz utrzymały stopy na obecnych poziomach. Nieco bardziej zniuansowana była ich komunikacja z rynkiem, która nie wywołała takiej euforii jak Powell i spółka. Na marginesie warto zauważyć, że Norweski Bank Narodowy podniósł w czwartek stopy procentowe o 25 pb. do 4,5 proc.

Inwestorzy z GPW poza mocnym fundamentem, jakim jest jednoznaczny pivot Fedu, dostali także kilka bonusowych informacji wspierających kupujący polskie akcje w czwartek. To przede wszystkim możliwe jak najszybsze uruchomienie środków z KPO, o czym z niemal pewnością mówił przebywający na unijnym szczycie w Brukseli premier Donald Tusk i głośna deklaracja komisarza UE ds. budżetu i administracji, że „Komisja Europejska znajdzie sposób, by udostępnić Polsce 111 mld euro z funduszy unijnych”, w tym z KPO.
Od pierwszego dnia urzędowania aktywność w kreowaniu polityki nowego rządu przejawiają także ministrowie. Minister rozwoju i technologii Krzysztof Hetman powiedział w TVN24, że "Bezpieczny kredyt 2 proc., zostanie tak zmodyfikowany, by był dostępny dla większej liczby osób". Powiedział też o kontynuacji wakacji kredytowych. Indeks WIG-Nieruchomości zyskiwał w ciągu dnia ponad 1 proc., by ostatecznie skończyć dzień zwyżką o raptem 0,25 proc. Taką samą skalą wzrostu odznaczyły się banki (0,25 proc.), a w tle jest kolejny już wyrok TSUE w sprawach dotyczących frankowiczów.
Indeks górnictwa w największym stopniu zależny od kursu KGHM-u (5,1 proc.), na fali zwyżek cen miedzi wrósł o 4,73 proc., wspierany także wzrostami kursu JSW (2,96 proc.). Dobrze radziła sobie energetyka (2,47 proc.) i chemia (3,76 proc.). Wzrosło 10 z 14 indeksów sektorowych.
W odniesieniu do pojedynczych spółek nie bez echa powinna przejść wiadomość o dążeniach UE do zwiększenia podaży surowców strategicznych, w tym węgla koksującego, który jest wydobywany przez JSW. Ponadto BlackRock poinformował, że ma już 5 proc. w akcjonariacie PZU (0,51 proc.), którego kurs jest w drodze na nowy historyczny szczyt, do którego brakuje wzrostu o ok. 8 proc. Z kolei Grupa Azoty (5,27 proc.) podała wstępne szacunki o zwiększonej produkcji w listopadzie.
W WIG20 mocne były jeszcze kursy Pepco (4,18 proc.) oraz Allegro (4,11 proc.). O ponad 1 proc. wzrosły jeszcze kursy Asseco (2,63 proc.), PGE (1,84 proc.), Grupy Kęty (1,66 proc.), Dino (1,35 proc.) i CD Projektu (1,02 proc.). Słabo zachowywał się kurs LPP (-4,96 proc.) po publikacji wyników i cięciu prognoz na bieżący rok obrotowy. Zarząd zdradził także nieco planów nt. dywidendy.
Poza tym pod kreską w tym segmencie były jeszcze tylko kursy banków: Aliora i mBanku oraz Kruka i Orlenu, które straciły mniej niż 1 proc.
Z szerokiego rynku warto zwrócić uwagę na kurs akcji PlayWay (3,48 proc.), po tym jak gra "House Flipper 2" studia Frozen District z Grupy PlayWay, została w debiucie bardzo dobrze przyjęta na platformie sprzedaży gier Steam i znajduje się na liście światowych bestsellerów. Tytuł zebrał także bardzo dobre recenzje na branżowych portalach i "bardzo pozytywne" na Steam. Gra pozwala wcielić się tzw. flippera, to znaczy właściciela firmy remontowej, którego zadaniem jest wyszukiwanie zniszczonych mieszkań i domów odnowienie ich, a następnie sprzedawanie z zyskiem.
Trwa dalsza przecena akcji Pure Biologics (-12,07 proc.), które w środę rozpoczęło konieczną emisję akcji na sfinansowanie kosztów dalszej działalności.
Prawdziwą rewelacją okazał się debiut spółki QNA Technology (61,54 proc.) na NewConnect. To spółka technologiczna, działająca w obszarze syntezy kropek kwantowych, półprzewodnika wykorzystywanego m.in. do produkcji wyświetlaczy QLED. Obrót akcjami w debiucie sięgnął 2,14 mln zł. Na piątek zaplanowany jest debiut na rynku głównym Murapolu.
Michał Kubicki






























































