Szwajcarski Bank Narodowy pozostawił bez zmian główną stopę procentową, tym razem wpisując się w oczekiwania rynków. SNB w dalszym ciągu zastrzega sobie prawo do interwencji na rynku walutowym.


Stopa polityki monetarnej Szwajcarskiego Banku Narodowego została utrzymana na niezmienionym poziomie 1,75%. Była to decyzja zgodna z oczekiwaniami inwestorów i ekonomistów. We wrześniu SNB zaskoczył wszystkich, rezygnując z oczekiwanej podwyżki o 25 pb. W ten sposób oprocentowanie franka szwajcarskiego pozostało na najwyższym poziomie od jesieni 2008 roku.
- W ciągu ostatniego kwartału presja inflacyjna niesmacznie zmalała. Jednakże niepewność pozostaje wysoka. Zatem SNB będzie nadal bacznie monitorował rozwój inflacji i dostosuje swoją politykę monetarną w razie takiej konieczności, aby zapewnić, że inflacja w średnim terminie pozostanie w celu zbieżnym z definicją stabilności cen – czytamy w grudniowym komunikacie SNB. W ten sposób bankierzy z Zurychu zostawili sobie uchyloną furtkę dla kolejnych podwyżek stóp procentowych.
Pierwszy od ponad dekady cykl podwyżek stóp procentowych rozpoczął się w czerwcu ubiegłego roku. Wówczas Helweci niespodziewanie podnieśli koszt pieniądza w banku centralnym o 50 pb.: z -0,75 proc. do -0,25 proc. Rok temu, już zgodnie z oczekiwaniami, dołożyli kolejne 75 pb., wracając do dodatnich stóp procentowych. W grudniu dorzucili kolejną "pięćdziesiątkę", a w marcu i w czerwcu stopy zostały podniesione już tylko po 25 pb. We wrześniu zapadła decyzja o pozostawieniu ich na niezmienionym poziomie.
Szwajcarzy zastrzegają sobie też prawo do interweniowania na rynkach walutowych „w razie konieczności”. W obecnych okolicznościach owe interwencje oznaczałyby sprzedawanie walut obcych, czyli miałyby na celu umocnienie franka.
Co prawda w listopadzie inflacja CPI w Szwajcarii wyniosła 1,4% (i tym samym znajdowała się w celu w przypadku Helwetów zwierającym się w przedziale od 0% do 2%), ale nadchodzące podwyżki cen energii elektrycznej, czynszów oraz stawek VAT zapewne podniosą ją w nadchodzących miesiącach.
Inflacyjny szczyt w Szwajcarii osiągnięty został w sierpniu 2022 roku na poziomie 3,5%. Choć jeszcze w lutym inflacji CPI w alpejskim kraju wynosiła 3,4%, to od czerwca (1,7%) inflacja mieści się w celu tamtejszych bankierów centralnych.
Ścieżka inflacji CPI z grudniowej projekcji SNB leży wyraźnie niżej niż ta z września. Co prawda wskazuje ona, że cel inflacyjny będzie przekroczony przez cały 2024 rok, ale w roku następnym inflacja CPI ma już na stałe powrócić do pożądanego przedziału. Warto przy tym odnotować, że już przebieg wrześniowej projekcji jest niższy od trajektorii narysowanej w czerwcu.

























































