W środę o 16.00 zostaną opublikowane dwa raporty, które mogą lekko wpłynąć na rynek walutowy. Dane o listopadowej inflacji rynkiem jednak nie potrząsną, bo przede wszystkim nie będzie ona bardzo różna od prognoz, a poza tym i tak obecnie RPP bardziej chyba wpatruje się w decyzje o budżecie oraz inne dane makro (szczególnie w płace). Bilans płatniczy za październik też nie powinien mieć dużego wpływu, bo w dalszym ciągu weryfikacje danych z poprzednich miesięcy są zbyt duże, żeby ten raport był już przyjmowany bardzo poważnie. Na rynek akcji żaden z tych raportów wpływu mieć nie będzie. Jeśli chodzi o walutowy to lepsze dane o bilansie płatniczym posłużyłyby za dobry pretekst do wzmocnienia złotego. Wzmacnianie się euro do dolara powinno też naszej walucie pomóc.
Rynek akcji zachowywał się we wtorek bardzo spokojnie. Widać było, że olbrzymia większość graczy po prostu czeka. Jednak indeksy lekko rosły pokazując, że nastroje są pozytywne. Taka sytuacja trwała jednak dosyć krótko (około godziny), po czym chęć do handlu wyparowała, a indeksy i kursy akcji osuwały się już do końca sesji. W sumie można powiedzieć, że ta sesja nie odbiegała od tego, co widzimy od blisko dwóch tygodni. W dalszym ciągu mocny był TechWig i niczego nie zmieniała korekta na Softbanku. Nie ma żadnych przesłanek, żeby zakładać, że w środę obraz rynku może się zmienić. Owszem, zawsze są możliwe jakieś niespodziewane uderzenia, ale nie radziłbym na początku sesji kupować akcji tylko dlatego, że w USA indeksy wzrosły. Zdecydowane lepiej przeczekać pierwsze reakcje, które powinny być pozytywne o ile Euroland nie przestraszy się mocnego euro i dopiero angażować się, jeśli aktywność rynku wyraźnie wzrośnie.
Kurs EUR/PLN naruszył wsparcie na 3,8250. Potwierdzenie otworzyłoby drogę do 3,7900, a potem do 3,7500. Opór jest na 3,8700. Kurs USD/PLN spadł poniżej 3,2100, otwierając drogę do 3,1850. Opór jest na 3,2100.
Źródło:Informacja prasowa































































