Co drugi dom spokojnej starości w Portugalii działa nielegalnie, wynika z szacunków Stowarzyszenia Opieki nad Seniorami (ALI), cytowanego w piątek przez lizboński tygodnik „Expresso”. W całym kraju działa ponad 7 tys. placówek opiekuńczych dla seniorów.


Tylko w ciągu ostatnich pięciu lat władze Portugalii, jak wynika z danych resortu zabezpieczenia społecznego, nakazały natychmiastowe zamknięcie 128 domów spokojnej starości działających bez podstaw prawnych.
W rozmowie z PAP Antonio Silva ze stowarzyszenia Coracao Amarelo (Żółte Serce), zajmującego się wsparciem dla seniorów i osób bezdomnych, zwrócił uwagę, że „koszty życia w Portugalii sukcesywnie rosną, a siła nabywcza obywateli spada. Niewielu seniorów stać dziś na godne życie i opłacanie pobytu w domu spokojnej starości. Funkcję ośrodków opiekuńczych coraz częściej pełnią prywatne osoby, często rodziny. W zamian za emeryturę seniora sprawują one nad nim opiekę w swoim domu”.
Dodał, że choć wiele tego typu prywatnych miejsc opieki uzyskuje należne pozwolenia, to jednak zdecydowana większość działa nielegalnie.
Zgodnie z szacunkami portugalskiego ministerstwa zabezpieczenia społecznego od stycznia 2020 r. do czerwca 2025 r. inspektorzy opieki społecznej odkryli w całym kraju 1605 nielegalnie działających domów spokojnej starości.

Zjawisko upowszechnienia się nielegalnych domów seniora potwierdza geriatra z uniwersytetu w Aveiro prof. Jose Martin, zdaniem którego opiece rodzin nad seniorami nie sprzyjają obecnie masowe wyjazdy Portugalczyków za pracą, a także nasilające się na portugalskiej prowincji wyludnianie wsi.
„Dodatkowo rodzina, aby zapewnić seniorowi godne warunki do życia w domu, musi mieć w obecnych warunkach rosnących w Portugalii kosztów życia dwóch pracujących małżonków”, podsumował Martin.
Z Lizbony Marcin Zatyka (PAP)
zat/ mms/




























































