REKLAMA

"Vaca magra", czyli "chuda krowa" przed gmachem giełdy w stolicy finansowej Brazylii

2022-01-06 08:24
publikacja
2022-01-06 08:24

W miniony weekend latynoamerykańskie media obiegły zdjęcia ogromnej rzeźby wychudzonej krowy, niemal szkieletu zwierzęcia, obciągniętego jaskrawo żółtą skórą, ustawionej przez grupę demonstrujących artystów przed gmachem giełdy w Sao Paulo, stolicy finansowej kraju,

"Vaca magra", czyli "chuda krowa" przed  gmachem giełdy w stolicy finansowej Brazylii
"Vaca magra", czyli "chuda krowa" przed  gmachem giełdy w stolicy finansowej Brazylii
fot. CARLA CARNIEL / / FORUM

„Vaca magra”, czyli „chuda krowa” – tak nazwana rzeźba brazylijskiej artystki Marcii Pinheiro - stała się natychmiast symbolem gospodarczych i społecznych następstw pandemii koronawirusa w regionie - w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach.

Jak komentowano na portalach internetowych w regionie, pomnik brazylijskiej krowy mógłby z powodzeniem stanąć w wielu jego krajach,

Co czwarty jego mieszkaniec - mimo licznych rządowych programów pomocowych dla rodzin najdotkliwiej dotkniętych ekonomicznymi i społecznymi następstwami pandemii - żyje w „skrajnym ubóstwie” lub „na jego granicy”, co wykazały ogłoszone w tych dniach najnowsze badania przeprowadzone wspólnie przez specjalistów z Banku Światowego i ONZ-owskiego Programu Rozwoju (PNUD).

„Mimo, iż wiele krajów regionu zaczyna się podnosić z najgorszego kryzysu, jaki w ostatnich dziesięcioleciach nawiedził jego gospodarkę, nie jest on w stanie powrócić do poziomu z roku 2019, a najuboższe warstwy mieszkańców Ameryki Łacińskiej i Karaibów ponoszą nadal nieproporcjonalnie wielkie cierpienia” – oświadczył dyrektor regionalny PNUD, Luis Felipe Lopez.

Wakacje na giełdzie

Z jego wypowiedzi wynika także, iż 27 proc. osób spośród z tych, które miały stałe zatrudnienie przed wybuchem pandemii, nie odzyskało go. Już przed pandemią 48 proc. pracujących w regionie to byli „zatrudnieni nieformalnie”, obecnie odsetek ten wzrósł do 53 proc.

Odsetek rodzin w regionie, które – jak to określił dyrektor regionalny PNUD -- „nie mają pewności stałego wyżywienia” uległ podwojeniu. Teraz wynosi już 24 proc..

Najnowsze badania opinii publicznej wskazują na stale wzrastające obawy przed skutkami pogłębiającego się w następstwie pandemii i błędów popełnianych przez władze kryzysu gospodarczego.

Ogłoszone w połowie grudnia ubiegłego roku wyniki najnowszych badań przeprowadzonych w Ameryce Łacińskiej przez renomowaną sondażownię Barometr Ameryki pokazują, że 61 proc. respondentów uważa, że ich sytuacja ekonomiczna uległa znacznemu pogorszeniu w porównaniu z poprzednim rokiem. To o 45 proc. więcej niż w sondażach z 2018 i 2019 roku.

Jedna na trzy rodziny doświadczyła sytuacji, w której „nie było co włożyć do garnka”

Trzy na cztery ankietowane rodziny uważają, że jest to następstwo pandemii.

Zjawisko to, jak komentują media - pogłębia społeczną świadomość drastycznych nierówności w dochodach mieszkańców regionu, co nie pozostało bez wpływu na wyniki niedawnych wyborów prezydenckich w Peru i Chile, w których zwycięstwo odnieśli kandydaci lewicy. (PAP)

ik/ jm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki