Kurs JSW co prawda mocno oberwał w ciągu ostatnich dni na GPW, ale poza czynnikami fundamentalnymi, płynącymi z ostatniego raportu kwartalnego, wpływ na notowania może mieć również gra na krótko funduszy hedgingowych. Jeden z nich w ostatnich dniach agresywnie zwiększał pozycję jednej z najpopularniejszej spółek wśród czytelników Bankiera.


Od publikacji ostatniego raportu kwartalnego kurs JSW spadł o ponad 14 proc. Do tego należy dołożyć ponad 4-proc. przecenę na sesji tuż przed ogłoszeniem wyników. W sumie od ponad półrocznego szczytu notowań z 20 listopada na poziomie 51,84 zł kurs w ciągu tygodnia spadł o 20,5 proc.
Więcej o stricte fundamentalnych przyczynach wyprzedaży na bazie raportu za trzeci kwartał, w tym przede wszystkim rosnących kosztach, pisaliśmy w artykule „Czerwono na akcjach JSW. Raport wystraszył inwestorów”. Nie sposób jednak pominąć kwestii gry spekulacyjnej z udziałem przede wszystkim zagranicznych funduszy hedgingowych, zwłaszcza w kontekście ostatnich codziennych aktualizacji rejestru krótkiej sprzedaży prowadzonego przez KNF.
Okazało się, że od sesji następującej po publikacji raportu JSW za trzeci kwartał, każda codzienna aktualizacja rejestru pokazywała, że brytyjski fundusz Marshall Wace LLP zwiększał swoją pozycję. Według danych z 27 listopada miał pożyczone już 1,2 proc. akcji netto, chociaż jeszcze 15 listopada na liczniku było 0,9 proc.
Rejestr KNF pokazuje tylko tych graczy giełdowych, którzy mają pożyczone na krótko 0,5 proc. wyemitowanego kapitału podstawowego danej spółki oraz każde 0,1 proc. powyżej tej wartości i także zwiększenie/zmniejszenie co najmniej o tyle (0,1 proc.) wymaga zgłoszenia. Ważniejszy jest jednak próg 0,5 proc. odpowiadający ponad 587 tys. akcji.

To sporo, zważywszy, że według danych Bankiera średni dzienny wolumen obrotu na akcjach JSW za ostatni rok to niespełna 560 tys. akcji, a w historii notowań JSW na GPW fundusze chętnie i dość agresywnie grały na koniunkturalnie zachowującym się kursie JSW, obecnie drugiej w rankingu popularności spółek Bankiera. Zwłaszcza Marshall Wace potrafi być zdeterminowany, co pokazał już w pierwszym oficjalnym podejściu do gry na krótko na JSW, gdy oficjalną pozycję utrzymywał przez 237 dni.
Obecna pozycja jest drugą największą w historii oficjalnych danych podawanych przez KNF i najwiekszą samego Marshalla. Więcej miał tylko amerykański Numeric Investors, który we wrześniu 2021 r. ujawnił 1,3 proc. akcji netto JSW. Marshall Wace do aktualnych 1,2 proc. doszedł, pokazując się pierwszy raz oficjalnie z datą obliczenia pozycji przypadającą na 14 września br. Kurs zamknięcia tego dnia wynosił 42,12 zł za papier. Najwyżej od tego czasu na zamknięciu był na poziomie 50,90 zł, czyli o 20,8 proc. wyżej.
Tylko w ostatnim czasie fundusz mógł zwiększyć pozycję o ponad 352 tys. akcji (0,3 proc.). Wolumen obrotu od 22 listopada, gdy zaczęły się poważniejsze spadki, do poniedziałku 27 listopada wyniósł ponad 4,7 mln akcji, więc sam Marshall Wace mógł odpowiadać za ok. 7,5 proc. wolumenu w ostatnich dniach. To jednak tylko to, co widać na powierzchni, czyli ponad progiem 0,5 proc. akcji netto.
Poniżej może się dziać znacznie więcej, a jak pokazuje historia - zainteresowanych grą jest co najmniej kilku, chociaż to Marshall Wace wydaje się najbardziej uparty, jeśli chodzi o JSW. To już ich trzecie oficjalne podejście, ale największa do tej pory pozycja na akcjach górniczej spółki.
Nie są jednak na rynku sami i poza innymi graczami liczącymi na spadek cen akcji perły Ministerstwa Aktywów Państwowych, którzy mogą ukrywać się poniżej progu, są także tacy, którzy będą widzieć w akcjach JSW szansę na wzrosty z obecnych poziomów.
Argumenty znajdą jedni i drudzy, wśród całej palety czynników fundamentalnych jak koszty, wydobycie, kontrahenci, ceny węgla koksującego, zmiany w kierownictwie i nadzorze, innej polityce dywidendowej spółek skarbu państwa preferowanej przez nowy rząd itd. Dla funduszy typu long-short warunki idealne, dlatego mniej doświadczeni inwestorzy indywidualni powinni podchodzić ostrożnie do tego, co dzieje się z kursem JSW.
Marshall Wace LLP jest brytyjskim funduszem hedgingowym założonym w 1997 r. przez Paula Marshalla i Iana Wace. Według danych za 2022 r. fundusz zarządzał aktywami o wartości ponad 64 miliardów dol. Łączy dwa różne, ale uzupełniające się podejścia do inwestycji. Po pierwsze tradycyjne fundamentalne inwestowanie w długie i krótkie pozycje, oparte na badaniach analitycznych dotyczących konkretnych akcji, a po drugie Marshall Wace ma swój pionierski system MW TOPS Alpha Capture, który rejestruje publikowane w formie elektronicznej setki strategii od niezależnych firm brokerskich i po analizie zawiera transakcje na ich podstawie.





















