Unilever doszedł do porozumienia z radami pracowniczymi w Europie, uzgadniając zobowiązania chroniące warunki zatrudnienia przed sprzedażą większości swojego biznesu spożywczego amerykańskiej firmie McCormick & Co. Transakcja, wyceniana na ok. 44,8 mld dolarów, ma zostać sfinalizowana w połowie 2027 roku.


Dwuletni parasol ochronny dla etatów w Europie
Według rzecznika Unilevera, w ostatnich tygodniach osiągnięto znaczny postęp w konstruktywnych rozmowach z krajowymi i europejskimi radami pracowniczymi. W efekcie pracownicy z Europy i Wielkiej Brytanii uzyskali gwarancję utrzymania dotychczasowych warunków zatrudnienia przez dwa lata po finalizacji fuzji w 2027 roku.
Mniej pewna jest sytuacja personelu z innych części świata – przedstawicielka związku zawodowego IUF zaapelowała o wprowadzenie globalnych gwarancji, by uniknąć sytuacji, w której pracownicy spoza Starego Kontynentu będą traktowani jako "mniej warci".
Miliardy w gotówce i nowe udziały
Potwierdzona w marcu transakcja zakłada, że produkujący m.in. przyprawy i sosy McCormick przejmie kultowe marki Unilevera, takie jak Hellmann’s czy Knorr. Sprzedaż nie obejmie jednak całego globu i wszystkich segmentów – poza umową pozostaje działalność w Indiach, Nepalu i Portugalii, a także marki takie jak gotowe napoje Lipton czy Buavita.
Na mocy porozumienia Unilever zainkasuje 15,7 mld dolarów w gotówce. Docelowa struktura połączonego giganta mocno przetasuje akcjonariat: inwestorzy Unilevera obejmą 55,1 proc. udziałów w powiększonej grupie, akcjonariusze McCormicka 35 proc., a sam Unilever zachowa pakiet 9,9 proc. Łącznie pakiety Unilevera i jego inwestorów będą odpowiadać za 65 proc. nowej struktury.

Na czele połączonego biznesu staną obecni włodarze amerykańskiej spółki: dyrektor generalny Brendan Foley oraz dyrektor finansowy Marcos Gabriel (choć do zarządu wejdą też menedżerowie wyższego szczebla z Unilevera). McCormick zachowa swoją nazwę, główną siedzibę w stanie Maryland i notowania w Nowym Jorku. W planach jest jednak utworzenie nowej międzynarodowej centrali w Holandii.
Oprac. JM



























































