Bojkot ukraińskich produktów zamiast rosyjskich? "Ludzie nie odróżniają towarów" z tych dwóch krajów – zwraca uwagę Agnieszka Górnicka, prezeska zarządu Inquiry. Wśród 100 największych marek z Ukrainy jest m.in. Roshen, Nemiroff czy Chortyca, wynika z raportu MPP Consulting.


Wojna na Ukrainie wpłynęła na postrzeganie produktów pochodzących z Rosji oraz Białorusi. Firmy na całym świecie decydują o wycofaniu ze sprzedaży towarów z tych dwóch państw. Jednocześnie konsumenci samodzielnie wprowadzają "prywatne" sankcje na artykuły z Federacji Rosyjskiej i Białorusi. Znakiem rozpoznawczym są kody kreskowe. Jak wskazuje Agnieszka Górnicka, prezeska zarządu Inquiry, warto sprawdzić, czy bojkotowany towar nie jest marką ukraińską.
– Docierają do mnie sygnały, że w szlachetnym zrywie w ramach bojkotu rosyjskich marek ludzie nie odróżniają ich od ukraińskich. No więc - ważne - NIE BOJKOTUJEMY ukraińskich marek! Nawet jeśli są pisane cyrylicą! Marki Nemiroff, ROSHEN Confectionery Corporation i wiele innych to marki ukraińskie! – napisała Agnieszka Górnicka, prezeska zarządu Inquiry w poście opublikowanym w serwisie społecznościowym LinkedIn.
Na pierwszy miejscu wśród 100 najcenniejszych ukraińskich marek w 2020 r. jest Morshynska - firma z branży napojów. Kolejne na liście są Nova Poshta, Rozetka, Roshen oraz ATB, wynika z raportu przygotowanego przez MPP Consulting. Spora liczba firmy z rankingu to marki spożywcze oraz alkoholowe.
DF
























































