Rząd Ukrainy wprowadza podział alarmów powietrznych na dwa poziomy zagrożenia i zaleca korektę ograniczeń w ruchu w Kijowie – poinformował premier Serhij Korecki. W ocenie władz zmiany mają dostosować państwo do nowej taktyki rosyjskich ataków i zapobiec paraliżowi gospodarki.


Gabinet Ministrów Ukrainy przyjął w środę, 3 września, decyzje, które mają dostosować funkcjonowanie państwa, biznesu oraz infrastruktury do zmienionej taktyki rosyjskich uderzeń z powietrza. Kluczową modyfikacją jest wprowadzenie dwustopniowego systemu ostrzegania: poziomu żółtego (ogłaszanego przy ataku dronów) oraz poziomu czerwonego (przy podwyższonym zagrożeniu atakiem rakietowym lub kombinowanym - z użyciem pocisków i bezzałogowców).
„Gospodarka musi działać, podatki muszą wpływać do budżetu, a ludzie muszą otrzymywać wynagrodzenia. Dlatego przy żółtym poziomie alarmu biznes będzie mógł kontynuować pracę pod warunkiem ścisłego przestrzegania wymogów bezpieczeństwa” – zaznaczył szef rządu we wpisie opublikowanym w czwartek wieczorem w komunikatorze Telegram.
Przy żółtym poziomie konieczne będzie zapewnienie dostępu do schronów. Rząd dał przedsiębiorstwom trzy miesiące na rozwiązanie tej kwestii w miejscach, gdzie schronów dotąd nie przygotowano.
„W piątym roku wojny na pełną skalę nie możemy lekceważyć bezpieczeństwa ludzi” – podkreślił premier.

Czerwony poziom oznacza natychmiastowe wstrzymanie pracy i obowiązkowe przejście do ukrycia.
Władzom Kijowa zarekomendowano zapewnienie pełnego funkcjonowania metra podczas żółtego poziomu alarmu oraz zwiększenie liczby kursów transportu naziemnego.
Ponadto rząd polecił władzom lokalnym skorygowanie czasu trwania godziny policyjnej w stolicy - tak, aby obowiązywała w godzinach od 1 w nocy do 5 nad ranem. Ma to usprawnić przejazd tranzytowego transportu ciężarowego oraz przewóz pasażerów z i na dworce. Samorządy zostały też zobowiązane do przyspieszenia budowy dodatkowych mobilnych schronów, chroniących przed odłamkami.
„Celem wszystkich tych zmian jest ochrona ludzi i jednoczesne niedopuszczenie do sytuacji, w której wrogie ataki paraliżują pracę miast, gospodarki i infrastruktury krytycznej” – podsumował Korecki.
Decyzje rządu stanowią realizację zapowiedzi prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, który w środę ogłosił wdrożenie nowego systemu ostrzegania, opartego na dwóch sygnałach dźwiękowych. Jak podkreślił ukraiński przywódca, ma to być bezpośrednia odpowiedź na nasilenie rosyjskich uderzeń, nastawionych „na wyczerpanie ludności cywilnej i zaburzenie działalności gospodarczej”. (PAP)
hav/ rtt/




























































