REKLAMA

Ubezpieczenie od utraty pracy przy kredycie hipotecznym – czy warto?

Katarzyna Wojewoda-Leśniewicz2011-03-15 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2011-03-15 06:00
Ubezpieczenie od utraty pracy przy kredycie hipotecznym – czy warto?
Ubezpieczenie od utraty pracy przy kredycie hipotecznym – czy warto?
/ YAY Foto

Ubezpieczenie od utraty pracy występuje często jako dodatek oferowany przez banki przy kredycie hipotecznym. Zanim się na nie zdecydujemy, upewnijmy się, czy zapewni nam oczekiwaną ochronę.

Gdy bierzemy kredyt hipoteczny, bank może nam zaproponować opcjonalne, płatne ubezpieczenie na wypadek utraty źródła dochodu. Utrata pracy może być ubezpieczana w ramach odrębnej, indywidualnej polisy lub jest jednym z ryzyk objętych pakietem ubezpieczeń. Korzyścią z posiadania tego rodzaju ochrony powinno być zapewnienie przejęcia spłaty zadłużenia przez ubezpieczyciela w sytuacji utraty przez nas zatrudnienia. Aby jednak mieć pewność, że ubezpieczenie zapewnia realną ochronę, a nie tylko stanowi dodatkowy koszt doliczany do raty, powinniśmy zapoznać się z jego warunkami.

Utrata pracy według ubezpieczyciela

Rozważając wykupienie dodatkowego ubezpieczenia, sprawdźmy, co ubezpieczyciel rozumie pod pojęciem utraty pracy. Definicja sytuacji, w jakiej ubezpieczyciel przejmie ciężar spłaty zadłużenia, jest zawarta w ogólnych warunkach ubezpieczenia. Warto dokładnie zapoznać się z tymi zapisami, ponieważ często są stosowane liczne ograniczenia i wyłączenia ochrony.

Za utratę pracy rozumie się zazwyczaj sytuację rozwiązania stosunku pracy leżącą jedynie po stronie pracodawcy. Gdy utrata pracy następuje za porozumieniem stron lub tym bardziej na wniosek pracownika, ochrona ubezpieczeniowa jest wyłączona. Kolejnym ograniczeniem działania ubezpieczenia może być zwolnienie pracownika w ramach zwolnień grupowych lub w przypadku uzasadnionej likwidacji stanowiska pracy. Ubezpieczyciel może również nie przejąć spłaty zadłużenia, jeżeli utrata pracy nastąpiła w wyniku wygaśnięcia stosunku pracy zawartego na podstawie umowy na czas określony.

Jak długo działa ochrona ubezpieczeniowa

Gdy dojdzie do zgodnego z OWU zdarzenia ubezpieczeniowego, ubezpieczyciel podejmuje spłatę zadłużenia za kredytobiorcę. Kwota i okres przejęcia ciężaru spłaty przez ubezpieczyciela jest ściśle określony w ogólnych warunkach ubezpieczenia. Zazwyczaj jest to maksymalnie 12 rat zgodnych z harmonogramem spłaty.

Zanim ubezpieczyciel przejmie spłatę, może wymagać od kredytobiorcy uzyskania statusu bezrobotnego. Ochrona ubezpieczeniowa zadziała wówczas nie od daty utraty pracy, ale w dniu uzyskania statusu bezrobotnego. Niezbędne będzie w tej sytuacji udanie się do Urzędu Pracy, a następnie przedstawienie firmie ubezpieczeniowej określonych dokumentów.

Ubezpieczenie – koszty i korzyści

Ubezpieczenie od utraty pracy oferowane do kredytu hipotecznego może być płatne z góry za określony czas lub doliczane miesięcznie do raty. Składka ubezpieczeniowa jest zwykle uzależniona od salda zadłużenia. Płatna jednorazowo wyniesie, w zależności od kwoty kredytu, kilka lub nawet kilkanaście tysięcy złotych. Kwota ta może przerazić w obliczu i tak niemałych kosztów „okołokredytowych”. Gdy składka płatna jest miesięcznie, wynosi kilka lub kilkanaście złotych, które nie są już tak odstraszającą wielkością. Ważne, aby zawsze porównać całościowy koszt ubezpieczenia do zakresu ochrony, jaką zapewnia ubezpieczyciel.

Atutem korzystania z ubezpieczenia może być zwolnienie z prowizji pobieranej przez bank lub obniżenie marży kredytu. Jeżeli bank stosuje tego rodzaju promocje, dopytajmy o szczegóły. Gdy koszt ubezpieczenia jest zbliżony do wysokości prowizji, z jakiej moglibyśmy być zwolnieni, ubezpieczenie jest bardziej opłacalne, gdyż zawiera pewną wartość dodaną. Wówczas na pewno warto z niego skorzystać.

Jeżeli nie ubezpieczenie, to na pewno oszczędności

Jeżeli nie zdecydujemy się na skorzystanie z oferty ubezpieczenia na wypadek utraty pracy, sami zapewnijmy sobie rozwiązanie na czarną godzinę. Kupując mieszkanie, nie warto wydawać wszystkich posiadanych oszczędności. Część z nich lokowana nawet w bezpieczne produkty oszczędnościowe powinna stanowić bufor bezpieczeństwa na okoliczność nieprzewidzianych zdarzeń.

Oszczędności to dobre zabezpieczenie na wypadek nie tylko utraty pracy, ale też innych zdarzeń losowych. Mogą być lepszym zabezpieczeniem niż każdy produkt ubezpieczeniowy, ponieważ jeżeli spłacimy kredyt bez problemów, pieniądze pozostają na naszym koncie, a nie na koncie ubezpieczyciela.

Katarzyna Wojewoda-Leśniewicz

Źródło:
Tematy
Woda pod Twoją marką i stojąca za nią historia

Woda pod Twoją marką i stojąca za nią historia

Advertisement

Powiązane: Polisa dla domu

Komentarze (9)

dodaj komentarz
~kama
chyba nie, po co kasy tyle placic za cos co nie musi nam sie przytrafic, w open mi powiedzieli, ze poszukamy takiego kredytu, ktory nie bedzie generowal dodatkowych kosztow
~Misiek
Nie musi ale może się przytrafić. Wszystko jak zwykle zależy od kruczków i warunków.
Słuchaj dalej Opena...w życiu niestety nie ma nic za darmo.
~Artur
A mi w żadnym banku nie chcieli wywalić ubezpieczenia od utraty pracy. Wszędzie gdzie przedstawiałem dokumenty (osobiście lub przez doradcę) to twierdzili, że w ich regulaminie taka osoba jak ja musi mieć ubezpieczenie od utraty pracy. Tylko mnie zastanawiało to, że ja mam spokojną pracę, umowę na czas nieokreślony.A mi w żadnym banku nie chcieli wywalić ubezpieczenia od utraty pracy. Wszędzie gdzie przedstawiałem dokumenty (osobiście lub przez doradcę) to twierdzili, że w ich regulaminie taka osoba jak ja musi mieć ubezpieczenie od utraty pracy. Tylko mnie zastanawiało to, że ja mam spokojną pracę, umowę na czas nieokreślony. Może dlatego, że jestem osobą niepełnosprawną? A najśmieszniejsze jest to, że jak byłem się pytać o kredyt (robiłem tzw. rozeznanie czy mi przyznają) bez dokumentacji, to dawali takie warunki, że tylko brać kredyt. Mogłem zrezygnować z jakiegokolwiek ubezpieczenia. Wyliczali mi tzw. czystą ratę: marża + WIBOR. A tak obecnie mam ratę: marża + WIBOR + ubezpieczenie (0,02%)
airjanek82 odpowiada ~Misiek
Po to się właśnie przy ubezpieczeniach czyta OWU, żeby znać te kruczki i warunki.
~RYBY
PRAWIE robi wielką różnicę. Oczywiście, jeżeli nie stracisz pracy, to masz poczucie, że wyrzuciłeś pieniądze w błoto, ale jeśli stracisz pracę - na pewno powiesz, że warto zapłacić kilkadziesiąt złotych składki. TO SIĘ WŁAŚNIE NAZYWA UBEZPIECZENIE. Tak na wszelki wypadek.
~trty
to ubezpieczenie to ściema. ono nic nie daje.
~lynx
w umowie ubezpieczenia. Zwyczajowo zapisy są w takiej postaci że dopóki nie urwało ci obu rąk i obu nóg to jesteś zdolny do pracy co znaczy że nie skorzystasz z tego ubezpieczenia bo ubezpieczyciel zgodnie z OWU nie uzna że są podstawy do wypłaty ubezpieczenia tylko dlatego że straciłeś pracę.
To ubezpieczenie
w umowie ubezpieczenia. Zwyczajowo zapisy są w takiej postaci że dopóki nie urwało ci obu rąk i obu nóg to jesteś zdolny do pracy co znaczy że nie skorzystasz z tego ubezpieczenia bo ubezpieczyciel zgodnie z OWU nie uzna że są podstawy do wypłaty ubezpieczenia tylko dlatego że straciłeś pracę.
To ubezpieczenie ma na celu przede wszystkim wyłudzić od ciebie składkę i jednocześnie zabezpieczyć interes banku jeśli rzeczywiście w wyniku szczególnej sytuacji utracił byś pracę praktycznie bez jakichkolwiek szans na jej ponowne zdobycie.
Ponadto bardzo często firmy ubezpieczeniowe stawiają warunek że wspomniany stan bezrobocia nie może trwać dłużej niż i częściej niż itp. itd. Generalnie jest to papier nic nie warty i można go o kant d..py potłuc. Z reguły banki łowią naiwnych dając niższą marżę jak klient wykupi owo ubezpieczenie. Generalnie po przeliczeniu kosztów opłaty składki o szansach na skorzystanie ze świadczenia nie wspominając to szkoda w ogóle bawić się w takie produkty. Lepiej nadwyżkę pozostałą w wyniku oszczędności na ubezpieczeniu zainwestować np. w cukier i sprzedać z zyskiem słodzącym sąsiadom :)
~xyz
Zgadza się, ubezpieczenia właśnie są na wszelki wypadek i nie ma sensu postrzegać wydatku jako straty. Jednak w tym wypadku (ubezpieczenie od utraty pracy) uważam, że asertywny ma rację, ponieważ liczba wyłączeń w takim ubezpieczeniu jest ogromna i prawdopodobieństwo, iż skorzystasz z tego nawet jak stracisz pracę,Zgadza się, ubezpieczenia właśnie są na wszelki wypadek i nie ma sensu postrzegać wydatku jako straty. Jednak w tym wypadku (ubezpieczenie od utraty pracy) uważam, że asertywny ma rację, ponieważ liczba wyłączeń w takim ubezpieczeniu jest ogromna i prawdopodobieństwo, iż skorzystasz z tego nawet jak stracisz pracę, jest niewielkie. Podobne ubezpieczenia często są oferowane do kart kredytowych, bardzo mi się to podobało puki nie przeczytałem OWU, po przeczytaniu okazało się, że z automatu mnie to nie obejmuje bo prowadzę działalność gospodarczą:P:P:P
Osobiście jestem zwolennikiem ubezpieczeń, ale jeśli dane ubezpieczenie w 99%wypadków nie zapewnia mi ochrony, to po co mi one? Jeśli takie ubezpieczenie nie dotyczy np. działalności gosp, zwolnienia za porozumieniem, zwolnień grupowych, uzasadnionej redukcji etatu (w ten kruczek już wszystko można upchać), pracy na czas określony, to jakie praktycznie wypadki obejmuje???
~asertywny
Ubezpieczenie kredytu to totalna bzdura prawie nigdy nie będzie się opłacać. Lepsza jest tak zwana poduszka finansowa czyli dodatkowe oszczędności które pozwolą nam spłacać kredyt przez okres kiedy szukamy pracy.

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki