REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

UOKiK bierze się za klauzule waloryzacyjne. Deweloperzy już otrzymują wezwania

2023-01-04 09:18
publikacja
2023-01-04 09:18
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny rozpoczął badanie rynku w zakresie stosowania tzw. klauzul waloryzacyjnych w branży deweloperskiej - poinformował UOKiK w komunikacie prasowym. W ramach postępowania wyjaśniającego wezwania do przekazania informacji i niezbędnych dokumentów otrzymało 87 przedsiębiorców, a wobec jednego toczy się już postępowanie wyjaśniające.

UOKiK bierze się za klauzule waloryzacyjne. Deweloperzy już otrzymują wezwania
UOKiK bierze się za klauzule waloryzacyjne. Deweloperzy już otrzymują wezwania
/ Shutterstock

"Umowy powinny być sformułowane jednoznacznie i w sposób zrozumiały regulować stosunki pomiędzy stronami. Konsumenci mają prawo wiedzieć, jakie zobowiązanie zaciągają, na jakie konkretne warunki wyrażają zgodę. Uprawnienia dewelopera do zmiany ceny nie mogą prowadzić do nadużycia jego pozycji poprzez niewspółmierne obciążenie konsumentów skutkami zmian warunków ekonomicznych na rynku" - powiedział, cytowany w komunikacie, prezes Tomasz Chróstny.

Zdaniem prezesa, pomimo że ustawa deweloperska nie zakazuje posługiwania się klauzulami waloryzacyjnymi, należy bardzo ostrożnie podchodzić do tego typu postanowień w umowach.

"Zmienność rynku i wahania cen są charakterystyczne dla branży nieruchomości. W obliczu wysokiej inflacji, kosztów materiałów budowlanych i wykonawstwa oraz wiążącymi się z tym możliwymi opóźnieniami, deweloperzy mogą próbować szukać zabezpieczenia przed utratą rentowności inwestycji. Nie powinno to jednak odbywać się kosztem konsumentów, poprzez przerzucanie na nich negatywnych skutków złożonej sytuacji gospodarczej" - napisano w komunikacie.

"Każdorazowo będziemy badać zapisy umowne dotyczące klauzul waloryzacyjnych pod kątem ich abuzywności, a konsumentom radzimy bardzo dokładnie analizować podpisywane dokumenty" - dodał Chróstny. (PAP Biznes)

Wakacje na giełdzie

doa/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
W portfelu ma 200 mln zł. „Najwięcej pieniędzy można zarobić tam, gdzie rynek się myli"
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
eglantyna
"Nie powinno to jednak odbywać się kosztem konsumentów, poprzez przerzucanie na nich negatywnych skutków złożonej sytuacji gospodarczej"

Taaaaa, bo wzrost cen, spowodowany popisiackim tsunami-dodurkiem, powinni deweloperzy, jak i inni sklepikarze czy wytwócy, wziąć na własne barki, żeby zadowolić popsiacki lud! Co
"Nie powinno to jednak odbywać się kosztem konsumentów, poprzez przerzucanie na nich negatywnych skutków złożonej sytuacji gospodarczej"

Taaaaa, bo wzrost cen, spowodowany popisiackim tsunami-dodurkiem, powinni deweloperzy, jak i inni sklepikarze czy wytwócy, wziąć na własne barki, żeby zadowolić popsiacki lud! Co za grajdoł!

Proponuję uruchomić Urząd Sarbowy. Jeśli mogą ścigać za kupno nieruchomości po "zaniżonej cenie", to mogą również ścigać za sprzedaż po "cenie zawyżonej". Ceny będzie ustalał jednorazowo co kwartał kartofel z wysokości żoliborskiej kanapy, w telefonicznym porozumieniu z donkiem von wehrmacht, który to dał był ludowi do mieszkania PRAWO.
Wtedy deweloperzy zamkną bazar całkowicie, pieczętując przyszłe wzrosty cen, które jawią się w coraz jaskrawszych kolorach!

1a2b
Świetnym rozwiązaniem tej sytuacji jest żeby patodeweloper sprzedawał istniejące mieszkania. Tzn budował za swoje (albo za kredyt, może go sobie nawet waloryzować w banku) i jak już wybuduje to niech sprzedaje. Obecnie i banki i patodeweloperzy całe ryzyko przerzucają na klienta.
markku
kiedy ten pisowski aparatczyk zainteresuje się cenami paliw na Orlen?
marianpazdzioch
Dlaczego nagle zainteresował się tym pisowiec? Czyżby dlatego, że ceny p[oszybowały w kosmos, a za rok wybory?
websterdxb
Podpisując umowe na roboty budowlane wykonawca nawet do umowy ryczałtowej może przynieść na dowolnym etapie aneks o waloryzacje cen ze względu na drożejące materiały tym samym deweloper może podnieśc cene już ustaloną z klientem także cena mieszkania/domu może sie zmienić.
tomasz686
Sęk w tym, że przeciętny kowalski nie dysponuje ni wiedzą ni możliwościami finansowymi by zabezpieczyć się przed takim "aneksem" ze strony dewelopera. Większość ludzi musi zaciągać kredyty na maksimum swojej zdolności kredytowej - ewentualnie niewiele poniżej. Jeśli taka waloryzacja będzie znacząca, to Kowalski po prostu Sęk w tym, że przeciętny kowalski nie dysponuje ni wiedzą ni możliwościami finansowymi by zabezpieczyć się przed takim "aneksem" ze strony dewelopera. Większość ludzi musi zaciągać kredyty na maksimum swojej zdolności kredytowej - ewentualnie niewiele poniżej. Jeśli taka waloryzacja będzie znacząca, to Kowalski po prostu nie ma jak tego spłacić. W przypadku firmy, szczególnie dużej, dysponuje ona dostępem do różnego rodzaju preferencyjnych kredytów, często prowadząc nie jedną, a kilka inwestycji na różnych stopniach realizacji i może reagować na straty w jednym miejscu, zwiększaniem marż w innym. Oczywiście, że żaden aneks zmuszający do wyciągania dodatkowej kasy nie jest w porządku, ale na dole każdego łańcucha inwestycyjnego jest klient, bez którego nie istnieje żaden biznes, więc jeśli przestanie się dbać o interesy tych maluczkich, to po kilku grubych latach wszyscy bezwzględni "biznesmani" padną.

Gdyby metaforę przenieść do świata zwierząt - jak pozwolisz stadu drapieżników wyżreć całą zwierzynę u dołu łańcucha pokarmowego, to długo nie będziesz musiał czekać aż drapieżniki również zaczną padać z głodu. Lepiej odstrzelić drapieżną zwierzynę w ograniczonym zakresie niż dać paść całemu ekosystemowi.
websterdxb odpowiada tomasz686
Wiem o co Ci chodzi - ja pisze jak to wygląda w praktyce - roboty budowlane dopuszczaja zmiane cen. Przechodzac na inna branze - masz kredyt i bank zmienia Ci umowe uwzgledniajac zmienne ceny pozyczek miedzybankowych (tzw. Wibor) Skoro wszyscy przywykli ze bank zmienia koszty juz zaciagnietego kredytu inne branze rowniez to stosuja.Wiem o co Ci chodzi - ja pisze jak to wygląda w praktyce - roboty budowlane dopuszczaja zmiane cen. Przechodzac na inna branze - masz kredyt i bank zmienia Ci umowe uwzgledniajac zmienne ceny pozyczek miedzybankowych (tzw. Wibor) Skoro wszyscy przywykli ze bank zmienia koszty juz zaciagnietego kredytu inne branze rowniez to stosuja. Np. budownictwo, energetyka
largo_winch odpowiada tomasz686
Jest też inny sposób - klient kupuje tylko gotowe mieszkania, a nie dziurę w ziemi. Jeżeli nie będzie chętnych na niewybudowane jeszcze mieszkania, to nie będzie tych zapisów w umowie.
ej_czy_nie
Dziś w Rosji święto więc na forum pusto. Ale oczywiście nie wypada zamknąć tego czegoś
minekminka134
Nadgorliwość gorsza od faszyzmu.Jakie tam u was dzisiaj jest święto?Urodziny wodza?Ty jednak się wylamałeś. Tam też zatrudniają kretynów?

Powiązane: Deweloperzy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki