REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Twitter na stałe zablokował konto Trumpa. "Istnieje ryzyko podżegania do przemocy"

2021-01-09 07:15
publikacja
2021-01-09 07:15
Dodaj Bankier.pl w Google

Konto prezydenta USA Donalda Trumpa na Twitterze zostało na stałe zablokowane - poinformowały w piątek władze tego serwisu społecznościowego. Jako powód podano "ryzyko podżegania do przemocy". Kierownictwo Twittera zapewniło, że oficjalne konta prezydenta USA (@POTUS) i Białego Domu (@WhiteHouse) nie są i nie będą zablokowane. Korzystanie z nich podlegało będzie jednak ograniczeniom, których firma nie sprecyzowała.

Twitter na stałe zablokował konto Trumpa. "Istnieje ryzyko podżegania do przemocy"
Twitter na stałe zablokował konto Trumpa. "Istnieje ryzyko podżegania do przemocy"
fot. Jonathan Ernst / / Reuters

Gigant wśród platform społecznościowych zastrzegł, że nie wyklucza w przyszłości trwałego zawieszenia kont rządowych.

Po zablokowaniu prywatnego konta Donalda Trumpa Twitter usunął serię tweetów, którą zamieścił on na koncie prezydenckim w piątek wieczór, gdy stracił dostęp do prywatnego profilu.

fot. / / Twitter

Wykorzystywane dla potrzeb kampanijnych konto @TeamTrump, gdzie prezydent USA także opublikował w piątek zakwestionowane później tweety, zostało zawieszone, a wpisy usunięte.

Wakacje na giełdzie

@POTUS (President of the United States) to profil zarezerwowany dla urzędującego szefa państwa, ale Trump do tej pory rzadko z niego korzystał.

Nie zostaniemy uciszeni! - napisał na swoim rządowym koncie na Twitterze prezydent Donald Trump po zawieszeniu przez ten serwis jego prywatnego konta. W reakcji na ten wpis Twitter zablokował także i oficjalny prezydencki profil.

Prezydent oświadczył, że rozważa stworzenie własnej platformy społecznościowej w niedalekiej przyszłości.

Oficjalne prezydenckie konto obserwuje ponad 33 miliony osób. Oprócz zablokowania tego i prywatnego profilu Twitter zablokował także konta kampanii (@TeamTrump) oraz bliskich doradców ustępującego szefa państwa - prawniczki Sidney Powell oraz generała Michaela Flynna.

Twiter bezprecedensową decyzję zablokowania gospodarzowi Białego Domu prywatnego konta argumentował "ryzykiem podżegania do przemocy".

"Po dokładnym przeanalizowaniu ostatnich tweetów z konta Donalda Trumpa i otaczającego ich kontekstu na stałe zawiesiliśmy konto z powodu ryzyka dalszego podżegania do przemocy" - przekazały w oświadczeniu władze Twittera.

"W kontekście przerażających wydarzeń w tym tygodniu, w środę jasno daliśmy do zrozumienia, że dodatkowe naruszenia zasad Twittera mogą skutkować takim właśnie działaniami" - dodano w nim.

Po środowych zamieszkach na Kapitolu Twitter tymczasowo zawiesił konto prezydenta USA. To - jak relacjonował "Washington Post" - doprowadziło Trumpa "do wściekłości".

Przywódca USA - którego na Twitterze śledziło ponad 88 milionów profili - często korzystał z tego serwisu, regularnie wyrażając tu swoje opinie czy ogłaszając decyzje polityczne. Z uwagi na swój rozmach na tym portalu uznawany jest za czołowego przedstawiciela tzw. twitterowej dyplomacji.

Również Facebook w czwartek rozszerzył zakaz korzystania z kont na Facebooku i Instagramie wobec ustępującego prezydenta na co najmniej dwa tygodnie, do zakończenia procesu przekazania władzy.

Decyzje gigantów technologicznych to pokłosie szturmu zwolenników Trumpa na Kapitol, w trakcie którego zginęło pięć osób. Tłum był częścią wielotysięcznej demonstracji w Waszyngtonie przeciwko rzekomym fałszerstwom wyborczym, odbywającej się pod hasłem "Uratować Amerykę".

Do wzięcia udziału w manifestacjach zachęcał na Twitterze prezydent, który na około godzinę przed szturmem przemówił do demonstrantów, zapewniając ich, że nigdy nie zrezygnuje z walki przeciwko "kradzieży" wyborów i "nigdy się nie podda".

Po zamieszkach Trump opublikował na Twitterze nagranie wideo, w którym wezwał swoich zwolenników, z których część wtargnęła do budynku Kongresu podczas toczącego się tam posiedzenia mającego ostatecznie uznać wygraną Joe Bidena w wyborach prezydenckich, do pokojowego rozejścia się do domów. Prezydent USA mówił jednocześnie o tym, że "wybory skradziono", powtórzył, że zostały one sfałszowane.

Po szturmie na Kapitol prezydent zobowiązał się do przekazania władzy 20 stycznia.

Pod koniec maja Twitter po raz pierwszy dodał do prezydenckich tweetów specjalne adnotacje, uznając dwa tweety Trumpa za "potencjalnie wprowadzające w błąd". Amerykański przywódca w odpowiedzi oskarżył ten portal o "mieszanie się w wybory prezydenckie". W kampanii i po jej zakończeniu Twitter kontynuował "oflagowywanie" wpisów przywódcy USA.

Trump opowiada się za wprowadzeniem w USA przepisów ułatwiających pozywanie serwisów społecznościowych za moderację umieszczanych w nich treści (sprawa sekcji 230 tzw. ustawy o przyzwoitości komunikacyjnej). Kongres sprzeciwił się zawieraniu ich w procedowanej w grudniu ustawie o wydatkach obronnych na 2021 rok.

Z Waszyngtonu Mateusz Obremski

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (23)

dodaj komentarz
bumbumbum
Demokracja w wykonaniu "liberałów". Regan o nich mówił że pod ta nazwą przyjdzie faszyzm do USA.
Ferdinand Walsin Esterhazy - zdradę tego pana "elyty" XIX Francji chciały zatuszować zwalając winę na Alfred Dreyfus. Jakie to podobne do obecnej sytuacji.
pstrzezek
Twitter podjął tą decyzję w najgorszym możliwym momencie, gdy już wiadomo że starzec przegrał i odchodzi. Jak chcieliście uniknąć rozlewu krwi i podsycania do nienawiści to trochę musztarda po obiedzie. Paradoksalnie to może Trumpowi pomóc bo oprócz tego że jest niepoczytalnym megalomanem to będzie też postrzegany jako męczennik Twitter podjął tą decyzję w najgorszym możliwym momencie, gdy już wiadomo że starzec przegrał i odchodzi. Jak chcieliście uniknąć rozlewu krwi i podsycania do nienawiści to trochę musztarda po obiedzie. Paradoksalnie to może Trumpowi pomóc bo oprócz tego że jest niepoczytalnym megalomanem to będzie też postrzegany jako męczennik w walce o wolność słowa. I nie ważne że używa tej wolności do szerzenia kłamstw, oszczerstw i nawoływania do nienawiści. Fanatyk nie widzi tu różnicy
przemek_opinia
Aplikacja Parlera została usunięta z Google Play, ponieważ Trump założył na niej swoje konto. Czy ktoś jeszcze czegoś tu nie rozumie? Wolność słowa w Ameryce staje się bajką. A Google, Apple i inni pokazują swoją prawdziwą totalitarną naturę.
pstrzezek
Aplikacja została usunięta bo oprócz Trumpa byli na niej jemu podobni fanatycy rozrzucający guano na lewo i prawo. Czy jeszcze czegoś nie rozumiesz? Pytanie retoryczne
max5000
Właśnie ujawniła się szósta władz. Czwarta to media, piąta wielkie koncerny, które są tak silne, że uczestniczą w tworzeniu prawa w państwie tak aby było dla nich korzystne.
Szósta to władza youtubowo-twetterowo-fejsbukowa. Zablokujemy ci dostęp do mediów i do subskrybentów jeśli twój przekaz będzie sprzeczny z naszym regulaminem.
Właśnie ujawniła się szósta władz. Czwarta to media, piąta wielkie koncerny, które są tak silne, że uczestniczą w tworzeniu prawa w państwie tak aby było dla nich korzystne.
Szósta to władza youtubowo-twetterowo-fejsbukowa. Zablokujemy ci dostęp do mediów i do subskrybentów jeśli twój przekaz będzie sprzeczny z naszym regulaminem. Jak się nie podoba to wypad :) Cenzura wróciła, nie trzeba nawet komunizmu.
pstrzezek
Zapomniałeś że ta sama władza wygrała dla niego pierwsze wybory 5 lat temu. Wtedy nie przeszkadzało??
karbinadel
To są prywatne firmy, a korzystanie z ich usług nie jest obowiązkowe
max5000 odpowiada karbinadel
Te firmy to monopole. Nie ma dla nich alternatywy. O tym zapomniałeś
1as
To jest właśnie nowoczesny komunizm. Podstawową wartością życia jest konto na fb i twitterze.
Musi być wojna! Zburzyć ten lewacki syfostan trzeba!
przemek_opinia odpowiada karbinadel
"To są prywatne firmy" - zawsze słyszy się to jątrzenie jak "prywatne firmy" zrobią coś totalitarnego. Ale jak Netflixowi chce się odebrać możliwość nadawania, ponieważ nie spełnia ZASAD, to już wielki jęk, że co to ma być, totalitarny kraj, zaścianek.... Czyli prawo idzie tylko w jedną stronę. Prywatna firma "To są prywatne firmy" - zawsze słyszy się to jątrzenie jak "prywatne firmy" zrobią coś totalitarnego. Ale jak Netflixowi chce się odebrać możliwość nadawania, ponieważ nie spełnia ZASAD, to już wielki jęk, że co to ma być, totalitarny kraj, zaścianek.... Czyli prawo idzie tylko w jedną stronę. Prywatna firma może wszystko.

Powiązane: Donald Trump

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki