REKLAMA

Trzy ważne obserwacje na nową falę epidemii

Ignacy Morawski2020-09-28 08:11założyciel SpotData.pl
publikacja
2020-09-28 08:11
fot. Adam Chełstowski / FORUM

Wchodzimy w jesienną falę epidemii koronawirusa, która nie jest zjawiskiem specjalnie zaskakującym biorąc pod uwagę wcześniejsze projekcje epidemiologiczne. Wszyscy są na nią lepiej przygotowani – na pewno lekarze (to najważniejsze), ale analitycy również (to nie takie bardzo ważne). Są trzy zjawiska, które moim zdaniem powinniśmy uważnie obserwować, by na bieżąco weryfikować hipotezę, że obecna fala będzie dla gospodarki mniej bolesna niż pierwsza. Na te trzy rzeczy można patrzeć nieco inaczej niż na wiosnę.

1. Hospitalizacje i zgony zamiast nowych przypadków

Po pierwsze, należy skupiać się w dużej mierze na danych o hospitalizacjach i zgonach, a nie wyłącznie nowych przypadkach. Dzienne raportowane zakażenia przykuwają najwięcej uwagi w mediach, ale to nie one są najważniejszą informacją. Uciążliwość epidemii nie wynika z tego, ile osób zachoruje, ale z tego, czy system szpitalny wytrzyma i ile osób straci życie. Hipoteza o lepszym przygotowaniu na jesienną falę opiera się na przekonaniu, że nawet w warunkach wysokiej liczby zakażeń uciążliwość epidemii w jej epicentrach będzie niższa. Co więcej, dane o dziennych zakażeniach są nieporównywalne w czasie – zmienia się liczba testów, a jednocześnie, dzięki postępowi w metodach leczenia, zachorowanie na COVID-19 dziś ma inne konsekwencje niż na wiosnę. Patrzmy więc na hospitalizacje i zgony. Mamy już znacznie więcej baz danych niż na wiosnę i trendy w tych zmiennych można spokojnie śledzić. A jeżeli patrzeć na nowe zakażenia, to głównie przez pryzmat ich relacji do liczby wykonywanych testów.

Co wynika z ostatnich danych? W Polsce liczba hospitalizacji i zgonów rośnie – to jest niepokojące zjawisko. Choć pod względem hospitalizacji wciąż znajdujemy się ok. 30 proc. poniżej wiosennego szczytu, a wówczas rząd informował, że obłożenie szpitali nie jest wysokie. Można założyć, że mamy jeszcze margines bezpieczeństwa w kraju. Warto też zwrócić uwagę na fakt, że w krajach o dużym zasięgu epidemii – jak Francja – przyrost hospitalizacji jest słabszy niż na wiosnę: ok. 15 proc. tygodniowo, wobec 200 proc. tygodniowo w drugiej połowie marca.

/ SpotData

2. Koniec ze słowem "lockdown"

Po drugie, warto zrezygnować ze słowa „lockdown” w dyskusjach o reakcji rządów na nową falę zakażeń. To utrudnia zrozumienie sytuacji i jest już w tym momencie niewiele znaczącym hasłem. Między normalnym życiem a pełnym zamknięciem w domach jest kontinuum możliwości. Wiele wskazuje, że jakieś restrykcje jesienią będą potrzebne, ale wciąż wydaje się mało prawdopodobne, by ich zasięg był tak duży jak na wiosnę. Wiedza na temat wirusa jest dziś dużo większa niż pół roku temu i wiadomo, że przebywanie w otwartych przestrzeniach, komunikacji miejskiej czy sklepach niesie niższe ryzyko niż obawiano się na samym początku epidemii. Nie trzeba zamykać 30 proc. aktywności gospodarczej by ograniczyć zasięg epidemii. A jeżeli restrykcje obejmą mniejszą ilość aktywności, wówczas łatwiej będzie pomagać punktowo dotkniętym nimi branżom. 

Jedna niewiadoma, która może pokrzyżować te optymistyczne założenia dotyczące restrykcji, to sezonowość. Zupełnie nie wiadomo jak wirus będzie się zachowywał w czasie zimy na półkuli północnej, która wygląda trochę inaczej niż zima na półkuli południowej. Nie można  zupełnie wykluczyć, że efekty sezonowe będą mocniejsze od oczekiwań. 

/ SpotData

3. Firmy zaadoptowały się do koronawirusowych warunków

Po trzecie, wiele wskazuje, że wśród przedsiębiorstw następuje adaptacja do nowych warunków i nowa fala epidemii nie wywoła już takiego wstrząsu organizacyjnego jak pierwsza. To jest hipoteza, której potwierdzenia lub odrzucenia będę szukał w danych o nastrojach firm. Te dane na wiosnę były prawie bezużyteczne, bo skala wstrząsu uniemożliwiała jakiekolwiek historyczne porównania – odczyty wychodziły poza dotychczasową skalę wahań. Teraz powinno być dużo łatwiej wyczytać coś z badań o nastrojach.

Sądzę, że wiedza o tym, iż po pierwszej fali wróciło niemal normalne życie, powinna ułatwić przetrwanie drugiej fali. Zarówno z biznesowego jak i psychologicznego punktu widzenia.

Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
założyciel SpotData.pl

Ignacy Morawski jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych ekonomistów rynkowych. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty odpowiedzialnego za analizy makroekonomiczne. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach prognostycznych, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez Narodowy Bank Polski i „Rzeczpospolitą”. Był również członkiem zespołu przygotowującego prognozy makroekonomiczne w Polskiej Akademii Nauk, pracował także w think tanku WiseEuropa. Karierę rozpoczynał jako reporter ekonomiczny „Rzeczpospolitej”. Jest absolwentem ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (11)

dodaj komentarz
wilson_14
Teraz trzeba temat korona cisnąć do końca no bo przecież za dużo się zainwestowało w szczepionkę ... ojjj już ją na pewno wezmę. A może nasz zmusicie...Dziady..
wilson_14
https://www.medonet.pl/koronawirus/koronawirus-w-europie,odpornosc-stadna-w-szwecji-osiagnieta,artykul,97165877.html

Szwedzi Brawo reszta świata to .... szkoda słów.
wilson_14
Ktoś za to odpowie za straszliwie "śmiertelny wirus", niech ktoś w końcu pójdzie pod prąd i się wypnie na korona wirusa... mam dosyć tej ściemy i propagandy. Robienie dla pokazania światu jacy to my jesteśmy super, że środki dezynfekujące, maseczki itd. zapobiegną, ograniczą itp. W zakładach pracy też Ktoś za to odpowie za straszliwie "śmiertelny wirus", niech ktoś w końcu pójdzie pod prąd i się wypnie na korona wirusa... mam dosyć tej ściemy i propagandy. Robienie dla pokazania światu jacy to my jesteśmy super, że środki dezynfekujące, maseczki itd. zapobiegną, ograniczą itp. W zakładach pracy też świrują ... Wirus sobie jest i niech będzie i dajcie ludziom żyć, kto połknął haczyk niech nosi maski i inne, kto chce chorować niech choruje nawet bezobjawowo, nie uchronicie, nie zapobiegniecie, choćbyście ludzi w domach pozamykali!!!...
Pozdrawiam Szwedów.
mmonline420
Nareszcie zmiana narracji i wyższy poziom dziennikarski. Proponuję w kolejnym kroku odsłonić prawdę nt. testów PCR. Poniżej cytaty z badania jakości testów “QCMD 2020 Coronavirus Outbreak Preparedness EQA Pilot Study”:
"Prawie 20% laboratoriów popełniło błędy w badaniu próbek referencyjnych - zaobserwowano
Nareszcie zmiana narracji i wyższy poziom dziennikarski. Proponuję w kolejnym kroku odsłonić prawdę nt. testów PCR. Poniżej cytaty z badania jakości testów “QCMD 2020 Coronavirus Outbreak Preparedness EQA Pilot Study”:
"Prawie 20% laboratoriów popełniło błędy w badaniu próbek referencyjnych - zaobserwowano wyniki zarówno fałszywie dodatnie, jak i fałszywie ujemne.
Testy wykazały, że 3,1% laboratoriów błędnie wykryło powszechnego, szeroko rozpowszechnionego koronawirusa NL63 jako SARS-CoV-2, co oznacza, że ​​uzyskały wyniki fałszywie pozytywne. Co więcej, 2,9% błędnie zidentyfikowało powszechny szczep koronawirusa OC43 (który powoduje przeziębienie) jako SARS-CoV-2 - po raz kolejny fałszywie dodatnie. Próbki, które nie zawierały koronawirusa, dały wynik pozytywny w 2,7% laboratoriów."

Ponadto proszę przejrzeć ulotki producentów takich jak Creative Diagnostics, Biomol, Viasure, Altona Diagnostics - czego te testy nie wykrywają....!
Wszystko w Internecie, np. www.creative-diagnostics.com/sars-cov-2-coronavirus-multiplex-rt-qpcr-kit-277854-457.htm
secundus
Panie Ignacy, jest Pan doktorem, zna się pan na tym co pisze. Proszę więc, na podstawie wykresu z poniższego linka udowodnić ISTNIENIE dziesiątkującej ludzkość epidemii, tak dla mojego prostego, infantylnego umysłu. Ten pierwszy, "All ages".

https://www.euromomo.eu/graphs-and-maps
artureg
Fajna ta pandemia, taka mało śmiertelna. We Francji umiera 1 osoba na milion, w Polsce jeszcze mniej. Śmiech na sali, rządzą nami ludzie ograniczeni intelektualnie, asekuranci i ludzie bez żadnego doświadczenia w zarządzaniu.
niepejsiaty_polak
@ trooper- od mojej rodziny trzymaj się z daleka. Dzięki Bogu nikt z nich z tym wydumanym wirusem nie miał nic do czynienia. Wśród znajomych bliższych i dalszych również. Widocznie przeszliśmy go bezobjawowo. Właśnie wypisuję akt zgonu staruszkowi.Zgadnij, jaką przyczynę zgonu wstawię? ...
niepejsiaty_polak
Piąta obserwacja jest taka, że szefowie każą wpisywać w akty zgonu covida-19 jak leci. Dlaczego? Bo stawka z funduszu jest wtedy najwieksza.
trooper
Jak nie miał covid-a to żaden lekarz w karcie zgonu nie poda ci, że miał covida, chyba że to byłby jakiś bezdomny bez rodziny! Ty nie wiesz o czym piszesz człowieku, chyba dawno nikt Ci w rodzinie nie umarł.
ruhe
Czwarta obserwacja jest taka, że śmiertelność tego wirusa według oficjalnych danych z USA jest praktycznie zerowa, za to panika wprost odwrotnie.
Grupa wiekowa:
0-19: 0.003%
20-49: 0.02%
50-69: 0.5%
70+: 5.4%
Dane z oficjalnej strony CDC:
https://www.cdc.gov/coronavirus/2019-ncov/hcp/planning-
Czwarta obserwacja jest taka, że śmiertelność tego wirusa według oficjalnych danych z USA jest praktycznie zerowa, za to panika wprost odwrotnie.
Grupa wiekowa:
0-19: 0.003%
20-49: 0.02%
50-69: 0.5%
70+: 5.4%
Dane z oficjalnej strony CDC:
https://www.cdc.gov/coronavirus/2019-ncov/hcp/planning-scenarios.html
Każdy kto głosi te kłamstwa o konieczności wprowadzania faszystowskich restrykcji, i kto est odpowiedzialny za lockdown i inne ograniczenia, powinien trafić przed sąd.

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki