REKLAMA

Trump wznieci inflację na nowo? Analitycy ostrzegają

2024-07-17 11:00
publikacja
2024-07-17 11:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Stany Zjednoczone żyją wyborczym wyścigiem, którego faworytem jest były prezydent Donald Trump. Jego wygrana może nie być dobrą informacją dla Europy i świata.

Trump wznieci inflację na nowo? Analitycy ostrzegają
Trump wznieci inflację na nowo? Analitycy ostrzegają
fot. Rebecca Cook / /  Reuters / Forum

Donald Trump z pewnością jest barwną postacią, wymykającą się schematom. Gospodarczo poprzednia kadencja Trumpa upłynęła pod znakiem wysokich ceł i niskich podatków - głównym elementem reformy było cięcie stawki podatku korporacyjnego z 35 do 21 proc. Na mniejsze obciążenia mogły liczyć też gospodarstwa domowe ze względu na jednoczesne obniżenie większości stawek i zmianę progów podatkowych.

I choć analitycy przed wyborami w 2016 roku uważali, że Trump zrujnuje amerykańską gospodarkę i giełdę, to stało się coś odwrotnego. Na czas jego kadencji przypadła wielka hossa na Wall Street oraz przekładający się na rynek pracy wzrost gospodarczy, przerwany brutalnie przez pandemię. Więcej o gospodarczym podsumowaniu pierwszej kadencji Trumpa można przeczytać w artykule pt. "Trump a giełdy i gospodarka. Między triumfem a katastrofą".

Ameryka na pierwszym miejscu - inflacja problemem dla świata?

Obecnie analitycy ostrzegają, że druga kadencja Donalda Trumpa może ponownie wywołać globalną inflację, ponieważ jego polityka stawiająca Amerykę na pierwszym miejscu podnosi koszty na całym świecie.

"Istnieje większe ryzyko, że polityka Trumpa będzie bardziej inflacyjna w drugiej kadencji, niż byłaby w pierwszej" – powiedział we wtorek Michael Metcalfe, szef strategii makro w State Street Global Markets, w programie "Squawk Box Europe" stacji CNBC.

Wakacje na giełdzie

"Poziom inflacji jest wyższy, oczekiwania inflacyjne są wyższe, a my nadal jesteśmy w tym nastawieniu inflacyjnym" - dodał. Może to mieć wpływ na wzrost cen zarówno w kraju, jak i daleko poza granicami USA - w Azji i Europie.

Waszyngton na wojennej ścieżce

Zarówno prezydent Joe Biden, jak i Trump zasygnalizowali, że jeśli zostaną wybrani, to podniosą cła na produkty z Chin. To kolejny etap wojny handlowej na linii USA-Chiny. W maju administracja Bidena ostro podniosła cła m.in. na pojazdy elektryczne, chipy komputerowe i produkty medyczne pochodzące z Państwa Środka. Wysokie cła są zazwyczaj postrzegane jako inflacyjne, ponieważ podnoszą koszt importowanych towarów.

Niedawny sondaż "WSJ" sugerował jednak, że większość ekonomistów uważa, że ​​inflacja wzrośnie pod rządami Trumpa ze względu na jego twarde i protekcjonistyczne stanowisko. Ci, którzy widzieli wzrost inflacji pod rządami Bidena po drugiej kadencji, przypisywali to raczej dużym pakietom wydatków.

Wyższa inflacja w USA może rozlać się również na Azję - powiedział Gareth Nicholson z Nomura, cytowany przez CNBC. Prezydentura Trumpa oznaczałaby ogólny "negatywny czynnik ryzyka" dla akcji azjatyckich. [...] "Makroekonomicznie będzie to miało charakter inflacyjny dla światowej gospodarki (być może nawet stagflacyjny) i przyspieszy kolejne zmiany w łańcuchach dostaw w Azji" - dodał.

Europa oberwie rykoszetem? Amerykańskie cła podbiją inflację w USA

W ostatnim raporcie Goldman Sachs pt. "The Economic Consequences of Mr Trump" prognozował, że prezydentura Trumpa może spowodować wzrost inflacji w strefie euro o 0,1 p. proc., ponieważ wyższe cła obciążą handel światowy. Szacunki Goldman Sachs sugerują także, że program polityczny Trumpa obniży PKB strefy euro o około 1 proc.

"Trump zobowiązał się nałożyć ogólną stawkę celną w wysokości 10 proc. na cały import do USA, w tym z Europy, oraz cło w wysokości 60 proc. na cały import do USA z Chin. Łącznie propozycje te mogłyby podnieść średnią stawkę celną w USA o 16 punktów procentowych (pp) do prawie 20 proc., co byłoby najwyższym poziomem w okresie powojennym. Oczekiwalibyśmy, że UE zemści się proporcjonalnie do takich ceł, tak jak w pierwszej kadencji, podnosząc efektywną unijną stawkę celną o około 1 punkt procentowy" - czytamy w raporcie.

Goldman Sachs

"Co więcej, perspektywy polityki handlowej pod rządami Trumpa byłyby wysoce niepewne. W pierwszej kadencji miary niepewności polityki handlowej (TPU) wzrosły, gdy administracja zagroziła wprowadzeniem ceł na szeroką skalę. Biorąc pod uwagę skupienie się na nadchodzących wyborach w USA, wskaźniki TPU ponownie zaczęły wyraźnie rosnąć" - dodano.

Analitycy Goldman Sachs szacują znaczny wzrost inflacji w USA o 1,1 pp. oraz umiarkowany wzrost inflacji w strefie euro o 0,1 pp. Przyczyną dużej luki jest to, że gospodarki europejskie importują znacznie mniej z USA niż amerykańskie importy ze świata, co skutkuje znacznie mniejszym wzrostem efektywnej stawki celnej - odnotowano.

Trump zbawi amerykańską gospodarkę?

Pomimo pozytywnych wskaźników makroekonomicznych opinie Amerykanów o sytuacji gospodarczej USA są przeważnie negatywne. W badaniu przeprowadzonym w lutym br. przez Pew Research Center aż 73 proc. ankietowanych wskazało wzmocnienie gospodarki jako priorytetowy obszar działań prezydenta i Kongresu - odnotowuje PISM w biuletynie pt. "Bidenomika - gospodarka USA w kampanii wyborczej".

Także w marcu br., w badaniu dla CBS News, 59 proc. ankietowanych oceniło aktualną sytuację gospodarczą jako złą, a 38 proc. stwierdziło, że jest ona dobra. Jednocześnie Amerykanom wydaje się, że polityka Bidena nie daje już szans na poprawę sytuacji, za to w przypadku Trumpa widzą taką perspektywę - dodano.

Na pytanie o ocenę sytuacji gospodarczej z czasu prezydentury Trumpa 65 proc. odpowiedziało, że było ona dobra, na zły stan wskazało 28 proc. ankietowanych. W tym samym badaniu 55 proc. stwierdziło, że polityka Bidena będzie prowadzić do dalszego wzrostu cen, a tylko 17 proc. uważa przeciwnie. W przypadku Trumpa 44 proc. wyborców wskazało, że jego polityka doprowadziłaby do obniżenia cen, a 34 proc. uznało, że doszłoby do ich wzrostu - zaznaczono.

Wakacje na giełdzie. Spróbuj z nami swoich sił w inwestowaniu. Kliknij, aby dowiedzieć się więcej (fot. Bankier.pl / )

Oprac. JM

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Bolesny cios dla Aliora, drobna korekta dla gigantów. Wyrok TSUE podzielił sektor bankowy
Tematy

Komentarze (23)

dodaj komentarz
aszkenazyjski
Redaktorze, jeśli już musisz pisać o ekonomii, to zapamiętaj ; import jest zawsze „ z”a
eksport „ do”.
simonsoft8
blobraćż and szprawo. wciąż duża
po_co
Na Śląsku straszyło się dzieci bebokiem który wchodzi przez dziurkę od klucza po to aby nie wychodziły w nocy z łóżek.
Dorosłych straszy się Trumpem.

Jedni i drudzy, dzieci i dorośli, naiwni jak kaczki mimo, że za grosz w tym prawdy.
dulipa
"Jeśli Trump ponownie zostanie prezydentem, będzie to KONIEC "do globalnego porządku" mówi Yuval Noah Harari z WEF "- ha! A wiec o to chodzi !
bha
W detalu raczej nie trzeba nic wzniecać inflacja detaliczna od dawna jest nie tylko tam na krajowych rynkach wewnętrznych co roku najwyższa.
katzpodola
"analitycy przed wyborami w 2016 roku uważali, że Trump zrujnuje amerykańską gospodarkę i giełdę, to stało się coś odwrotnego". A to jest przykład analityków którym płacą za mieszanie w kotle
lipsk
Tramp europe potraktuje z elegancją jak Indi potraktował niemca co nie zapłacił
https://www.youtube.com/watch?v=s0vNsH81YeA
mirek6504
Cud gospodarczy za Trampa był spowodowany niepochamowanym dodrukiem pieniądza !!
and00
A za Putina rabunkową eksploatacją skolonizowanych terenów na Syberii
Co nie zmienia że w Rosji ciągle odkładacie w dolarach
shk7421
Strasznie trumpem czas start, nie udało się go ubić to chociaż będą straszyć

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki